wtorek
MarudzenieWstrzemięźliwość
Ostatnie 4 dni (do niedzieli włącznie) spędziłem na mazurskich jeziorach. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że jeżdżę tam praktycznie co roku i nigdy nie zabieram ze sobą aparatu.
Co ciekawe, Emsi, który oczywiście również tam był, zakupiwszy uprzednio Flexareta, wzbudzał niemałą sensację wśród pięknych (i nie tylko) kobiet. Ha! Kwadratowa Rewolucja nabiera rozpędu! ;)
Ale tak wracając do mojej wstrzemięźliwości fotograficznej na tych wyjazdach – w tym roku wyszło mi to trochę bokiem. Lasy, które mijaliśmy (czy samochodem, czy na łajbie) były tak piękne, że aż mnie skręcało w środku. A ja bez aparatu. Ech, pluję sobie w brodę – tyle że za rok pewnie znowu nie wezmę sprzętu ze sobą.
Dlaczego?
Ogólnie mam niejasne wrażenie, że ogarnianie jedynie okiem kadrów, bez możliwości złapania ich na filmie sprawia, że z nową energią zabieram się po powrocie do aparatu.
Wiecie, jak z seksem – parę dni bez kobiety sprawia, że po powrocie do domu cielesna strona związku rozgrzewa nowym płomieniem.
Czy jakoś tak. ;)
Wiem, że nie każdy potrafi wytrzymać takie rozstania. Jak pisze Witek:
O szczęśliwi cierpliwi i wstrzemięźliwi,
mogący powstrzymywać się przed naciśnięciem spustu.O zgrozo,
może to mania, ale kładąc ‘flexa spać, na liczniku jest zawsze 12.
No właśnie. Więc ja nie naciskam spustu pochopnie (a wręcz odstawiam machinerię na bok), co jak widać niekoniecznie dobrze mi na zdrowie wychodzi.
Tak czy owak wczorajsza nowa energia zaowocowała miniplenerkiem i może wreszcie dzisiaj zobaczę jak mi wyszły poprzednie półtoragodzinne ekspozycje. Stej in tacz.
Post Tags: Emsi, Flexaret, lasy, mazury, wstrzemięźliwość
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)

cze 24, 2007
Reply
uh tak tak.
Prawde mowisz. Wtrzemizliwosc jest dobra. Lepiej ne brac ze soba aparatu przez jakis czas (i pozniej sie napalic na zdecia) niz miec go ze soba i nie chciec wykorzystac.
To powiedzialem ja, ktory ostatnia prawdziwa sesje zrobilem jakies pol roku temu? :P
cze 29, 2007
Reply
O świecie,
poszedłem dziś na „Sztukę ulicy”
z ambitnym planem zrbienia dwóch klatek…
…film już płucze się przed powieszeniem.
Dlaczego 120-tka ma 12 a nie dwie klatki (w kwadracie)?!!!
lip 1, 2007
Reply
Ostatnio zostałem uświadomiony, że istnieje dupka do Hassela, pozwalająca pojedyncze cięte klatki w kwadracie zakładać. Więc „look around” i kupuj!