środa
Marudzenie, Postprocessing, Warsztat fotograficznyHDR is dead
HDR, który znacie i podziwiacie umiera.
Tak właściwie, to nigdy nie miał się dobrze.
Och, w sieci jest mnóstwo poradników, jak zwiększyć zakres tonalny obrazu. Jedne lepsze, drugie gorsze, a wszystkie sprowadzają niewinne dusze na manowce. Dlaczego? Bo duża część z nas jest jak dzieci i uwielbia wszystko to, co słodkie. A jak wiadomo, przy przedawkowaniu słodyczy się rzyga.
Wiem, wiem – oczywiście podpadnę wyrażając swoje zdanie, ale najwyższy czas dolać do tej beczki miodu łyżeczkę dziegciu.
Primo: 80% zdjęć HDR jest ohydne. Badziew, badziew, i jeszcze raz badziew! Spójrzcie na te prewki – przecież to szczyt ohydztwa! Zero dobrego smaku! Nie, nie – nie chodzi wcale o to, że to coś mi się nie podoba – to jest brzydkie! Nienaturalne kolorki, pokręcone kontrasty – przecież tu nawet wzrok się po kilku obrazkach męczy…
Obrzydlistwo.
To wszystko z daleka wygląda źle, ale jak się ogląda pojedyncze zdjęcia, to jest jeszcze gorzej. Nie wiem, naprawdę nie mam pojęcia, co skłania takich ludzi do ciągłego generowania podobnie nienaturalnych tworów.
Secundo: Jedynie jakieś 20% zdjęć, w których użyto HDR, zostało zrobionych w warunkach, gdzie rzeczywiście podbicie tonalności było na miejscu. Co to oznacza? Oznacza to, że ta technika ma po prostu swoje pięć minut – wszyscy chcą próbować stworzyć własne hadeery. Widziałem zdjęcia, które mieściły się w histogramie, a mimo to były przerabiane na hadeerowe dziwolągi. Czy trzeba, czy nie – zróbmy sobie hadeera. :/
Okej, róbcie sobie. Popróbujcie nowych technik. Ale, do licha! – nie pokazujcie już tego więcej. Schowajcie do przysłowiowej szuflady i wstydźcie się, że daliście się opanować konformistycznym ciągotom.
Tertio: Ponad 80% tych, którzy prezentują zdjęcia HDR zwyczajnie nie potrafi ich robić. Nie będę wskazywał konkretnych zdjęć. Aż taki okrutny nie jestem. Ale znowu – ci, którzy to robicie – wstydźcie się, że pchacie się na afisz… jak nie potrafisz. ;)
Quarto: Ta narzucająca się oczom technika zniewala umysły.
Ujmę to w ten sposób – technik używa się w jakimś celu; czyli, jeśli chcesz stworzyć jakiś obrazek, używasz pewnych sposobów/technik. Nigdy odwrotnie! Nie może być tak, że ponieważ chcesz użyć pewnych technik, to tworzysz obrazek!!!
No.
To teraz wyjaśnię co nieco. Oglądałem dziś film – Zodiac. Trafiła mnie jedna rzecz. Wiecie, kinematografia to potężna rzecz – filmowcy dysponują ogromnymi budżetami, mają pod ręką technologie, zasoby i specjalistów na takim poziomie, że możemy sobie pomarzyć. I co, spotkaliście się z taką nachalną emanacją podnoszenia rozpiętości tonalnej w jakimkolwiek filmie, jak na fotografiach? A nie. A radzą sobie filmowcy? Oj, radzą sobie. Bo mają wymagających odbiorców.
To jest następny problem Internetu – często brak wymagających odbiorców. A nawet jak są tacy, którzy coś wymagają, to człowiek znajduje sobie własne towarzystwo wzajemnej adoracji, i czuje się szczęśliwy.
No ale wracając do filmowców. Popatrzcie na kadr z filmu poniżej – scena z punktowymi źródłami światła, w nocy.
