Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1176
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

lip 16
poniedziałek
Artykuły, Czarno-białe, Fotografie, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Polecane, Zdjęcia kolorowe
Drzewa w fotografii

Zapiszcie sobie ten dzień w swoich notatniczkach. Wyjawię dzisiaj moje największe zboczenie fotograficzne – drzewkofilię ;)
Ja po prostu uwielbiam fotografować drzewka!

…drzewka już od pierwszych chwil swojego istnienia
potrafią zauroczyć nic nie spodziewającego się fotografa…

Obnażam się ja sam, ale wiem, że wielu fotografujących ma tą samą dolegliwość. Widząc piękne samotne drzewko, żaden (i żadna) z nas nie potrafi się zazwyczaj oprzeć, by nie podnieść aparatu do oka i skwadratować… tfu, przepraszam – skadrować owego pomnika natury.

Nie wierzycie? Popatrzcie, jak często drzewa wchodzą Wam pod obiektyw. Drzewa są wszędzie – te piękne rozłożyste, te brzydkie spalone, te parkowe i leśne służące często jako tło – bez nich naprawdę byłoby na tym świecie źle!

Jak już kiedyś się skarżyłem, moja małżonka nie potrafi zrozumieć tego zamiłowania do sterczących konarów. Czasem się ze mnie śmieje, ale jak ją zabieram do lasu, to magia drzew oczywiście zaczyna działać również na nią. A jak na spokojnie, w domu, oglądamy przez Internet zdjęcia drzew, magia już nie działa i wystawiony jestem na jej drwiące komentarze w stylu „phi! patyki? też coś!”. Wychodzi na to, że uchwycić ową magię wcale nie jest łatwo.

…jak ją zabieram do lasu,
to magia drzew oczywiście zaczyna działać…

Piękno drzew potrafi być podstępnie ukryte – zupełnie jak u kobiet – czasem dziewczę wygląda na przeciętne, a odpowiednio przedstawione na fotografii powala tłumy. Takoż i z drzewami: chcesz zrobić dobre zdjęcie – musisz poświęcić drzewku swoje serce. Przypatrz mu się, obchodź to z jednej, to z drugiej strony, popatrz od dołu, przekrzyw głowę, wysuń język, przymknij oczy – w pewnym momencie dostaniesz sygnał od Boga i wtedy właśnie możesz zrobić zdjęcie.

Każde z drzew posiada oczywiście swój indywidualny charakter. Nie ma tak, że są dwa identyczne. Owszem, na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystkie są do siebie podobne – zupełnie jak z Chińczykami. Dla Europejczyków większość skośnookich wygląda zazwyczaj tak samo. Dopóki nie zaczniemy spędzać z nimi więcej czasu, i dopóki nie poznamy ich dobrze. Wtedy się okazuje, że są tak samo różni, i że tak samo pełno wśród nich indywiduów. I znowu – tak samo jest z drzewami. Nie zrobisz dobrego zdjęcia, jak nie będziesz się starać poznać swego drzewa.
Bywają takie, których charakter najlepiej oddamy eksponując konary w ciasnym kadrze wydobywającym je z tła – są też takie, które dobrze się czują z kolegami, które tworzą z nimi harmonię i tylko w towarzystwie potrafią oddziaływać odpowiednio na zmysł wzroku.

…których charakter najlepiej wydobędziemy
eksponując konary w ciasnym kadrze…

Tak naprawdę nie wiem, czy istnieje zasada, która określa które drzewo jest fotogeniczne. Próbowałem kiedyś jakoś usystematyzować moje upodobanie do tych cudów natury, ale po prostu nie widzę tutaj żadnych reguł. Wiele można sobie tłumaczyć matematyką – niektóre wspaniale obrazują zjawisko fraktali. Można sobie tłumaczyć muzyką (o tym później), a można też je po prostu używać jako minimalistyczne elementy zwykłego portretu urodziwego dziewczęcia – niech pień pełni rolę stabilnej podpory w obrazie, a delikatne i rozmyte listki w tle niech nadadzą delikatności i wydobędą subtelność kobiecej twarzy – i zdjęcie gotowe!

…a delikatne i rozmyte listki w tle…

Tak, tak – ten, kto posiądzie tajemnicę drzew, będzie miał niespotykaną moc w rękach. I niech nie zawaha się jej użyć!

Eksplorując temat, w pewnym momencie jednak człowiek odkrywa zadziwiającą rzecz – wokół okazuje się być pełno równie nienormalnych, acz nieszkodliwych dziwaków! Ludzie wręcz zbierają się w grupy, za łącznik biorąc samotne drzewo na fotografii!
Jak się jednak okazuje (tak gdzieś przeczytałem, nie pamiętam gdzie…) więcej robi się zdjęć drzew, niżby wynikało z zapotrzebowania oglądających. Podaż przewyższa popyt.
Zwykli ludzie, w sensie nie-fotografowie, wcale nie chcą drzew oglądać. Ergo – albo jesteśmy zdrowo kopnięci, albo oni zwyczajnie do tego nie dorośli (o, maluczcy!). ;)
Co więc zrobić? Przekazywać Nasze Fascynacje dalej! Uczyć ich patrzeć! Szerzyć tą dewiację!
Idźcie więc teraz i zanieście ludowi dobre fotografie drzew – niech otworzą im się oczy na cuda, które mają wokół siebie! Niech z pokorą przyjmą ten dar, bo jak pisał J. Kilmer:

Głupcy jak ja przy wierszach siedzą,

lecz tylko Bóg mógł stworzyć drzewo.


