wtorek
Czarno-białe, Fotografie, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Wokół ludziJak znaleźć inspirację?
Czasem bywa, że mimo wysiłków brakuje pomysłów na zdjęcia. Dopada niemoc twórcza. Patrząc na matówkę aparatu za każdym razem czuje się, że to nie to. Taki stan w najgorszym wypadku może trwać tygodniami! Co zrobić, by odzyskać świeże spojrzenie na świat i znowu robić zdjęcia?
Postanowiłem spróbować różnych metod i przez siedem dni szukać wszędzie wokół weny twórczej. Wyniki moich poszukiwań publikuję w skondensowanej formie, ku Chwale Ojczyzny i dla dobra potomnych (jak widać już od pierwszych linijek, doświadczenie zostało przeprowadzone z należytym poświęceniem).
dzień pierwszy – piję.
dzień drugi – nic nie pamiętam. biorę urlop. odsypiam wczorajsze.
dzień trzeci – sobota, więc cały dzień wolny – „brołsuję po randomowych sajatch” i czytam książki o inkwizytorze z alternatywnego świata; zasypiam późno. inspiracja nie przychodzi do końca.
dzień czwarty – jadę na szybki popołudniowy plenerek. niebo bezchmurne, trawa wypłowiała. szlag mnie trafia; strzelam film do końca i wracam. zero weny.
dzień piąty – rano odwożę syna, żonę i jadę do pracy. w pracy opierdala mnie BigBoss, ja opierdalam MiddleBossa, BottomBoss opierdala mnie. wszystko w porządku („difolt”);
wieczór – przychodzę do domu, opierdalam żonę, syna i idę pobiegać. Zero weny.
dzień szósty – nie wiem, jak się nazywam – z pracy wracam przed 22-gą. Podarowanie odwiedzającemu mnie ojcu kamerki internetowej nie przynosi inspiracji.
dzień siódmy – Ha! Znajduję wreszcie wenę! Wena ma postać dwóch niewiast o wdzięcznych imionach Sylwia i Kamila. Robię zdjęcia i ze spokojnym sumieniem udajemy się na wieczorną imprezę.
Kurtyna!
Słowo komentarza: Z moich dotychczasowych doświadczeń wynikało, że nic tak dobrze nie robi na świeżość umysłu, jak porządny, nieprzerywany przez nikogo sen. Jednak siła eksperymentu naukowego nie pozostawia złudzeń – to kobiety potrafią wytworzyć największe „napięcie twórcze”! ;))
2007
Post Tags: inspiracja, Kamila, kobiety, książki, picie, sen, Sylwia
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)



maj 15, 2007
Reply
z kobietami zazwyczaj tak jest :]…
ja mam często wenę…tzn fajne pomysły tuż po zdjęciach, jak siedzę w domu i obrabiam…widzę rzeczy, których wcześniej nie widziałem.
Druga metoda to oglądanie dobrych zdjęć…często przez skojarzenia, które mam różne i dziwne, powstają fajne pomysły…nieraz niemożliwe do zrealizowane w chwili obecnej, więc je zapisuje :]
maj 15, 2007
Reply
P.S
oraz byłem na polecanej przez Was wystawie :)
świetne te zdjęcia
maj 15, 2007
Reply
:)
A z tym oglądaniem – najlepiej, jak się ogląda na wystawach (przynajmniej ja tak mam) – wtedy te zdjęcia są wybrane i reprezentują jakiś poziom, no i rzeczywiście można dostać inspiracyjnego kopa. Moja partnerka seksualna bardzo lubi, jak chodzimy na wystawy :)
Najgorzej natomiast jest w Internecie – czasem godzinę czasu można przeglądać i trafiać na nijakie zdjęcia, i tylko się człowiek frustruje…
Ale ogólnie – tak. Oglądanie dobrych obrazów bardzo dużo daje.
maj 17, 2007
Reply
Rudolf proszeeee Cię, nie mów, że do tych dwóch zdjęć musiałeś przejść prawie całą kule ziemską :D
maj 17, 2007
Reply
Oj tam, od razu kulę ziemską ;)
to nie tak – po prostu po zrobieniu zdjęć tym paniom przeszła mi niechęć do naciskania spustu migawki.
Wiesz, takie odblokowanie mózgu. ;)
maj 17, 2007
Reply
that’s the point! ;)