Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1304
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

cze 13
środa
Marudzenie
Diabelska fotografia

George Barr napisał niedawno o czytaniu i pisaniu fotografii.
No tak – czytać fotografię naprawdę trzeba się nauczyć, żeby odkryć wiele z tego, co oferuje. Chociaż – obraz, tak jak i dźwięk może być w różnych chwilach inaczej odbierany, więc i tak wszystkiego w jednym momencie się ze zdjęcia nie wyssie.

Tak czy siak – jeśli chodzi jednakowoż (ach, jak ja lubię to słowo!) o pisanie fotografii – to naszło mnie przeczucie. Takie na początku malutkie, ale niepokojące gdzieś tam w pokładach podświadomości.
George pisze, że bywa, że do stworzenia fotografii trzeba podejść jak do kompozycji – zaprojektować (i rozpisać) wręcz czasami kadr, ustawić i zwizualizować sobie sposób odbioru przez patrzącego i świateł, i cieni, tonalności, czy bardziej lub mniej mocnych punktów obrazu, i tak dalej, i tak dalej…
Często jednak, jak wiadomo, autor zdjęcia tworzy je pod wpływem impulsu – i tu od razu nasuwa mi się na myśl doktor Faust, którego w pewien sposób wszyscy próbujemy naśladować! No bo przecież chodzimy sobie po świecie i tylko czyhamy na ten moment, w którym wszystkie linie, formy, kolory i światłocienie złożą się nam w oku w ten właściwy kadr, po czym wciskamy z całą siłą spust migawki (ustawiwszy uprzednio – bądź nie – trochę technicznych parametrów) pieczętując moment swego rodzaju niemym okrzykiem „Trwaj chwilo, jesteś piękna!”.

Czyż nie nosi ten proces diabolicznych znamion?

Czyżby dlatego wielu z nas nie mogło się oderwać od tego „niewinnego hobby”?

I czy do podpisanego cyrografu mogę (zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych) mieć dostęp w celu weryfikacji adresu i innych tego typu informacji?


Post Tags: , , ,

3 Responses to “ Diabelska fotografia ”
  1. MarcinSatie

    cze 13, 2007
    Reply

    ‘Chwilo… trwaj… Jesteś…piękna’

    coraz częściej przychodzi na myśl ów faust’owy cytat. Może jestem do niego trochę podobny – jako’bym również podpisałem pakt z diabłem? Tak, i Nie, i Nie wiem…

    Owszem, spotkałem się…

    Spotkałem już z tym, iż niektórzy z was mają mnie za Anty’Chrysta. Ja natomiast jestem głęboko przeświadczony, że gdybym wówczas nie był akurat gdzie indziej, pewnie za – przyjaźnił bym się bardzo z Chrystusem… (a wtedy we dwóch – we dwoje – i co noc – zmieniali – byśmy wodę w wino
    - i na odwrót!)

    http://www.negativland.eblog.pl

  2. Łukasz Jastrzębski

    cze 14, 2007
    Reply

    To nie w oku ma się poukładać, żeby było „pięknie”, tylko na czymś światłoczułym. To się z reguły inaczej układa (stąd mamy słowa „ładny” i „fotogeniczny”)
    Wciskanie spustu migawki pod wpływem impulsu nie wyklucza wcześniejszego dokładnego przygotowania, prawda?
    Słowem… coś nie tak jest w tym (pomimo tego zacnym!) eseju.

  3. @Łukasz – a mi tam się w oku układa, zanim się ułoży na czymś światłoczułym. A wcześniejsze przygotowanie – owszem tak, ale powtarzam – nie zawsze. Czasem jest impuls, i wtedy jest taka sytuacja, jaką miałem na myśli :)

    @marcinsatie: czasem mam wrażenie, że niektórzy czytający biorą zbyt serio to, co piszę… ;)))


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.