poniedziałek
Informacje, MarudzenieSpołeczności
Zgodnie z obowiązującym trendem łebdwazerowym, powstała ciekawa strona z fotografiami, w której główne skrzypce naprawdę grają użytkownicy.Rzecz jasna ja, w poszukiwaniu nie wiadomo czego, zapisałem się tam, i szczerze mówiąc bardzo mi się ów site podoba. Idea polega na dodawaniu tylko swoich najlepszych zdjęć. Idea polega również na tym, że dodawane zdjęcia są poddawane procesowi tzw. screeningu, co oznacza po prostu przegląd dodawanych obrazków pod kątem tego, czy nadają się do wyświetlenia na tej stronie. Screening, wykonywany w pierwszej kolejności przez administratorów, oddawany jest często w następnych fazach w ręce zarejestrowanych użytkowników. Co w prostej linii oznacza, że to, co się pojawi na stronie zależy od tego, jak wymagająca będzie społeczność tworząca ten serwis.
Powiem tak – dwójka Szwedów prowadząca OnExposure zrobiła swoim dziełem na mnie spore wrażenie. Oby wszystko potoczyło się w dobrym kierunku, a będziemy mieli kącik, gdzie o inspirację nie trudno.
Z drugiej strony, tak dla równowagi psychicznej, zapisałem się do zupełnie innego w formie, jednego z naszych, polskich serwisów, rządzonego trochę bardziej autokratycznie, gdzie atmosfera i zasady na pewno nie wszystkim przypasują – f2.art.pl. Nie to, żebym te dwa serwisy porównywał, ale ciekaw jestem, który z nich przyciągnie mnie do siebie na stałe.
Post Tags: f2.art.pl, internet, onexposure
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)


sie 13, 2007
Reply
Jakos nie jestem przekonany co do poziomu jaki tak moderowana strona bedzie miala za powiedzmy rok :)
Moze jestem pesymista, ale nie wierze w dazenie do dobrych rzeczy w internecie – raczej wszystko idzie w kierunku ugrzecznionej papki dla mas :/
Zeby nie bylo tylko zrzedzenia, to dodam od siebie iz (co prawda nie łebdwazerowa) jedna z najwspanialszych stron jest altphotos :)
pz
sie 13, 2007
Reply
Wiesz, ja ogólnie też jestem „ostrożnie” nastawiony. Ale trochę jakiś czas temu mile się zdziwiłem przeczytawszy u Marcina Jagodzińskiego o równie przecież łebdwazerowym airliners.net. Podobno poziom wzrasta i czegoś podobnego bym sobie życzył po onexposure.net.
A dlatego, że to zależy również ode mnie – jestem podczas screeningu surowy. Do czego zachęcam pozostałych. :)
Swoją drogą dziwnym zbiegiem okoliczności i tu i tu pierwsze skrzypce grają Szwedzi. ;)
Z altphotos.com natomiast jest taki problem, że (wydaje mi się) sporo ludzi nudzi się tym serwisem i odchodzi. Wartościowych ludzi.
sie 13, 2007
Reply
Owszem, sam wrzucilem tam kiedys kilka zdjec (oczywiscie kwadrat, ale niekoszerne bo kolorkowe ;) – jakos pozniej zabraklo weny i checi do kontynuowania uploadow :)
Pewnie jest to wina tego, ze w Bolandzie wolno altphotos sie laduja (w zasadzie niezla wymowka na swoje lenistwo ;)
W ogole leniwy sie zrobilem i jakos nie chce mi sie zrobic porzadnej galerii czy tez uaktualniac obecnych namiastek. Stad tez moj podziw dla takich ludzi jak Ty, ktorzy maja tyle ochoty i pary zeby caly czas cos serwowac :) Tak trzymac :)
sie 14, 2007
Reply
OnExposure
„”Why do you screen pictures? Why not just allow everything?
Because we want onexposure to be synonymous with quality”"
pierwsze spojrzenie do galerii fotografow w ciagu 30 sekund sprawilo ze ten portal z jakoscia, obiektywnoscia i wyczuciem dobrej fotografii ma nie wiele wspolnego.
wielkie halo o nic