czwartek
Artykuły, Fotografie, Informacje, Warsztat fotograficznyAj waj!
Wracając do porównywania d200 z przestarzałą technologią – zeskanowałem film. :)
Zobaczmy więc, co wyszło.
Nikon d200 dał nam obrazek mniej więcej taki, jak obok (można kliknąć). Nie będę zamieszczał większego, bo to i tak nie ma sensu – za moment będzie crop 1:1, który da nam pojęcie o jakości matrycy i użytego obiektywu.
Pora na DDR-owskie obiektywy z filmem Fuji Superia, zamknięte w szczelnej obudowie produkcji ukraińskiej.
Poniżej obrazek, który pokazuje obszar objęty obiektywem standardowym (80mm dla średniego obrazka) w dokładnie tym samym miejscu, co d200.
Tak na marginesie – ja użyczyłem de-dwusetce statywu, a de-dwusetka robiła za światłomierz dla araxa ;)
Jak widać, zaznaczyłem dwie rzeczy – pierwsza (niebieski prostokąt) to pole widzenia aparatu d200 z niby-standardowym obiektywem 50mm. Wiadomo, d200 ma cropa zdaje się około 1.5, więc zdziwienia nie ma.
Drugi prostokąt, a właściwie czerwony kwadrat, to jak się za moment okaże fragment obrazka, który został porównany.
Teraz popatrzmy, jak się ma do powyższego przeskalowane zdjęcie z d200 (poniżej).
Zwrócić uwagę w powyższym zdjęciu może inny balans bieli, i lokalne kontrasty – no cóż, zostawmy to na kiedy indziej, nie to było przedmiotem testu.
Idąc za ciosem, popatrzmy na przedstawione obok siebie dwa zdjęcia – pierwsze to czerwony kwadrat z Araxa, drugi z d200.
Moim skromnym zdaniem, żyjemy w momencie, kiedy nie zostało już co porównywać ;)
No dobra, ale teraz parę słów komentarza na temat nierzetelności testu.
- Nie znam tego materiału – nie robiłem nigdy na Superii, nie umiem go skanować;
- Nie skanowałem dotąd tak, by konkurować z czymkolwiek/kimkolwiek – być może zeskanować można te klatki lepiej;
- Można użyć skanera bębnowego – podejrzewam, że zyskamy na jakości zauważalnie;
- Można użyć innego materiału – może jakaś Velvia?
- Można wreszcie użyć obiektywu trochę lepszej jakości, niż te moje DDR-owskie (nie narzekam, dobre, a jakże).
Teoretycznie – jak już włączyło mi się testowanie, być może warto porównać trochę bardziej na serio te dwa (jakże różne) systemy – na przykład założyć do obydwu obiektywy o takiej samej efektywnej ogniskowej, na przykład wybrać najlepszy film, na przykład testować odbitki, a nie skan z jpg-iem z matrycy…
Być może, być może. Jak dla mnie jedno jest oczywiste. Producenci lustrzanek doszli do pewnego poziomu, którego już wcale nie trzeba przekraczać – raczej należałoby dziś skupić się na ergonomii i ogólnie na zrobieniu prawdziwego aparatu cyfrowego, a nie lustrzanki na wzór dawnych analogów różniącej się tylko wbudowaną matrycą zamiast filmu. Ale to, czym powinien się charakteryzować taki aparat, to już kiedy indziej. :)
To tyle w temacie.
Post Tags: Arax, Nikon, porównanie, skanowanie
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)





sie 4, 2006
Reply
Weź pod uwagę jeszcze to, że mogłeś zwyczajnie źle wyostrzyć klatkę!
Mamy jeszcze kilka fotek do porównania więc aby test można wogóle brać na serio należałoby je też porównać tak ze zwykklej rzetelności.