Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1270
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

sie 26
sobota
Artykuły, Czarno-białe, Fotografie, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Polecane, Zdjęcia kolorowe
Wódka z fotografią w tle

Wczoraj po rozmowach z moim sześcioletnim synem uświadomiłem sobie jedną rzecz – dorastając widzimy ostrzej i więcej – i to jest złe!

Chodzi o to, że – o ile dobrze pamiętam – jak byłem mały, bardziej zwracałem uwagę na kształty, kolory, ale w sposób niejako rozmyty. Dorastając widzi się coraz ostrzej, coraz bardziej człowiek skupia się na szczegółach obrazu, na jego detalach technicznych, i tak dalej. Rozkładamy obrazy na czynniki pierwsze, analizujemy je. Wnikamy w nie kawałek po kawałeczku, zatracając ogólne wrażenie.

Dlatego właśnie dorośli lubią zazwyczaj wszystko, w co można się wgryźć, co na małej powierzchni ma dużo treści – dzieci przeciwnie – ich to nudzi.

A co się dzieje jak się pije? Poza oczywistymi trudnościami z kontrolą widzi się zupełnie inaczej otaczający świat. :)
Przykład? Proszę bardzo – pochodzę z małego miasteczka, położonego nad niedużą rzeczką.


Miasteczko nie rozwija się, nie zapewnia świetlanej przyszłości ludziom – jest tam ogólnie nudno i szaro. Ulica, gdzie mieszkają moi rodzice leży dodatkowo na uboczu, więc tym bardziej niewiele się tam dzieje – jeszcze więcej szarości.
Mój ojciec, dobry człowiek, jako że czasem długo go nie odwiedzamy, przy okazji takich wizyt zdarza się, że postawi wódkę. Wyborową. Jakieś dwa lata temu wyszedłem po zakrapianym wieczorze z małżonką na spacer. Jak mnie poraziła swym niecodziennym widokiem ta znana od lat uliczka! Pomarańcz nadający barwę całej scenerii i lekka mgiełka w oddali sprawiły, że biegiem wróciłem do domu po aparat, pomierzyłem światło i z braku statywu ustawiwszy sprzęt na ziemi – strzeliłem zdjęcie.

Naprawdę, nigdy nie pomyślałbym o zrobieniu tego zdjęcia na trzeźwo! ;)


Drugi raz zdarzył mi się jakoś rok temu, w podobnej sytuacji – po wyjściu z domu rodziców zobaczyłem księżyc w chmurach – scena, jak pamiętam sprawiła (prócz mojego zbyt długiego zachwycenia), że zrobiłem dużo szumu wracając po aparat, rozkładając statyw i tak dalej. Najciekawsze jest to, że wszyscy inni się świetnie przy tym bawią! A przy tym zwracają też uwagę na te obrazy – można przy okazji troszkę wokół porozsiewać zarazków fotograficznych ;)
Zdjęcie, które zrobiłem – tak naprawdę w ogóle mi nie wyszło!
W czasie naświetlania klatki przejechał samochód, co mnie – jak pamiętam – nieźle rozsierdziło, a ponadto, jak się później okazało obiektyw dał niezłą flarę na obrazie. Co z tego, że nie wyszło? Podoba mi się dziś bardzo. Na przekór prawidłom, które złamałem.

Ano właśnie – łamanie swoich prawideł – otóż tymi zdjęciami łamie jedną ze swoich podstawowych zasad – jak pijesz, nie bierz aparatu do ręki!

Sprawa jest tak naprawdę dość istotna – i niestety, mam na potwierdzenie powyższej zasady dobre powody.

Wszystko zaczęło się w momencie, gdy zostałem zaproszony na ślub i wesele.
Wiadomo, ślub i wesele to poważna sprawa, a ponieważ robię zdjęcia dla zabawy, zawsze odmawiam, gdy ktoś mi proponuje zrobienie zdjęć na takiej imprezie. Ba! – odmówiłem siostrze ciotecznej, w wyniku czego prawie się na mnie obraziła!
Tutaj jednak w sumie sprawy nie było – od początku koledze radziłem zatrudnienie zawodowca, a on posłuchał, i w sumie nawet chyba ani razu nie rozmawialiśmy o moim robieniu zdjęć.
(Wszystko ładnie, pięknie, ale oczywiście cały sprzęt wziąłem ze sobą – impreza była daleko, więc liczyłem na jakieś fotki tuż przed powrotem do Warszawy)

Na poprawinach, jak już wszyscy zaczęli się integrować i toasty w stronę Młodej Pary latały bez żadnej kontroli, podszedł sam Pan Młody, i rzucił „No jak, Rudolf, porobisz nam jakieś foty średnim formatem?”

No i co miałem odpowiedzieć?

