środa
Artykuły, Fotografie, Kadrowane w kwadrat, Warsztat fotograficzny, Zdjęcia koloroweCarl Zeiss versus Carl Zeiss
No więc podsumujmy.
W niedzielę wybrałem się przetestować dwa aparaty:
- Zmodyfikowany przez firmę ARAX Kiev 88, zwany dalej Araxem z obiektywem Carl Zeiss Flektogon 50mm (starsza wersja, z pierścieniami srebrno-czarnymi)
- Hasselblad 503cw z obiektywem Carl Zeiss Distagon 50mm C T*
Celem głównym było sprawdzenie, czy jest widoczna różnica między obiektywem, którego używałem do tej pory (ten w Araxie), a tym, którego kupiłem niedawno.
Trochę o warunkach…
Warunki pogodowe były „takie sobie”. Pogoda pochmurna, czasem powiewało, co automatycznie powodowało przerwy i czekanie na bezwietrzne momenty.
Oba aparaty stały na tym samym statywie, oba obiektywy zostały ustawione na czas 1/60, przysłonę F11 – ostrość na fasadę budynku. W obu aparatach została użyta możliwość wstępnego podniesienia lustra (MirrorLockUp).
Jeśli chodzi o materiał zdecydowałem się na diapozytyw Fuji – Provia 100. Również po to, żeby móc go obejrzeć na podświetlarce.
Provia została zeskanowana na skanerze Nikon 9000 w rozdzielczości 4000dpi.
Trochę o ograniczeniach…
Jak już pisałem jakiś czas temu, mój cyfrak, którym zwykłem mierzyć światło zaliczył małą awarię – jasne części obrazu są zabarwione na różowo – histogram jest wtedy trochę „skrzywiony” – nie mam więc pewności co do poprawnego pomiaru w tym teście. Wydaje mi się nawet, że o jakieś pół EV slajd został niedoświetlony. To jedna sprawa.
Druga rzecz, to jak będzie zaraz widać między jednym testem a drugim został poruszony (przy zmianie aparatów) statyw. Podczas zdjęcia już nikt go nie ruszał, ale jak się porówna obydwie klatki, to widać, że kadr nie jest ten sam. Ponieważ jednak mam dosyć technicznych testów, nie zamierzam tego poprawiać.
Trzecia rzecz – skany. Otóż jak wcześniej bawiliśmy się z d200 porównując crop w jednym zdjęciu, użyty został mój Epson 4990. Otóż z przykrością stwierdzam, że tenże skaner to badziew, a co gorsza w tym przedziale cenowym nic innego się rozsądnego nie znajdzie. Poniżej wycinek kadru z zeskanowany na dwóch skanerach: moim 4990 i na Nikonie 9000. Wnioski są takie – Nikon daje lepszy rezultat, mimo niższej rozdzielczości (4000 dpi vs 4800 dpi), a ja nie potrafię skanować (te różnice w kolorach!).
Trochę o wynikach…
Pierwszy rzut oka – jeden z obiektywów daje cieplejszy obraz. Mimo tego, że ten cieplejszy wydaje się bardziej naturalny – nie jest tak. Różnicę na niekorzyść cieplejszego widać lepiej na podświetlarce – wychodzi teraz dlaczego wybór slajdu był dobrą decyzją :)
Obydwie klatki, ze względu na to, że chciałem pokazać je razem z brzegiem filmu zostały zeskanowane w małej rozdzielczości na Epsonie 4990, przeze mnie. Należy je potraktować tylko i wyłącznie poglądowo.
Druga rzecz – ostrość. Poniżej pełna klatka z zaznaczonymi fragmentami, które poddałem analizie.
Zajmijmy na początku fragmentem czerwonym.
