czwartek
Artykuły, Pisane prozą, Wywiady i rozmowyParanoje, czyli pilnuj się, jak oddajesz film do labu ;)
<maj> czujesz, jaka akcja?
<maj> byłem sobie wczoraj u mlodego w labie...
<czerstwy> mlodego?
<maj> no u brata bylem, no... on w labie pracuje, mowilem ci...
<czerstwy> a, okej
<maj> no i słuchaj, taka akcja
<maj> pracuje z nim koleś, małomówny raczej
<maj> koleś robi przy maszynie, więc ogólnie z klientem nie ma do czynienia,ale każdego widzi, jak ktoś przyjdzie oddać fotki
<maj> no i patrzę, a on każdy obejrzany film ogląda i co któryś raz bierze jakiś swój kajecik i bazgrze tam jakieś rzeczy
<maj> niby nic takiego, ale kolo zrobił na mnie wrażenie - taki geek typowy, wiesz okularki, rozczochrany fryz, te sprawy
<czerstwy> znaczy co, szukał porno-fotek?
<maj> czekaj, zaraz dojdę, nie wyprzedzaj
<maj> no i ja tak patrzę i obserwuje go
<maj> i pytam brajdaka, czy to normalne zachowanie
<maj> mlody machnął ręką i mówi, że to świr
<maj> no to tym bardziej mnie zaciekawił. więc czekam na okazję i jak nie było zapierdolu podchodzę do kolesia i pytam co tam notuje
<maj> nawijam mu przy okazji, ze to fajna i ciekawa praca, ze mlody mi opowiada, że różni ludzie przychodzą i tak dalej
<maj> no i koleś się otwiera - zaczyna nawijkę, że on właśnie lubi obserwacje robic
<maj> że niby te zapiski co robi to pisze jakie foty ludzie strzelają
<maj> segreguje po kliencie (a mówi, że ma dobrą pamięć do twarzy) i robi portrety psychologiczne
<czerstwy> ja pierdziele, co za koleś
<maj> no i nawija, że on sam to się bardzo pilnuje, że jak robi zdjęcia, to oddaje do randomowych labów
<maj> że nie kupuje żarcia ciągle w tym samym sklepie, bo ktoś go może tak samo namierzyć opisać i że nie ma komórki ani internetu w domu, żeby być anomimowym
<maj> i mówi, że zna lokalizacje większości kamer w mieście, i jak chcę, to mi może sprzedać parę tricków jak nie dać się nagrać
<maj> taki koleś! ja pytam po co tak, przecież nikt tego nie wykorzysta
<maj> a on patrzy się na mnei dziwnie i mi zasuwa, że to takie hobby, i że nawet nie wiem, czego się można dowiedzieć
<maj> i wyciąga ten swój zeszycik, szuka czegoś i po chwili czyta coś w tym stylu
<maj> klient nr ileśtam, krótko ostrzyżony ciemne włosy, szczupły, okulary, żółta opaska na prawym nadgarstku, jakieś tam bzdury, i czyta dalej - data, godzina, i opis filmu
<maj> i tu najlepsze
<maj> mowi: zdjęcia robione teleobiektywem z ukrycia (słabo widoczne kontury przedmiotów pierwszoplanowych poza głębią ostrości) przedstawiające ministra zdrowia w różnych miejscach i o różnej porze dnia, wskazujące na dobrze zorganizowaną inwigilację
<czerstwy> lol! kurwa, stary, koleś wpadł na trop afery! ;)
<maj> się śmiejesz, ale kolo rzeczywiście mi pokazał parę zapisków o tym kliencie i jeśli nie zmyślał to niezły przekręt!
<czerstwy> to jakiś wkręt raczej
<czerstwy> pewnie laski na ten swój zeszyt podrywa
<czerstwy> poza tym, jak podejrzewał przestępstwo, to dlaczego nie zgłosił na policję?
<maj> nei wiem, czy to wkręt, czy nie
<maj> ale spytałem mlodego o jego nazwisko i napisałem notatkę służbową
<maj> wiesz, w sumie to może być coś grubszego, niech chłopaki to sprawdzą
<czerstwy> lol, kolo taki ostrożny, bułki w różnych sklepach kupuje, a zwierzył się ze swojej paranoi obcemu facetowi, który na dodatek pracuje w cbś
<czerstwy> bez kitu
<maj> no, nie tak obcemu, widział mnie parę razy wcześniej, z bratem pracuje od lat, a przecież mlody mu nie mowil, gdzie ja pracuje
inspiracje:
Niewidzialni
Schizka
Post Tags: chat, dewiacje, lab, laski, podglądactwo, porno, schiza
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)

lis 23, 2006
Reply
szczena mi opadla
lis 25, 2006
Reply
Aaaa, otaczają mnie sami fotograficy! … 1,2,3… Oddychaj…