To jest przykład tego, jak bardzo filmowcy nas wyprzedzają. Scena spokojna, bez zbędnych przepaleń, dość równomiernie mimo wszystko naświetlona. Da się?
Bo mając do wyboru taki wachlarz sprzętu, specjalistów, technologię – trzeba wiedzieć co, gdzie, i kiedy zastosować.
Następny przykład – taki bardziej typowy, łatwiej wyczuwalny. Zdjęcie pod słońce – i znowu obróbka ze smakiem – wyważona, nie przekolorowana…
Ale – co znamienne – wystarczy trzymać się prostych zasad, by nie mieć się za co wstydzić:
- HDR tylko tam, gdzie to konieczne (nocne bądź wieczorne sceny z bardzo kontrastowymi źródłami światła, bądź dzienne sceny pod światło);
- HDR tylko wtedy, gdy to konieczne (jak nie mam wyjścia, i zabrakło mi rozpiętości tonalnej materiału);
- HDR tylko wtedy, jak umiem to zrobić w taki sposób, by finalny obraz jednak wyglądał naturalnie.
A resztę tych świecidełek, kolorowanek i innych wygibasów – do kosza.
I naprawdę, przypatrzcie się kolegom od filmów. Jak znacie takich osobiście, pozdrówcie ich ode mnie. Przede wszystkim jednak nauczmy się od nich tej delikatności w operowaniu technologią.
Post Tags: film, HDR, obrzydlistwo, poradnik, Zodiac
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (104)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co zrobić? (85)
- O tym, jak fotografia analogowa przyniosła mi ulgę (83)




lip 19, 2007
Reply
Kiedys tez mnie wiatrak pizdnal.
I od tamtej pory trzymam sie od nich z daleka. Mimo to, milo popatrzec, ze jest jeszcze ktos kto ich nie lubi.
lip 19, 2007
Reply
LOL!
Ale żeś się przyczepił, jak nie lubisz to nie oglądaj ;-))
Ja tam lubię i oglądam od czasu do czasu właśnie za tą laurkowatość, kolorki do wyrzygania, nienaturalność i przesadę.
Kwestia gustu, ot tyle i aż tyle :-)
A czy HDR umiera? Nie sądzę. HDR ma swoje miejsce w fotografii jak i setka innych niszowych technik.
Niektórzy traktują HDR jako polepszenie zakresu tonalnego w celu uzyskania naturalnych efektów, inni używają mapperów wyciągających szczegóły, dodających „bajkowość”. Każdy robi jak lubi.
lip 19, 2007
Reply
:)))
Paweł, mówię Ci, umiera.
Owszem, technika jakoś przeżyje, ale tylko i wyłącznie jako support tego, co robi fotograf. W sensie następne pokolenie nawet nie rozpozna tego skrótu.
Podejrzewam, ze sposób zwiększania tonalności zostanie nawet jakoś zintegrowany w np. firmware aparatu.
I już za chwilę będzie to passé. ;)
lip 19, 2007
Reply
Oki, może to nie będzie się nazywało HDR ale takie obrazy o których mówisz i których przykład zamieściłeś dalej będą powstawały – po prostu niektórym ludziom się podobają.
Myślę, że masz rację w tym, że zakres tonalny będzie coraz szerszy w dostępnych aparatach, powoli jakoś technika idzie na przód. Co mnie cieszy (tylko czemu tak wolno? ;-)
lip 20, 2007
Reply
HDR nie umiera, a wrecz ma sie bardzo dobrze – szczegolnie w fotografii reklamowej.
lip 20, 2007
Reply
http://www.erikalmas.com/
http://www.georgefulton.com/
lip 20, 2007
Reply
Ależ umiera, umiera.
http://www.rudolf.it.pl/fulton-hdr.jpg
Bardzo ładny przykład badziewia.
