Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1140
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

wrz 25
wtorek
Marudzenie
Po drugiej stronie… obiektywu

Nie lubię, jak ktoś kieruje na mnie obiektyw z chęcią zrobienia mi zdjęcia. I co się stało? Ano stało się tak, że przyszedł do mnie syn, i mówi, że do szkoły ma przynieść zdjęcie całej rodziny.
Na początku – luzik. Na pewno gdzieś jest. Na pewno? Ha! Okazuje się, że niekoniecznie.
Nie znalazłem ani jednego porządnego zdjęcia, na którym byłbym ja, małżonka i mój pierworodny w komplecie.

Skandal!
– Synu — mówię wczoraj wieczorem — nie mamy zdjęcia, ale od czego Twój ojciec trzyma cały plecak sprzętu fotograficznego! Chodź, zrobimy sobie rodzinne zdjęcie.
I poszliśmy. Wieczorową porą.
A ponieważ nie chciałem używać lamp, czas naświetlania wynosił 1/4 sekundy (i tak jasno, prawda?). W sumie trochę jak XIX-wieczne portrety z podpórkami przy głowie.

Myślę sobie – to jednak nie jest normalne. Inne dzieci chyba nie mają takich problemów.


Post Tags: , , ,

10 Responses to “ Po drugiej stronie… obiektywu ”
  1. Do mojej mamy przychodzi czasem na kieliszek wina jej koleżanka ze studiów. Opowiadała raz o swoim mężu fotografie – taaak, no na każdy wyjazd woził ze sobą walizę sprzętu, mi nie pozwalał używać małpki, bo to profanacja i robił zdjęcia z wielkim namaszczeniem – i teraz Mikołaj nie ma ANI JEDNEGO zdjęcia z dzieciństwa :P

  2. no i przy okazji ją zraził do robienia fot niemiłosiernie ;)

  3. Bywa :)

    Choc ja osobiscie bardzo nie lubie znajdowac sie na zdjeciach, nie wiem – jakos tak dziwnie sie czuje jak ktos kieruje na mnie szielko…
    Namietnie odmawiam jak tylko moge pozowania i innych takich – cos w tym pewnie jest, ze osoba ktora robi zdjecia z pasji woli sama patrzec przez szyberek :)

  4. Może to przez brak zaufania do tych, którzy kierują w stronę takiego fotografa obiektyw? Na zasadzie „on na pewno nie zrobi mi tak dobrego zdjęcia, jak ja bym zrobił”? ;)

  5. Pawel Niewiadomski

    wrz 25, 2007
    Reply

    Hmm, ja odkąd pamiętam również nie lubiłem być na zdjęciach.

    Jednak odkąd zacząłem moją przygodę z fotografią doceniłem jak fajnie jest mieć modela i teraz sam pozwalam się od czasu do czasu fotografować :-))

  6. najwyższy czas przełamać pierwsze lody :) i zrobić sobie autoportret codzienny, może być z rodziną za stołem przy kolacji :) dodając do tego świece, wino i wyjątkowo wyrafinowany posiłek (typu makaron po włosku) może wyjść całkiem ok :) nawet w kwadracie.

    zover

  7. Przed obiektywem czuje sie nienajlepiej, ale odkad sam robie zdjecia staram sie nie psuc innym ujec i np. nie obracam sie w kierunku fotografujacego i nie wgapiam sie w glab obiektywu.

  8. futomaki.pl

    wrz 26, 2007
    Reply

    Jest coś w powiedzeniu, że szewc bez butów chodzi. Ja zawsze źle się czułem przed obiektywem i w związku z tym ilość zdjęć, na których zostałem uwieczniony, można policzyć na palcach. :)

  9. Rudolf to nie brak zaufania, raczej niechec do uwieczniania swojej facjaty – jeszcze klisza peknie :D

  10. a tam, przecież my piękni jesteśmy! ;)


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.