W powiększeniu różnica między nimi wygląda następująco:
Co widać? Widać przewagę szkła wsadzonego do Araxa. :)
Niestety, różnica jest dość niewielka – trochę pomaga powiększenie na 200% tych kadrów. Jak dałem do oceny kilku osobom, to raz mówiły, że jedna klatka jest ostra, drugi raz, że druga. Podejrzewam również, że rzucenie tego obrazu na ścianę dałoby trochę lepsze możliwości testowania. No ale to test o charakterze internetowym, a nie ścienno-imprezowym ;)
Przejdźmy do następnego wycinka – żółtego, czyli brzegu kadru.
Tu wątpliwości były mniejsza. No dobra, nie było ich wcale. Obiektyw podłączony do 503-ki jest lepszy na brzegu kadru. :/
Tu też polecam przyjrzenie się przy powiększeniu 200%.
Trochę o wnioskach…
Wnioski są dość jasne, ale niestety nie takie jak oczekiwałem. Oczekiwałem natomiast tego, że skan o rozdzielczości 4000dpi pokaże mi już różnice, które będą oczywiste i pomocne przy wyborze. Zawiodłem się strasznie.
Wniosek nr 1: Jak robisz na materiale analogowym, nie licz, że dobrze wyjdzie ci przeniesienie wyników w formę cyfrową – chyba, że stać cię na skany ze skanera bębnowego. Skanery (nawet te dedykowane do filmów) nie dają rady oddać właściwej średniemu formatowi jakości.
[w szczególności należy wziąć poprawkę na poprzedni test średniego formatu z d200]
Wniosek nr 2: Carl Zeiss z mocowaniem Pentacon Sixa bardzo ładnie sobie radzi w porównaniu do również leciwego obiektywu Distagon C T*. Oczywiście jeśli nikomu nie przeszkadza występujące w nim ocieplenie kolorów. :)
Wniosek nr 3: Mi osobiście wystarczyłby którykolwiek z powyższych obiektywów – nie zamierzam robić powiększeń większych niż 30×30 – a do tego każdy z nich w połączeniu z epsonem 4990 jest wystarczający.
Pozostaje jeszcze jedna uwaga – kultura pracy każdego z systemów. Jeden z tych aparatów chodzi pięknie – szyberek wskakuje zawsze gładko tam, gdzie jego miejsce, nie trzeba nic dociskać, nie trzeba słuchać głośno pracujących mechanizmów, jest gładki, ładny, i przyjemny w obsłudze. Przewijanie zdjęć jest przyjemnością, wszystko jest zrobione tak, by ułatwić życie.
Ogólnie – jest przyjemny w obyciu.
Dlatego zostanę przy Hasselbladzie.
:)
PS. Ukłony wielkie należą się w kierunku pana Maćka Graja (coolscan.pl), który w bardzo atrakcyjnej cenie zeskanował moje testowe slajdy – bardzo polecam (wyjątkowy profesjonalizm).
PS2. Skany zostały wywołane w laboratorium przy kinie Relax – tym otwartym 24h – również polecam (bardzo miła obsługa) ;)
Post Tags: Arax, Hasselblad, porównanie, skanowanie
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)






sie 10, 2006
Reply
Wnioski podobne jak na kievoholic. Zakładając, zę iteresuje mnie tylko środek kadru, bo w portrecie boki zazwyczaj są pięknie rozmyte, to Kiev nie przegrywa tak bardzo. A jeśli chodzi o kulturę pracy Hasselka, to chciałbym jej kiedyś doświadczyć :)
sie 10, 2006
Reply
czekaj, czekaj, jaki portret?
Przecież to szeroki kąt jest :)
Szerokim kątem chcesz portret robić?
sie 10, 2006
Reply
Lekka generalizacja :) Generalnie większość „wschodnich” obiektywów wykazuje tą samą cechę. Ale faktycznie bardzij miałem na myśli obiektyw standarowy. Chociaż zdarzało mi się juz robić portrety flektogonem 20/2.8 :). Ale mniejszym obrazkiem o nie kwadrat…