niedziela
Informacje, Lenswork i czasopisma, MarudzeniePodejście do klienta
Lenswork – magazyn o fotografii, którego nie sposób dostać w Polsce wychodzi w dwóch wersjach – elektronicznej i papierowej. Każda inaczej kosztuje i wygląda trochę inaczej, i przy prenumeracie musiałem się decydować na jedną z nich. Wybrałem papierową (uważam, że to świetny wybór, bo technologia wydruku jest wyśmienita), i do dziś nie widziałem wersji elektronicznej (a różni się ona trochę od papierowej, ze względu na możliwości medium, rzecz jasna).
Z ostatnim numerem, o którym pisałem, dostałem jakiś katalog. Okazało się jednak, że na moim imaczku nie mogę odczytać zawartości płytki. Napisałem do wydawnictwa, i co się okazało? Dostałem nowo wytłoczoną płytkę, karteczkę z przeprosinami i jako zadośćuczynienie elektroniczne wydanie bieżącego numeru.
Wiem, że taka akcja kosztuje sporo wydawców, bo płytka z katalogiem nie była tłoczona w tej samej firmie co wydania elektroniczne magazynu. Które polskie czasopismo odważyłoby się tak zadbać o klienta? Obawiam się, że żadne.
Jak kiedyś Pozytyw nie wychodził przez jakieś 3 miesiące i napisałem mejla do redakcji, do dziś nie dostałem żadnej odpowiedzi. ;)
Post Tags: Lenswork i czasopisma, Pozytyw, przeprosiny
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)

