lip 04
niedziela
28 komentarzy
Autor:
Rudolf
Przyjaciele mówią mi, żebym przestał pisać.
Niewykluczone, że mają rację – 4 lata temu, gdy powstał Zawsze Kwadrat, fotografia w Polsce była naprawdę w słabszej kondycji. Na półkach królowały fotoszopy, a synonimem aparatu fotograficznego była cyfrowa „małpka”. Dziś w Empiku wybór 8 razy większy: są pozycje, które nawet bym sobie kupił, gdybym miał taką fantazję wydawać pieniądze na wszystko, co mnie zainteresuje. Powstają nowe, „ambitne” księgarnie, w których można – nie korzystając z pomocy wujka z Ameryki – naprawdę dostać rzadkie i wartościowe książki, często w obcym języku.
Ludzie też jakby bardziej świadomi wizualnie. Zwracają uwagę na czarno-białe odbitki już nie na zasadzie „o, mój dziadek takie robił”; raczej pytają który to taki artysta i czy da radę zdobyć podobne zdjęcie.
Jednocześnie wszystko jakby dryfuje w swoim kierunku, a ja czuję się trochę wyalienowany. Jak pewien wędkarz, który zimą poszedł łowić ryby nad przerębel… bez wędki. Ewidentnie czegoś też mi brakuje, ale mimo wszystko i tak dobrze mi posiedzieć nad wodą i poobserwować ptaszki.
I w końcu tak bywa, że spotykają mnie sytuacje, które mój brak wędki boleśnie mi uświadamiają. Tak właśnie było z pewnym chętnym na mój zestaw lamp błyskowych. Sprzedałem je, oczywiście. Dalej…
Jeździłem ostatnio podczas burzy motocyklem. Whoooa, jak to mówią; niebywałe doświadczenie! Ciemna noc, pustawe drogi, deszcze, burza, pioruny i leżące drzewa. Masakra! Oczywiście ... dalej
Słowo wstępu od Rudolfa: zastanawiałem się, czy publikować taki wpis, ale po rzucie monetą i odczycie fusów z filiżanki po kawie wyszło, że ... dalej
Przyzwyczajenie jest podstępne i bardzo trudne do zwalczenia. Ba! Czasem trudno jest nawet dojść do wniosku, że chce się je zwalczać!
No więc przyzwyczaiłem ... dalej
Dotarło do mnie.
Dotarło w momencie, gdy zeskanowałem ostatni film. Właściwie dwa ostatnie. Okay, w sumie to jednak trzy.
Jakiś czas temu, po wywołaniu negatywu ... dalej
Internet uwielbia zestawienia, to oczywiste. Są więc przeróżne strony poświęcone również fotografii - tym bardziej fotografii skupionej wokół największych nazwisk. Mistrzów zresztą traktuje się nie tylko w Internecie z odpowiednią atencją - te same nazwiska pojawiają się w różnego rodzaju magazynach czy też książkach - zarówno w kontekście historii fotografii, jej analizy jako dziedziny sztuki, jak i technikaliów.
Kto nie słyszał ... dalej
Kwadratowo...
Przyjaciele mówią mi, żebym przestał pisać.
Niewykluczone, że mają rację - 4 lata temu, gdy powstał Zawsze Kwadrat, fotografia w Polsce była naprawdę w słabszej kondycji. Na półkach królowały fotoszopy, a synonimem aparatu fotograficznego była cyfrowa "małpka". Dziś w Empiku wybór 8 razy większy: są pozycje, które nawet bym sobie kupił, gdybym miał taką fantazję wydawać pieniądze na wszystko, co mnie zainteresuje. Powstają nowe, "ambitne" księgarnie, w których można - nie korzystając z pomocy wujka z Ameryki - naprawdę dostać rzadkie i wartościowe książki, często w obcym języku.
Ludzie też jakby bardziej świadomi wizualnie. Zwracają uwagę na czarno-białe odbitki już nie na zasadzie ... dalej
Kolorowo...
Żenujące.
Po raz kolejny potykam się o żenadę. Aż mi się nie chce o tym pisać, ale przecież muszę, bo nie mogę zawieść wszystkich moich fanek i fanów, prawda?
Powiedzenie, że fotografia jest dla tych, którzy nie potrafią malować - może czasem zmusić do zastanowienia, śmieszyć, bądź irytować. Ale na dłuższą metę żaden fotograf nie żyje chyba z brzemieniem braku talentu malarskiego (choć depresja jest dość popularną dolegliwością w tych kręgach). Jednak faktem jest, że to, co robimy jest często tak odtwórcze, tak wtórne, tak proste - że niektórzy boją się zastępu małp, który miałby przyjść z toną aparatów i zrobić kupę ... dalej