czwartek
Fotografie, Informacje, Marudzenie, Zdjęcia koloroweSkandal w Grand Press Photo – fotomontaż
„Długoletni fotograf i fotoedytor Gazety Wyborczej w Poznaniu złamał najważniejszą zasadę obowiązującą w dziennikarstwie” – pisze Piotr Wójcik, szef działu foto Gazety Wyborczej. „Nasz dziennik zawsze bronił najwyższych standardów w fotografii prasowej” – dodaje na łamach press.pl.
Ha! Drżyjcie! Wasze działania cenzorskie za chwilę stracą rację bytu!
Otóż w oświadczeniu, bezrobotny już autor zdjęcia przeprasza „w związku ze zdobyciem przeze mnie drugiej nagrody w konkursie Grand Press Photo w kategorii przyroda oraz faktem, że wyróżnione zdjęcie posiada ślady niedozwolonej ingerencji edytorskiej (…)”.
Posiada ślady – słowo klucz!
Otóż, jak zdjęcie nie będzie posiadało śladów – nikt się nie przyczepi. A niedługo Photoshop nie będzie śladów zostawiał – śmiem podejrzewać, że inżynierowie z Adobe stworzą narzędzie podobne do już istniejących, kopiujące dany fragment obrazu, ale (!) – z małymi, losowo generowanymi zmianami, stosownie oczywiście do zawartości retuszowanego obszaru (a to jedną nóżkę wykrzywi bardziej, a to wykrzywi dziobek). I nikt się nie pozna, że ktoś kopiuje ptaki na wiacie przystanku.
Hahaha! Szukajcie wiatru w polu!
To oczywiście nie pierwszy skandal tego typu. A technika idzie do przodu. A rodzaj ludzki lubi iść na łatwiznę.
Autor: Piotr Skórnicki, „Gazeta Wyborcza Poznań”.
Fotoreporter został zwolniony.
Wiecie co? Dajcie spokój. Robienie zdjęć nie jest i nigdy nie było wiernym oddawaniem rzeczywistości. To subiektywne przedstawianie świata. Nie twierdzę, że powinno się retuszować i zmieniać obraz komputerowymi narzędziami. Ale ludzie będą tak robić – i będą to robić coraz sprawniej. Wyrzucanie za to z pracy sprawi, że będą się bardziej starać, by nikt tego nie odkrył.
Swoją drogą, tak się zastanawiam – może jednak warto powrócić do idei super-dokładnego filmu… Jakby się postarać, to możnaby stworzyć materiał naprawdę trudny do sfałszowania… Zabezpieczenia cyfrowe są czasem naprawdę przerostem formy nad treścią.
Post Tags: gazeta, Grand Press Photo, photoshop, ptaki, retusz, skandal
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)


maj 17, 2007
Reply
heh…dzisiaj przeglądałem właśnie te zdjęcia..trochę się zdziwiłem, po przeczytaniu newsa :/
również jestem zdania, że fotografia nie oddaje rzeczywistości takiej jaka jest, samo to przecież…że fotografia jest 2D :]
ale jednak sprawa ta budzi we mnie pewien niesmak, chyba nie do końca jest to fair. Teraz tylko czekać, jak szybko ludzie się przyzwyczają do tego typu rzeczy…można to ciągnąć dalej i pisać…ale wydaje mi się, że najważniejsze to być w zgodzie z samym sobą…
maj 18, 2007
Reply
Fotografia to wyjątkowo mało plastyczne medium w porównaniu choćby z rysunkiem czy malarstwem, mimo to nawet czysta rejestracja daje możliwość kreacji – poprzez tekst, kontekst, formę plastyczną itp. itd.
Moim zdaniem facet się po prostu nie postarał – mógł troszkę wysubtelnić te montowane gołąbki. To dla mnie żaden skandal, raczej lenistwo.
Niesmak? Kpina z jury? Kto to wie?
Krosowane slajdy też by odrzucili?
A ten konkursowy sfotografowany Marcinkiewicz – czuć w tym mocno tonalną interwencję sięgającą dalej, niż „wywołanie” RAWa. Tyle, że odkurzenie samochodu, wypucowanie szyby i zlikwidowanie odblasków nikomu nie przeszkadza.
maj 18, 2007
Reply
http://hiroshiwatanabe.com/ – tą stronę wygrzebałem gdzieś na tym blogu. Trafiłem tam na podobny temat, zrobiony poetycko – i lepiej!
maj 18, 2007
Reply
Łukasz – kpina raczej nie, wypowiedzi człowieka były raczej na poziomie i tłumaczył się, że nie pamięta, by to zdjęcie zmieniał, ale bierze odpowiedzialność i przeprasza.
maj 21, 2007
Reply
…albo zamieni dziobek z nozka:P CS4 pewnie juz to miec bedzie i nikogo wiecej z roboty nie zwolnia;)
maj 29, 2007
Reply
Ta… tak poczytalem to co Lukasz pisze i w ogole… i pragne zwrocic uwage, ze tak na prawde fotografie z innych form przekazu plastycznego wyroznia tylko i wylacznie to, ze przedstawia moment, ktory byl. jesli odrzucimy ten aspekt, to kompeltnie nie ma roznicy, czy cos pokazemy z pomoca zdjecia, plaskorzezby, akwarelki czy plakatu, nieprawdaz?
maj 29, 2007
Reply
cześć rami :)
„(…)moment, który był” – a i to nie zawsze. Przynajmniej w sensie takim, jak odbiera to oko ludzkie.