środa
MarudzenieDiabelska fotografia
George Barr napisał niedawno o czytaniu i pisaniu fotografii.
No tak – czytać fotografię naprawdę trzeba się nauczyć, żeby odkryć wiele z tego, co oferuje. Chociaż – obraz, tak jak i dźwięk może być w różnych chwilach inaczej odbierany, więc i tak wszystkiego w jednym momencie się ze zdjęcia nie wyssie.
Tak czy siak – jeśli chodzi jednakowoż (ach, jak ja lubię to słowo!) o pisanie fotografii – to naszło mnie przeczucie. Takie na początku malutkie, ale niepokojące gdzieś tam w pokładach podświadomości.
George pisze, że bywa, że do stworzenia fotografii trzeba podejść jak do kompozycji – zaprojektować (i rozpisać) wręcz czasami kadr, ustawić i zwizualizować sobie sposób odbioru przez patrzącego i świateł, i cieni, tonalności, czy bardziej lub mniej mocnych punktów obrazu, i tak dalej, i tak dalej…
Często jednak, jak wiadomo, autor zdjęcia tworzy je pod wpływem impulsu – i tu od razu nasuwa mi się na myśl doktor Faust, którego w pewien sposób wszyscy próbujemy naśladować! No bo przecież chodzimy sobie po świecie i tylko czyhamy na ten moment, w którym wszystkie linie, formy, kolory i światłocienie złożą się nam w oku w ten właściwy kadr, po czym wciskamy z całą siłą spust migawki (ustawiwszy uprzednio – bądź nie – trochę technicznych parametrów) pieczętując moment swego rodzaju niemym okrzykiem „Trwaj chwilo, jesteś piękna!”.
Czyż nie nosi ten proces diabolicznych znamion?
Czyżby dlatego wielu z nas nie mogło się oderwać od tego „niewinnego hobby”?
I czy do podpisanego cyrografu mogę (zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych) mieć dostęp w celu weryfikacji adresu i innych tego typu informacji?
Post Tags: diabli, Faust, kadrowanie, kompozycja
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)

cze 13, 2007
Reply
‘Chwilo… trwaj… Jesteś…piękna’
coraz częściej przychodzi na myśl ów faust’owy cytat. Może jestem do niego trochę podobny – jako’bym również podpisałem pakt z diabłem? Tak, i Nie, i Nie wiem…
Owszem, spotkałem się…
Spotkałem już z tym, iż niektórzy z was mają mnie za Anty’Chrysta. Ja natomiast jestem głęboko przeświadczony, że gdybym wówczas nie był akurat gdzie indziej, pewnie za – przyjaźnił bym się bardzo z Chrystusem… (a wtedy we dwóch – we dwoje – i co noc – zmieniali – byśmy wodę w wino
- i na odwrót!)
http://www.negativland.eblog.pl
cze 14, 2007
Reply
To nie w oku ma się poukładać, żeby było „pięknie”, tylko na czymś światłoczułym. To się z reguły inaczej układa (stąd mamy słowa „ładny” i „fotogeniczny”)
Wciskanie spustu migawki pod wpływem impulsu nie wyklucza wcześniejszego dokładnego przygotowania, prawda?
Słowem… coś nie tak jest w tym (pomimo tego zacnym!) eseju.
cze 18, 2007
Reply
@Łukasz – a mi tam się w oku układa, zanim się ułoży na czymś światłoczułym. A wcześniejsze przygotowanie – owszem tak, ale powtarzam – nie zawsze. Czasem jest impuls, i wtedy jest taka sytuacja, jaką miałem na myśli :)
@marcinsatie: czasem mam wrażenie, że niektórzy czytający biorą zbyt serio to, co piszę… ;)))