sobota
Czarno-białe, Fotografie, Kadrowane w kwadrat, MarudzenieMagiczny kwadrat
Na LuminousLandscape ukazał się ciekawy artykuł o kadrowaniu – a ja (odnosząc się do niego troszkę) muszę powiedzieć, że lubię być „niewolnikiem kwadratu”. Lubię patrzeć oczami tak, by fragmenty wpasowywały mi się w kwadrat, lubię go nie ruszać po zrobieniu zdjęcia, lubię po prostu obraz w takich proporcjach i tyle. Nie lubię zmieniać kadru po zrobieniu zdjęcia, ale owszem – robię to czasami. Na tyle szalony nie jestem, by uważać, że trzy ogniskowe wystarczą na wszystkie sytuacje w życiu.W pokoju hotelowym w Tunezji wisiał jeden tamtejszy obrazek, malowany przez jakiegoś ichniejszego artystę – obrazek był skomponowany i oprawiony w kwadrat!
Dopiero zmiana kontynentu na afrykański uświadomiła mi, że inni ludzie, w innych kulturach od dawien dawna kadrują w kwadrat – bardzo popularne były również tamże właśnie kwadratowe ramki do zdjęć (które w Polsce są do diabła rzadkością).
Zastanawia mnie, dlaczego Victor Hasselblad zaprojektował swój aparat tak, by obrazki przezeń tworzone były kwadratowe.
To takie trochę mało europejskie, trochę chyba na przekór trendom obowiązującym wśród białych ludzi. ;)
Tak zmieniając temat – dowiedziałem się również jak wygląda planeta Tatooine z Gwiezdnych Wojen 30 lat po nakręceniu filmu. Ruiny, niedziałające roboty i pustynne istoty o ciemnej skórze sprzedające badziewne koraliki. Skandal i żenada. ;)
(zdjęcia poniżej)
Post Tags: Afryka, film, Gwiezdne Wojny, kadrowanie, pustynia, Tunezja, Victor Hasselblad
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)




wrz 30, 2009
Reply
super artykuł, gratuluje