Stresu niby nie było – zawodowiec wytrzaskał do tej pory jakimś zaawansowanym cyfrakiem mnóstwo zdjęć – także krzyknąwszy na pląsającą na sali małżonkę zebraliśmy towarzystwo i udaliśmy się w stronę malowniczego kościółka, którego sobie wcześniej upatrzyłem jako fajne tło dla Młodej Pary.
Nie zrozumncie mnie źle – nie było jeszcze tak późno, żeby ktokolwiek z nas mógł być uważanym za pijanego – co to, to nie! Ale wujek kolegi zrobił niezły bimberek, i jak się zaraz okaże – ten napój potrafił wiele zdziałać nam w głowach. ;)

Sesja była naprawdę fajna – pannę Młodą zaatakowały mrówki, pogoda była piękna, młode małżeństwo prezentowało się naprawdę świetnie – głównie dlatego, że tak niezwykle wyglądali nie trzeba mnie było przekonywać do zdjęć!
Sesja była na tyle fajna, że pstrykałem jak najęty – znaczy zrobiłem dwa filmy. :)
(Dla mnie to dużo, jak na te dwie godziny, czy ile tam czasu spędziliśmy)

Teraz posłuchajcie – kwadrat w średnim formacie ma tę cechę, że przy standardowym filmie 120, klatek na cały film jest 12. Nie więcej! Dwanaście i koniec. Nie 13!!!

A ja właśnie zrobiłem trzynaście. :D
Poniżej skan tej 13-tej klatki (właściwie, to fragmentu) – i symbol mojej głupoty.


Naprawdę nie mam pojęcia, jak to zrobiłem.

Tak więc wybór należy do ciebie – albo pijesz, albo robisz całe zdjęcia ;)

Wódka z Fotografią w tle, Mariusz Wołoszyn, 2006
Wódka z Fotografią w tle, Mariusz Wołoszyn, 2006

Nie twierdzę wcale, że wódka jest wrogiem fotografii. Niektórzy, jak choćby Witkacy, wspomagali swoją twórczość naprawdę różnymi rzeczami zmieniającymi świadomość, i nieźle im to wychodziło. Tyle że nie każdy z nas jest Witkacym ;)

Mimo wszystko jak będziecie następnym razem pić – spójrzcie na świat oczami fotografa – zobaczycie coś, czego nie widać na codzień.
I pijcie z rozsądkiem, jeśli już to robicie – najpierw ciepły, sycący posiłek, potem picie pod coś z dużą ilością witaminy C, i wreszcie najlepiej spacerek (może być do nocnego po następną butelkę).
Ja staram się jeść dobrze przyprawione mięso, a wódkę popijam sokiem porzeczkowym.

Tym optymistycznym akcentem – kończę. Pora zrobić zakupy na dobrą kolację ;)



Post Tags: , , ,

7 Responses to “ Wódka z fotografią w tle ”
  1. jerzy ogorek

    maj 20, 2007
    Reply

    zdecydowanie nie pij tyle ;-)
    uwazam, ze trinkowanie rozmywa swiadomosc i osoba robiaca zdjecia ma utrudniony dostep ogarniecia wszystkich czynnikow. czy to elementow kadru, czy technicznie aparatu.

    a i mozna w otwarta studzienke kanalizacyjna wpasc. pozdr.

  2. Wszystko zależy od tego, jak, ile i z kim się pije ;)))

  3. Witam

    Całkiem przypadkowo trafiłem na Twoją stronkę – miło tu u Ciebie…

    No, ale do rzeczy – miałem kiedyś taki przypadek – robiłem fotki kieliszków z różnymi trunkami, aby nie wylewać częściowo degustowałem… Fotki wyszły fajne – teraz od czasu do czasu to powtarzam… Ale pod wpływem to bym się chyba nie wybrał na focenie poza studiem/domem…

    Pozdrawiam

  4. witaj, danny d, dzieki :)
    jak widać okazje czyhają cały czas wszędzie wokół! ;)

  5. rozumiem jak najbardziej słowa „jak pijesz nie bierzesz aparatu do ręki”. Ja sam jestem perkusistą i sobie nie wyobrażam jakbym mógł w ogóle usiąść za perkusją po kilku kieliszkach ulubionej Soplicy. Lubię zarówno sobie dobrze wypić od czasu do czasu, bo i smak mi odpowiada bardzo, ale jednak picia z muzyką łączyć nie będę.

  6. Witaj Rudolf! Wczoraj trafiłem na zawsze-kwadrat. Ogólnie raczej nie czytuje blogów, nieważne czy o fotografii … czy nie. Właściwie to nie „raczej” – po prostu w ogóle. Trafiłem przypadkiem i po kilku opowiadaniach stwierdziłem, że wypada zrobić wyjątek i przeczytam od deski do deski, czy jakoś tak w przypadku blogu. No ale nie o tym miał być ten komentarz, a o owej 13 klatce. Mam leciwego Penacona SIXa i zawsze robie 13 klatek ;-) Nie ma on żadnego okienka umożliwiającego podgląd numeru klatki, dlatego wypracowałem inna technikę, która się sprawdza. Po załadowaniu filmu naciągam papier aż strzałka zatrzyma się około centymetra od znaczniku na korpusie. Potem 3 puste strzały i zawsze wchodzi 13 klatek :]
    No nic … wracam do archiwum i czytam dalej.
    Pozdrawiam!

  7. @D.M.M witamy ciepło, witamy (włączył mi się tryb Pluralis majestatis, wybacz);
    Ostatnio nie pijemy w ogóle, więc i nie mamy problemów z nadmiarowymi klatkami…
    Pozdro,  ;)


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.