Naprawdę, jeśli ktoś trzepie wielką kasę na badziewiu, nie znaczy to wcale, że ów badziew jest czymś dobrym, ani że ma się dobrze.
lip 20, 2007
Reply
HDR – hdr’owi nie równy.
http://tinyurl.com/2zvtax
ale wkręciłeś temat :)
teraz cały dzień będę przykładów szukał. chociaż i tak przystaje
przy zdaniu, że HDR nie umiera
lip 20, 2007
Reply
HDR nie umiera i w zasadzie bardzo dobrze – moze przynajmniej czesc ludzi nauczy sie stosowac te technike z umiarem i w odpowiednich sytuacjach…
Egalitaryzm obecnej fotografii IMHO nie jest dobry, prowadzi wlasnie do powstawania niesamowitych ilosci fotek (wyraz o zdecydowanym znaczeniu pejoratywnym dla mnie ;) ). Samo ich powstawanie nie jest niczym zlym, ale publikowanie wiekszosci z nich powinno byc zakazane :D
Co do samej poprawy zakresu tonalnego i innych parametrow matrycy to juz od dawna (w zasadzie od samiuskiego poczatku) w technice cyfrowej to wystepuje. Nie jest to nic zlego – ot wybierajac cyfraka firmy na literke „n” otrzymamy obraz o innym masyceniu koloru czerwonego niz z puszki firmy na literke „c” (tak naprawde tyczy sie to dowolnej kombinacji i/lub permutacji elementow zbioru). Malo tego – dostaniemy obraz wyostrzony :/
Mam nadzieje, ze producenci beda w stanie uszanosac gusta klientow i albo nie przesadza z „poprawkami” albo umozliwia ich wylaczenie lub przynajmniej wybor kilku trybow (tak jak to ma miejsce dzis).
hołk :)
lip 23, 2007
Reply
A mnie się HDR po prostu nie podoba.
lip 26, 2007
Reply
Łozeju. Bo wy wszyscy myślicie, że HDR to technika fotograficzna jest :) Tymczasem tojest technika pozwalająca oddać szczegóły obrazu o dużej rozpiętości tonalnej.
Od dawno użwyano jej w astronomii do pokazania na jednym zdjęciu obrazów od podczerwieni do światła widzialnego albo do połaczenia obrazów z różnego zakresu widma.
Przykładem połączenia obrazu w Halpha i RGB może być np. to zdjecie:
http://www.saratogaskies.com/image.pl?i=121
Co do samej techniki, to już pod nazwą HDR i „odkryciu” jej przez fotografów wróciła pod nową nazwą i można ją np. wykorzystywać do obrazowania słońca, jego powierzchni i korony na jednym zdjęciu (takiej rozpiętości tonalnej nie ujrzyci enigdzi eindziej):
http://www.astrosurf.com/buil/iris/tutorial19/doc41_us.htm
wrz 13, 2007
Reply
Fota przede wszystkim pokazywać powinna „co oko widzi” – jest duża dynamika? – na focie tak ma być! Spojrzyjcie na obrzy Canaletta: jakie tam są cholerne przypały! „Fachowy fotograf” skrzywiłby się okrutnie – cóż, Canaletto tak widział światło, tak je oddał. A rzygania nie lubię – chyba, że po wódce;)!
kwi 17, 2008
Reply
Z punktu widzenia psychologii fascynującym jest postawa kogoś, kto gdy czegoś nie lubi od razu by zakazywał – może bys kazał jeszcze fotografowi oko wydłubać???
Jak ci się nie podoba to weź nożyczkami odetnij kabel sieciowy i dalej się frustruj sam.
Oczywiście uważasz, że twoje zdjęcia są najwspanialsze, co?
kwi 17, 2008
Reply
Ostatni anonimowy proszony jest o zażycie proszeczków na uspokojenie i wyjaśnienie do czyjej wypowiedzi się odnosi.
Pani z dzieckiem proszona jest o podejście do kasy.
Dziękuję.
kwi 18, 2008
Reply
Wydaje mi się, że cały art. „HDR is dead” to próba racjonalizacji własnego gustu.
