niedziela
Czarno-białe, Fotografie, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Plenery fotograficzne, Warsztat fotograficznyKwadrat Wieczorową Porą…
Mam mały problem z kadrowaniem nocą. Jeszcze nie bardzo wiem, jak go rozwiązać, mimo, że próbowałem już paru sposobów…
Dziś dopiero zrobiłem ostatnią klatkę, którą widać powyżej. Jedziemy do labu wywołać film, i Kasia pyta:
– Zadowolony jesteś z tej ostatniej klatki?
– Zadowolony?? Ja nawet nie wiem co tam jest. Przecież nic nie widziałem, jak kadrowałem, za ciemno było, kobieto!
– To po co robisz zdjęcie, jak nie wiesz co na nim jest? I po co nas ciągasz po podejrzanych miejscach w taki zimny wieczór?
Otóż to. Jak jest ciemno – a czasami lubię sobie zrobić wtedy zdjęcie – mam problem, bo nic nie widzę na matówce. Jeszcze jest nienajgorzej, jak jest księżyc, albo jakieś słabe chociażby światła. Ale dziś do wschodu księżyca było jeszcze parę godzin, jak kadrowałem! No i jaśniejszej matówki już chyba nie znajdę…
Próbowałem już dwóch sposobów, żeby sobie z tym poradzić:
- Biorę latarkę i świecę po najbliższej okolicy wydobywając pierwszoplanowe obiekty (problem się pojawia znowu, jak najbliższe obiekty są na tyle daleko, że nie starcza mocy latarki);
- Daję np. telefon ze świecącym wyświetlaczem w ręce Kasi, i ganiam ją w obrębie kadru, ustawiając w ten sposób pole widzenia obiektywu.
Niby w porządku, ale nie do końca. Nie wiem, może coś wymyślę… Może trzeba dupkę Polaroida kupić, żeby prewki robić? ;)
Jest jeszcze jeden pomysł – po ustawieniu statywu musiałbym narzucić jakieś nakrycie na mnie i aparat tak, by odizolować się od zewnętrznego światła, czy jakiejkolwik poświaty, i poczekać, aż mi się wzrok przystosuje do poziomu oświetlenia widocznego na matówce. Ale coś czuję, że to tak nie zadziała.
Powoli też myślę, żeby całkiem zrezygnować z kolorowych filmów. Jako drugi nosiłbym wtedy jakiś czulszy niż 100, np. Tri-X [ISO400]…
Post Tags: kadrowanie, Kasia, nocne, plener, polaroid
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (104)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co zrobić? (85)
- O tym, jak fotografia analogowa przyniosła mi ulgę (81)


lis 13, 2006
Reply
Oj tam, przy pomniejszeniu na potrzeby internetu miniaturka będzie bez zarzutu ;)
lis 13, 2006
Reply
Zapuść sobie kropelki do oczu, to same się źrenice rozszerzą.
lis 18, 2008
Reply
ja robiłem tak że brałem kieszonkową latareczkę diodową za parę złotych, włączałem ją i kładłem przed każdym interesującym mnie obiektem, żeby go oświetlała z bliska. Gorzej jak trzeba oświetlić koronę drzewa. Ale można zawsze kupić latarkę patrolową na 12V :>
co do nocnych naświetleń, najlepszy jest do tego Fuji Across 100. Prawie w ogóle nie ma efektu Schw.