wtorek
MarudzenieNikon i gejsze…
Mam wrażenie, że świat żyje zapowiadaną premierą nowego Nikona. Pewnie myślą, że będzie rewolucja, na miarę pewnego krótkiego opowiadania.
Ja natomiast obejrzałem Wspomnienia Gejszy. Film nic specjalnego, ale po raz kolejny obraz Japonii daje mi do myślenia. Pierwszy raz był po przeczytaniu Księgi Herbaty – książeczka tak mała a tak pełna treści…
Tak czy siak – we Wspomnieniach była jedna taka fajna scenka – dwie gejsze sobie rozmawiają w jakimś uroczym zakątku, a z boku fotograf-amator robi zdjęcie backgroundu. Fajny smaczek. Ogólnie jak ktoś ma na tyle samozaparcia, żeby obejrzeć film dla samych zdjęć, to polecam.
Post Tags: film, Japonia, Nikon
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)

lip 25, 2006
Reply
Tak sobie myślę, że ciężko było znaleźć dziś jakieś gejsze do fotografowania… a aparat pewnie by się znalazł. Ergo – gejsze wyginęły a aparaty nie.
I jaki z tego wniosek?
lip 25, 2006
Reply
Że popyt na gejsze spadł, a na aparaty wzrósł.
Może przez to, że liczy się łatwość obsługi? ;)