Pisanie np, młotek is dead jest dla mnie tej samej klasy stwierdzeniem gdyż HDR jak i młotek to narzędzia.
pozdrawiam
kwi 18, 2008
Reply
Mam wrażenie, że ktoś tu nie umie używać techniki HDR i wkurza się, że inni umieją i jeszcze pewnie na tym zarabiają. Jak nie kasę, to popularność. :D Takie postawy nie pozwalają mi zapomnieć, że mieszkam w średniowiecznej Polsce. ROFL. Po trzykroć. Więcej pokory dla inności, bo żyłka Panu pęknie. :D
kwi 18, 2008
Reply
Mein Gott, skąd tu się bierze tylu anonimowych komentatorów, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem???
Jakiś link na plfoto poszedł, czy co?
kwi 18, 2008
Reply
Biorąc pod uwagę wspomniany egalitaryzm, to cała współczesna fotografia umiera… :)
cze 6, 2008
Reply
Anonimowi nie anonimowi, każdy ma troszeczkę racji. Stwierdzenie iż jakaś technika fotografii umiera jest trywialne. Bo tak właściwie po czym to poznałeś? Po milionie fotek na fotce? Po tym, że wykorzystują go nieprofesjonaliści, fotografia bw też umiera, prawda, bo zobaczyłem kliszę której brakowało kilku sekund w wywoływaczu, pewnie jeszcze zbyt zimnym. Prawda jest taka, że jeśli jakaś technika powstała, to będzie użytkowana, nawet jeśli jest archaiczna lub wydaje sie bezużyteczna, pamiętam jak swego czasu do lamusa przeszłą fotografia otworkowa albo „kolaże” ze stykówkami w roli głównej, a jednak nie umarły, i wiesz dlaczego, bo prawda jest taka że jak już umrzemy my, zdegustowani tym lub owym, to wszystko to odkryją nowi fotografowie.
wrz 1, 2008
Reply
NIE! HDR jest obrzydliwy! Jest obleśny i do „D”! A jeśli ktoś myśli inaczej niż ja znaczy, że się nie zna! To nieprofesjonalne i pretensjonalne, nieeleganckie i niemoralne! Każdy kto robi HDR powinien na kolanach do Częstochowy iść i przepraszać za to, że komuś ośmielił się go pokazać! Zbrodnia na naturze! Amatorszczyzna! Bezczelność! Piszę to bo już zapomniałam po co w ogóle robi się zdjęcia, maluje obrazy, tworzy muzykę i rzeźby! To odbiorca decyduje co mu sie podoba, a nie pozwala narzucać sobie co powinno mu się podobać. HDR umrze dopiero wtedy kiedy ludzie, których oko cieszą pozwolą sobie wmówić, że to tylko ich złudzenie. Bo co? Technika? Dlaczego przerzucamy się na cyfrówki? dlaczego nie korzystamy z camera obscura? Czy to takie obrzydliwe, ze człowiek znajduje różne techniki żeby wykorzystać je do wyrażenia siebie? wiele rzeczy było przeznaczonych do innych celów, ale kiedy zaczęto wykorzystywać wbrew przeznaczeniu okazywało się, że znaleziono nową jakość. Mi osobiście podobają się naturalne zdjęcia, a jeśli wychodzą tak jak kadry z Zodiaka, to jestem pełna podziwu – chapeau bas, ale nie opluwam ludzi, którzy też szukają czegoś nowego. Ważne jest docenić technikę i wiedzę, ale dlaczego kosztem nowatorstwa i niecodziennego wyrazu? Dla wszystkich kochani starczy miejsca! Dla Mandaryny, Vivaldiego, Milesa Davisa i Britney :) Każdy ma swoją wrażliwość na sztukę i nie ma co zmuszać innych ani obruszać się, że ktoś ma inaczej… jak to mówił mój dziadek „jeden woli córkę inny teściową”. Peace for everyone!(to już ode mnie)
