Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


0
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

sty 22
poniedziałek
Czarno-białe, Fotografie, Marudzenie, Wkręty historyczne
Tradycje władczych niemieckich reżyserów

Kadr z planu Metropolis
Kadr z planu Metropolis
W 1926 roku powstał film, który miał przejść potem do kanonu kinematografii – niemy czarnobiały esef Metropolis. Reżyserował go Niemiec Fritz Lang. Przeglądając Ludzie w Vogue (świetny album) natknąłem się właśnie na bekstejdżowy kadr z planu Metropolis, podobny do tego poniżej. Na zdjęciu w centrum stoi właśnie Lang, który – jak piszą – „pielęgnował tradycje władczych niemieckich reżyserów – używał megafonu i nosił monokl”.

Coś w tym jest – żeby dobrze wyreżyserować czy to film, czy zdjęcie, trzeba coś wnieść z władczych niemieckich reżyserów, poważnie. Pamiętam – kiedyś oglądałem jeden odcinek programu Druga Twarz. Idea była taka, że z technika pracującego przy rentgenie w szpitalu, ekipa musiała zrobić fotografa mody w jakimś krótkim okresie czasu. Na koniec był konkurs, gdzie jury miało szansę zdemaskować człowieka.

W czasie tego krótkiego intensywnego procesu prawdziwy fotograf-instruktor wykładał tajniki pracy w studiu z całą ekipą jaka jest obecna przy sesji. Wykładał nieśmiałemu technikowi, że to przede wszystkim on ma kierować całym procesem, że ma twardą ręką rządzić, rozstawiać po kątach i narzucać swoją wizję wszystkim obecnym.

Muszę powiedzieć, że w pułapkę nieśmiałości i niezdecydowania łatwo wpaść fotografując. Szczególnie – jak się jest nieśmiałym facetem fotografującym piękną kobietę. :)

Jednak bez twardej ręki nie da się zrobić swoich zdjęć – da się wtedy zrobić coś, co będzie jakimś nędznym kompromisem między wizją fotografa, modelki, pomocnika fotografa a tym co sobie o sesji wyobrażał statyw.

Zakładajcie więc swój monokl i rządźcie! ;)

zdjęcie ze strony cinemanageria.ifrance.com


Post Tags: , , , , , , ,

Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.