…które tylko w towarzystwie potrafią
oddziaływać odpowiednio na zmysł wzroku…


Wspomniałem, że urok drzew niektórzy wiążą z magią muzyki – i w tym temacie muszę oddać głos Dizlowi, który ponad dwa lata temu opublikował na pl.rec.foto znakomity fragment listu, na którego ponowną publikację
tutaj wyraził zresztą wspaniałomyślnie zgodę. Niestety, ząb czasu nadgryzł wspomnianą empetrójkę, stąd musicie zdobyć wspomniane preludium i fugę samodzielnie. Zapraszam do czytania, i zdecydowanie zachęcam do własnego, osobistego podejścia do tego – jakże istotnego dla fotografa – tematu.

Pamietasz jak gadaliśmy o kształtach w skale? I pamietasz jakem Ci mówił że lubię patrzeć na drzewa? I jak pisałeś o tym, że fotografia zatrzymała się na poziomie naśladownictwa świata, w odróżnieniu od muzyki? Chyba wiem czemu tak podobają mi się drzewa – one są wizualnymi formami polifonicznymi – tak jak Bachowskie fugi. Każdy konar jest wariacją na ten sam temat, powtarzającą się lecz zmieniającą nieustannie sekwencją.

[przerywnik - wprowadzenie do polifonii w muzyce]:

Na poziomie żłobka – V symfonia Beethovena ma temat – to ‘ta-da-da-DAAAM! ta-da-da-DAAM! ‘, wprowadzony na poczatku przez tutti – całą orkiestre – i powtarzane – przez różne instrumenty, w różnych tonacjach, czasem od tyłu, czasem w przewrocie (przewrót jest wtedy, gdy nuty tematu zamiast coraz wyżej, schodzą coraz niżej i odwrotnie). Trening słuchowy dla Ciebie – przesłuchaj kilka pierwszych minut V symfonii i spróbuj wyłapać wszystkie powtórzenia – jest ich, o ile pamietam, sześćdziesiąt kilka w pierwszych kilkunastu minutach..

Na poziomie przedszkola – tu masz 2 Preludium i Fugę z I tomu Das Wohltemperierte Klavier Bacha:
http://medium.infogenia.pl/smieci/BWV847__No_2.mp3

Do okolo 1 min 31 sek masz preludium – to coś na kształt zabawy formą. Masz stale powtarzające sie dwa przebiegi, jeden szybki – wydający się glównym i drugi – stałe ‘bicie serca/ zegar czasu’ w tle. Na początku ten pierwszy wydaje się być treścią preludium – z czasem te wolne uderzenia w tle stają się najważniejsze. To taka mała apoteoza życia w utworku dla studentów, perełka przed wieprze – bo
całe Wohltemperierte to przedszkole :) Ta gra dwóch tematów złamana zostaje nagle w 00:54, po czym zaczyna się szaleńcze coś – śmierć? upadek? Coś dziwnego. Tyle preludium, bo ono tu nas nie interesuje.

W 01:32 zaczyna sie fuga. To co słyszysz pierwsze to temat. W 01:38 on się kończy – i drugi głos zaczyna grać go w wyższej tonacji, gdy tymczasem ten pierwszy gra harmoniczne dopełnienie tematu. W 01:50 trzeci głos zaczyna temat. Dalej głosy bawią sie w wariacje na temat… W 01:55 pierwszy głos modyfikuje po raz pierwszy temat I tak dalej, np. w 02:20 masz temat w odwróceniu w drugim, a w 02:24 w czwartym głosie, itd. W 02:59 temat kończy fugę.

Po co to piszę? Ano w drzewach masz to samo. Każdy kolejny konar to nowe wprowadzenie tematu, wizualna fuga przeplatających się ze sobą tematów. Wbrew pozorom nie jest to jeno zabawa wizualna – drzewo rośnie w sposób podyktowany mu przez Przyrodę, zawsze w tej samej harmonii, podlegającej tematowi – zasadzie złotego podziału, opartej przecież właśnie na proporcjach przyrody.
Każda gałąź jest powtórzeniem istniejących, a każdy jej konar jest powtórzeniem całej gałęzi – wszystkie podlegające tej samej regule. Boję się tylko, że fotografując to, zrobiłbym zdjecia bardzo, bardzo hermetyczne – ale jednocześnie unifikujące przynajmniej w części muzykę i fotografię.
Największy problem dla mnie stanowi tu chyba usunięcie drzewa – ono nie ma prawa być przedmiotem zdjęcia, nie chcę żeby ktoś tak je interpretował. Ono jest tylko nośnikiem pewnej skomplikowanej harmonii wizualnej.


Post Tags: , , , , , , , , , ,

3 Responses to “ Drzewa w fotografii ”
  1. spojrzalem przez chwilke na swoje zdjecia i stwierdzic musze, iz tak – jestem takze (roz)nosicielem drzewkofilii :) Prawie na polowie duzych odbitek wiszacych w domu mam te patyki :D

  2. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak tylko pogratulować! ;))


1 Trackback(s)
  1. lis 2, 2008 : W jaką pogodę nie robić zdjęć?
Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.