wrz 4, 2008
Reply
argh…nie można pisać ze hdr jest wstrętny bo to tylko technika. Przykłady z tego jakiegoś Ratcliffa to dla mnie jej wynaturzenie nadające się tylko na ścianę w livingroomie zapalonego użytkownika substancji psychoaktywnych lub do dystrybucji w hipermarketach za 7zł w formacie 100×70 razem ze skaczącymi w świetle zorzy marsjańskiej delfinami i dżagami na „ścigaczach”. Nie zaglądam na jego strone bo jeszcze sie okaże, że on na tym zarabia kasę i się niepotrzebnie będę stresować przez tydzień. Piękne są argumenty emsiego dot. fotografii astronomicznej. To przykład świadomego i usprawiedliwionego zastosowania hdr. O to tez chyba Rudolfowi chodziło. O celowość i adekwatność. HDry z Zodiaka świetne i nie ważne czy renderowne czy nie. Nie zgadzam sie, ze 80% fot HDR jest ohydne. Uważam, że 95%. Obiektywnie ohydnie. Nie, że mam jakies wysublimowane potrzeby estetyczne i nie zważając na oburzone głosy, że każdy ma swoją obiektywność i, że jak sie to komus podoba to to jest sztuka. Gówno prawda. Jak sie to komuś podoba to proszę niech ma świadomość swojego braku smaku i wyrobienia i niech se wiesza takie hdry nawet na ścianie tylko niech wie, że podoba mu się gówno i nie probuje dla swojego własnego dobra wmawiac nikomu nic innego.
wrz 21, 2008
Reply
blah, blah, blah, yadda, yadda, yadda! Sorry Mistrzu, ale jak mam być szczery w Twoim artykule powinno się znależć jeszcze wielkimi wołami napisane „MOIM OSOBISTYM BARDZO SUBIEKTYWNYM ZDANIEM”. nie lubisz, nie oglądaj, nie komentuj, NIE ZNIECHĘCAJ!!! wiele, wiele osób jest zachwyconych tymi nienaturalnymi, bajkowymi HDRami, i chce je robić. nie wiem co czyni Cię władnym by „jechać” zpo ich zainteresowaniach i guście. jednak faktem jest, że za dużo osób bierze się za to nie do końca umiejąc komponować zdjecia a to już zbyt fajne nie jest. ja tworzę wszelkie HDRy ale ostatnio pokochałem fotografię ciemnych wnętrz. świetna zabawa i efekty.
wrz 23, 2008
Reply
Oj Rudolf, Rudolf… minął już spory kawał czasu gdy Twój post ujrzał światło dzienne a powinien raczej zostać omówiony w zaciszu ścian gabinetu u psychiatry. Ciekawi mnie jedno. Udało Ci się w końcu stworzyć coś na kształt HDR? Czy dalej nie możesz się pogodzić z faktem że różni ludzie różnie widzą lub chcą widzieć uchwyconą rzeczywistość; bo takie właśnie możliwości daje ta technika… I jeszcze jedna ciekawa kwestia, w polskim wydaniu chwalenie się czymś co robimy, osiągamy, kreujemy w czym się realizujemy (czytaj np. własne foty) zwykle kończy się reakcją mającą na celu umniejszenie, zbesztanie, zajadłe krytykowanie. Z czego to wynika? Pewnie nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Ale istotne jest to, że każdy ma wolny wybór. Twoje zdjęcia a może lukrowane HDR czy jeszcze coś innego…
wrz 23, 2008
Reply
@Tom: to ciekawe co piszesz z tym gabinetem.
Ciekawe jest, że mimo tak długiego czasu, jaki upłynął od publikacji, i tylu słów napisanych na ten temat, wciąż trafiają się tacy, którzy muszą zaistnieć sugerując mi wizytę u psychiatry.
