Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1176
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

lis 27
poniedziałek
Informacje, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Warsztat fotograficzny
Magia w fotografii

Uwielbiam pisać o ludziach, którzy robią w kwadracie!
Dziś – odcinek o autorze poniższego, spokojnego, pięknego i niepokojącego obrazu.


Jak się robi takie zdjęcia?
Powiem wam – trzeba użyć magii.

Jak wiadomo jednak, do magii potrzebne są odpowiednie rekwizyty, rytuały, wiedza tajemna oraz odrobina talentu. ;)

Talent w sumie możnaby pominąć, bo na to nie mamy zazwyczaj wpływu – albo ktoś ma, albo nie ma. Jak nie ma, to można jeszcze próbować duszę diabłu sprzedać, ale to czasem bywa niebezpieczne i potrafi przynieść zgoła nieoczekiwane rezultaty.

Wiedza tajemna – wystarczy czytać Zawsze Kwadrat, oczywiście! ;)
A poważnie – wiedza tajemna nie jest już tajemna – jest dostępna na wyciągnięcie ręki. Cały Internet pełen jest informacji, instrukcji, porad, a nawet kontaktów do ludzi, którzy kochają fotografię i potrafią dzielić się wiedzą. Piękna sprawa taka sieć, tylko mam wrażenie, że to też rzecz trochę diabelska. Kusi, wabi i przyciąga…

Rytuały – tu już nie jest tak prosto. Przede wszystkim, jak to w Sztuce Magii bywa, rytuał musi być dopasowany do czarującego. Nie ma siły, trzeba wypracować sobie własny styl i koniec.
Jak jednak zacząć? Przede wszystkim spokojnie. Jak w dobrym seksie, z magią w fotografii trzeba zacząć od odpowiedniego nastroju – a więc musi być odpowiednia pora dnia, pogoda, światło… Jest taki czas, około 20-30 minut, kiedy słońce jest już za horyzontem dając na niebie głębokie zaskakujące kolory lub niesamowity gradient dla fotografii czarno-białej. W tym krótkim czasie można wykonać na długiej ekspozycji 1-2 zdjęcia, więc jest to chwila, do której trzeba się dobrze przygotować. Niech więc świt i zmierzch będą twymi przyjaciółmi!

Biorąc się za magię, musisz być uparty – wstawanie kilka razy w tygodniu przed świtem (nawet dla jednego finalnego zdjęcia) nie może cię zniechęcić. Chcesz robić dobre zdjęcia, jak to na górze? No. To bez marudzenia. I nie licz na to, że zawsze znajdzie się ktoś, kto ci będzie mógł towarzyszyć.


Rekwizyty – ważna część całego procesu – muszą sprostać powierzonym zadaniom. Dlatego tak wielu profesjonalistów wciąż wierzy w stare analogowe średnioformatowe aparaty. Dlatego też autor pracuje na Mamiyi C220 (oczywiście, kwadrat – 6×6!), z czterema obiektywami – od szerokiego 55mm, przez standard 80mm po 135 i 180mm tele, które pięknie „spłaszczają perspektywę”.
Pamiętajcie – w średnim formacie standardowo każdy aparat jest wyposażony przez producenta w szczyptę magii – to dlatego na nich osiąga się tak dobre rezultaty!
Dopuszczalne jest jednak używanie nowoczesnych technologii – mądrze użyte nie zabijają (autor skanuje i drukuje z pomocą firmy EPSON).

Czego jeszcze potrzeba, by robić takie zdjęcia? Inspiracji? Inspiracji trzeba szukać codziennie. Chociażby oglądając dobre zdjęcia innych fotografów-magików. Dlatego zapraszam gorąco (niniejszym ujawniając wreszcie nazwisko autora powyższego zdjęcia) na stronę domową Marcina Jastrzębskiego.

Mamiya C220 ze strony camerapedia.org


Post Tags: , ,

2 Responses to “ Magia w fotografii ”
  1. Nie macie pojęcia, jakim ogromnym zaskoczeniem było dla mnie nazwisko autora prezentowanego zdjęcia :-O. Polak??
    Zdziwko, i to jakie….
    Najbardziej przypadły mi do gustu, czarno-białe zdjęcia tego Pana :)

  2. mnie oprócz polskiego nazwiska mile zaskoczyło to, że ów Pan fotografuje okolice mojego rodzinnego miasta…Bardzo miłe uczucie.


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.