piątek
Marudzenie, Printologia: odbitki, wydruki, Warsztat fotograficznyQuest for paper, czyli boli głowa
Leżą przede mną wydruki. Rozrzucone na biurku zdjęcia na różnych papierach Hahnemühle.
Czuję się z jednej strony jak dziecko przed półką pełną nowych zabawek – każdy papier to inna historia. Każdy print jest inny, każdy posiada swoje unikalne cechy, swoją fakturę, swój wewnętrzny kolor, czy sposób przekazania przejść tonalnych. Głowa boli.
Moja małżonka zwróciła mi uwagę, że wszystkie zdjęcia, jakie wypróbowałem na tych różnych rodzajach papierów są… czarno-białe. No rzeczywiście – ale jakoś (nie wiedzieć czemu) uważam za większe wyzwanie zrobić dobrą czarno-białą „odbitkę”, niż kolorową. Pewnie to znowu wychodzi moje zboczenie.
Tak czy siak papieru jeszcze nie wybrałem, ale najbardziej podchodzi mi seria PhotoRag. No i właśnie – tu jest haczyk. Otóż szukam papieru, który z założenia ma naśladować stare dobre fotograficzne papiery tradycyjne.
Jak to jest?
Ogólnie jestem przeciwny temu, żeby zaawansowane technologicznie zabawki cyfrowe naśladowały to, co dawały aparaty analogowe. Skoro są zaawansowane, i skoro ta technologia tak się sprawdza do zdjęć, to niech się dzieje wszystko po nowemu. I tak – uważam, że konstrukcja cyfrówek DSLR jest niepotrzebnie przestarzała (po co komu lustro, tak naprawdę? przecież można już inaczej). No i przychodzi do końcowego etapu, czyli printu, a ja szukam dokładnie tego co dawały kiedyś odbitki z ciemni. A przecież staram się być nowoczesny. Mimowolnie jednak od razu (szybko i bez sentymentów) odrzucam takie, które mają taki plastikowy smaczek. Szukam papieru, a nie nowoczesnego hiperkosmicznego związku chemicznego mającego dać podłoże pod atrament.
I to jest mój mały osobisty dramat.
Ale wierzę w swoją szczęśliwą gwiazdę. ;)
Post Tags: ciemnia, Hahnemuhle, papier, tradycja
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)


cze 1, 2007
Reply
prosze bardzo: http://de-vere.com/products.htm
cze 1, 2007
Reply
Cyfrowy skan z klasycznego negatywu, potem klasyczna odbitka z cyfrowego powiekszalnika? Troche to zboczone. Albo po prostu proteza dla wspolczesnych artystow. Mimo wszystko – Rami, skladamy sie?
A te wydruki Rudolf, to bys pokazal na zywo, co?
cze 1, 2007
Reply
widziales cene? taniej byloby sobie plfoto.com kupic, a wtedy po co nam odbitki, bedziemy najwybitniejsi ;)
BTW: tak robil szarosci Poremba, z tego co wiem. tzn prawietak – zamiast de-vere robil negatyw z pliku ;)
cze 1, 2007
Reply
no tak – trochę drogo. poza tym ciekaw jestem, jak to rzeczywiście się sprawuje – ten niewiadomo jaki monitor, ten windows xp in charge, ja nie wiem…
A te wydruki, Keek to Ci mogę, jak sądzę w poniedziałek pokazać. Bo za chwilę wyjeżdżam w rodzinne tereny, pokazać, że żyję. ;)
cze 1, 2007
Reply
Dupa jestem z googlania bo ceny nie znalazlem. Zrobie sobie taki powiekszalnik samemu. Wsadze stara matryce od laptopa i tez bedzie dzialal. Moge sie zalozyc, ze bedzie nawet bardziej artystyczny efekt.
Z tymi wydrukami mi sie nie spieszy. Chetnie bym zobaczyl bo tez sie nad tym zastanawiam od jakiegos czasu.
cze 1, 2007
Reply
ja znalazłem ok. 25k (chyba USD).
A jak Ci się nie spieszy, to poczekaj – mam w poniedziałek mieć Hendeho NaturalArtDuo, i może jeszcze jeden taki tańszy w międzyczasie przetestuję (PerfectProof Heavy-Matte)
cze 1, 2007
Reply
w niezłe szaleństwo „papierowe” wpadłeś, hehe. rozumiem – też to miałem :)
z tym „naśladowaniem” tradycyjnych papierów to moim zdaniem zły kierunek jest. print z drukarki nigdy nie będzie taki sam jak odbitka tradycyjna.
spójrz na to inaczej – weź photorag – ten w „słuszniejszej” gramaturze 308,
poczuj ten ciężar, sztywność arkusza, jednocześnie widzisz tą delikatną fakture i dobre czarno-białe zdjęcie „położone” na niej. czy to nie jest przyjemność sama w sobie – warta przynajmniej chwili kontemplacji!?
bo dla mnie tak :)
cze 2, 2007
Reply
rudolfie. na jakiej drukarce męczysz te papiery ?
cze 2, 2007
Reply
@szyms: no właśnie – zły kierunek, a tak jakoś mi wyszło. Ale wiesz co? Tak sobie myślę, że to raczej jest ucieczka od plastikowatości, a nie poszukiwanie tradycyjnego wyglądu. Znaczy – niech sobie wygląda ten print inaczej, niż odbitka tradycyjna, byle jego odbiór mnie zadowalał. I tak właśnie zamierzam do tego podchodzić.
cze 2, 2007
Reply
Drogi Anonimowy – drukarka, na jakiej „męczę” owe papiery to HP B9180. :)
cze 3, 2007
Reply
„… niech sobie wygląda ten print inaczej, niż odbitka tradycyjna, byle jego odbiór mnie zadowalał.”
otóż to!
BTW: jeżeli będziesz w Katowicach to weź printy z HP. Ciekaw jestem jak sobie to „diabelstwo” radzi w temacie.
cze 13, 2007
Reply
„I tak – uważam, że konstrukcja cyfrówek DSLR jest niepotrzebnie przestarzała (po co komu lustro, tak naprawdę? przecież można już inaczej)”
Czyli jak?? Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić.
cze 13, 2007
Reply
samą elektroniką :)