A ja myślałem, że to taki niewinny temat! ;)
wrz 24, 2008
Reply
… a czego się spodziewałeś pisząc takiego posta? Tym bardziej, że jest on otwarty i można komentować Twoją wypowiedź. Zaistnieć? Nie Rudolfie, tą podstronę nie określiłbym mianem: mam swoje 3 minuty :) Z tym psychiatrą to był oczywiście żart więc się aż tak nie przejmuj ale pozostała część mojej wypowiedzi była na poważnie. I jeszcze rada: wpisz w google HDR i będziesz miał odpowiedź niespotykanego (Twoim zdaniem) zainteresowania tym postem. Pozdro
paź 1, 2008
Reply
Zgadzam się, że HDR jest techniką. Określanie zdjęć przerobionych HDRem jako – dalej – zdjęcia jest nieporozumieniem. Podobnie nie jest zdjęciem montaż przerobiony w fotoszopie i dodatkowo podrasowany. To jest grafika. Jeśli ktoś nie rozumie różnicy zdjęcie/grafika niech nawet się nie wypowiada, bo po prostu NIE WIE o co biega. Widziałem wiele HDRów, owszem – wiele było do D… Ale były grafiki zgrabne, fajne, które dzięki spłaszczeniu i swego rodzaju rysunkowatości nabywały nowych cech. Jeśli HDR mi się nie podoba -spoko, siedzę cicho. Kto jak kto, ale ktoś kto określa swój blog jako bardzo subiektywny powinien unikać tonu apokaliptycznego głoszenia śmierci jakiejś techniki. Będzie ona żyła dopóki będzie ją do czego zastosować. ot co.
paź 2, 2008
Reply
Nauczcie się czytać ze zrozumieniem, fałszywi prorocy HDRu. Bo żygać mi się już chce, jak was słucham.
I precz mi z łapami od mojego subiektywnego zdania i oceny, bo każę wybatorzyć!
paź 16, 2008
Reply
Jak to zawsze bywa autor mysli ze jest najlepszy jego zdjecia sa najlepsze i to on wyznacza tredy w fotografii. Jest to sztuka. Niektore rzezby sa dziwaczne nic nie przedstawiaja a sa uznawane za ‘dziela sztuki’. Czy widzac super foty z ‘analoga’ i paskudne foty z cyfrowki powiesz ze cyfrowki umieraja? Hdr to technika pozwalajaca pokazac autorowi to co chce i tyle. RUDOLF ubierz sie ladnie pojdziemy do lekarza…
paź 20, 2008
Reply
Rany, ględzisz jak klasyczny KRYTYK, który uznaje tylko czarno-białe, ormiańskie filmy, najlepiej nieme. Nie ma monopolu na jedynie słuszny sposób widzenia i przedstawiania świata, nie ma ścisłych kryteriów piękna i brzydoty ani jedynie słusznych gustów. Kicz jest częścią sztuki, środki techniczne są po to, żeby z nich korzystać. Zresztą nawet najbardziej, zdawało by się, ortodoksyjna fotografia otworkowa zniekształca rzeczywistość tak, że daj Boże zdrowie. Dlaczego więc jej także nie potępić?
paź 20, 2008
Reply
Anonimowy ostatni: ja tu nie pisałem o zniekształceniu rzeczywistości. może przeczytaj jeszcze raz?
Tak czy siak moja cierpliwość do komentarzy tego wpisu się powoli kończy…
Dajcie spokój, chłopaki. Naprawdę – jeśli podoba wam się to cholerstwo – trudno. Postaram się z tym żyć. Ale i tak będę miał do was i waszych dzieł stosunek ekhm… zdystansowany. ;)
lis 2, 2008
Reply
Rudolf nie narzucaj wszystkim na siłę swojego poglądu na HDR. To co podoba się Tobie nie musi się podobać innym. HDR rozwija się i jeszcze długo będzie „żył” cz tego chcesz czy nie ;)
lis 5, 2008
Reply
Ja się przyłącze do negatywnych komentarzy artykułu ;)
Nie będę powtarzał argumentów poprzednich komentujących w innych słowach, ale mogę pokazać całkiem porządne wykorzystane HDRy
http://www.chromasia.com/iblog/galleries/hdr.php
Pozdrawiam ;]
lut 19, 2009
Reply
Jedyne (moim zdaniem) mistrzostwo jeśli chodzi o HDR:
http://www.lonelywolf.pl/index.php?page=home
Ogólnie nie przepadam, chociaż przyznam bez bicia, że próbowałem nawet coś takiego popełnić :)