wtorek
MarudzeniePo drugiej stronie… obiektywu
Nie lubię, jak ktoś kieruje na mnie obiektyw z chęcią zrobienia mi zdjęcia. I co się stało? Ano stało się tak, że przyszedł do mnie syn, i mówi, że do szkoły ma przynieść zdjęcie całej rodziny.
Na początku – luzik. Na pewno gdzieś jest. Na pewno? Ha! Okazuje się, że niekoniecznie.
Nie znalazłem ani jednego porządnego zdjęcia, na którym byłbym ja, małżonka i mój pierworodny w komplecie.
Skandal!
– Synu — mówię wczoraj wieczorem — nie mamy zdjęcia, ale od czego Twój ojciec trzyma cały plecak sprzętu fotograficznego! Chodź, zrobimy sobie rodzinne zdjęcie.
I poszliśmy. Wieczorową porą.
A ponieważ nie chciałem używać lamp, czas naświetlania wynosił 1/4 sekundy (i tak jasno, prawda?). W sumie trochę jak XIX-wieczne portrety z podpórkami przy głowie.
Myślę sobie – to jednak nie jest normalne. Inne dzieci chyba nie mają takich problemów.
Post Tags: autoportret, dzieci, nocne, szkoła
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)

wrz 25, 2007
Reply
Do mojej mamy przychodzi czasem na kieliszek wina jej koleżanka ze studiów. Opowiadała raz o swoim mężu fotografie – taaak, no na każdy wyjazd woził ze sobą walizę sprzętu, mi nie pozwalał używać małpki, bo to profanacja i robił zdjęcia z wielkim namaszczeniem – i teraz Mikołaj nie ma ANI JEDNEGO zdjęcia z dzieciństwa :P
wrz 25, 2007
Reply
no i przy okazji ją zraził do robienia fot niemiłosiernie ;)
wrz 25, 2007
Reply
Bywa :)
Choc ja osobiscie bardzo nie lubie znajdowac sie na zdjeciach, nie wiem – jakos tak dziwnie sie czuje jak ktos kieruje na mnie szielko…
Namietnie odmawiam jak tylko moge pozowania i innych takich – cos w tym pewnie jest, ze osoba ktora robi zdjecia z pasji woli sama patrzec przez szyberek :)
wrz 25, 2007
Reply
Może to przez brak zaufania do tych, którzy kierują w stronę takiego fotografa obiektyw? Na zasadzie „on na pewno nie zrobi mi tak dobrego zdjęcia, jak ja bym zrobił”? ;)
wrz 25, 2007
Reply
Hmm, ja odkąd pamiętam również nie lubiłem być na zdjęciach.
Jednak odkąd zacząłem moją przygodę z fotografią doceniłem jak fajnie jest mieć modela i teraz sam pozwalam się od czasu do czasu fotografować :-))
wrz 26, 2007
Reply
najwyższy czas przełamać pierwsze lody :) i zrobić sobie autoportret codzienny, może być z rodziną za stołem przy kolacji :) dodając do tego świece, wino i wyjątkowo wyrafinowany posiłek (typu makaron po włosku) może wyjść całkiem ok :) nawet w kwadracie.
zover
wrz 26, 2007
Reply
Przed obiektywem czuje sie nienajlepiej, ale odkad sam robie zdjecia staram sie nie psuc innym ujec i np. nie obracam sie w kierunku fotografujacego i nie wgapiam sie w glab obiektywu.
wrz 26, 2007
Reply
Jest coś w powiedzeniu, że szewc bez butów chodzi. Ja zawsze źle się czułem przed obiektywem i w związku z tym ilość zdjęć, na których zostałem uwieczniony, można policzyć na palcach. :)
wrz 26, 2007
Reply
Rudolf to nie brak zaufania, raczej niechec do uwieczniania swojej facjaty – jeszcze klisza peknie :D
wrz 26, 2007
Reply
a tam, przecież my piękni jesteśmy! ;)