wtorek
MarudzenieSkleroza
Ha! Ćwiczę swój mózg!
Mózg to twór, którego nie lubię – potrafi nieźle oszukiwać, dlatego nigdy do końca mu nie ufam. Do niedawna nie potrafiliśmy się też dogadać, jeśli chodzi o moje możliwości pamięciowe – jednym słowem – miałem sklerozę. ;)
Wiadomo – jak człowiek wie, że czegoś mu brakuje, to jakoś sobie to rekompensuje – ze mną było tak samo. Zapamiętywałem różne rzeczy wykorzystując jakieś proste tricki mnemotechniczne, więc taka skleroza wcale nie utrudniała zbytnio życia. Poza jednym wyjątkiem – zbyt często nie potrafiłem zapamiętać twarzy.
Sprawa dość niemiła, bo wyobraźcie sobie sytuację:
Spotykam jakiegoś człowieka, dajmy na to ładną kobietę – rozmawiamy, przedstawiamy się, ogólnie jest OK, do momentu, kiedy spotykamy się po raz drugi po jakimś dłuższym okresie czasu (dłuższym czyli powyżej tygodnia). Wtedy ja patrzę na tą kobietę, i jedyne co mi przez myśl przebiega to np. „niezła” (czy coś w tym stylu). Po prostu nie kojarzę twarzy. Za to po stronie kobiety wygląda to tak, że facet po prostu albo jest chamem i udaje, że jej nie zna, albo jest chamem, i czeka aż ona pierwsza się odezwie.
Jednak – i to jest chyba na tyle dobry powód, żeby nawet się napić – ostatnio zauważyłem zmianę. Mój biedny mózg, ćwiczony setkami różnych obrazów zaczął brać się w garść. Zacząłem po jednym spotkaniu rozróżniać osoby!
A to wszystko dzięki fotografii – dzięki temu, że mam takie wspaniałe hobby, dostarczam codziennie mózgowi świeże porcje zdjęć do przetrawienia, co – przy okazji – ćwiczy go i uwrażliwia z roku na rok na formy i treści w tych obrazach zawarte.
Jednym słowem, oglądanie zdjęć może mieć niemałe znaczenie terapeutyczne.
;)
Przy okazji tego odkrycia doszedłem też do następnego wniosku – łatwiej jest zapamiętywać różne wzory, i inne rzeczy „do wykucia”, jeśli mają one atrakcyjną dla mózgu formę – czyli w szczególności opłaca się robić materiały estetyczne, graficznie dopracowane – jednym słowem ładne. To chyba działa na tej samej zasadzie, na której łatwiej zapamiętujemy te dobre zdjęcia – dobrze skadrowane (czyli reguła złotego podziału i takie tam).
Prosta rzecz, a cieszy.
A jak byłem młody, to byłem przekonany, że dobra treść załatwi sprawę.
Post Tags: kadrowanie, kobieta, mózg, skleroza, terapia, twarze
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)
