poniedziałek
Fotografie, Informacje, Marudzenie, Zdjęcia koloroweA strange view on such paradise-like landscapes
Zauroczyły mnie te zdjęcia.Niech mi ktoś powie dwie rzeczy:
1. Który aparat cyfrowy nie wyłączy się przy tego typu zdjęciach?
A jeśli nawet byłby taki mocny, że się nie wyłączy, to:
2. Które cyfrowo zapisane zdjęcie przetrzyma i będzie zdatne do odczytania przez systemy działające prawie 40 lat później?
Post Tags: bomba atomowa, flickr
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)


lis 21, 2007
Reply
tak tak – wiem do czego pijesz (parafrazujac naszego bylego prezydenta :P)…tylko powiedz mi, ktora analogowa klisza nie „naswietli sie” pod wplywem takiego promieniowania (chemikiem nei jestem, ale wydaje mi sie to dosyc mozliwe, skoro nawet bramki na lotniskach maja wplywa na klisze…)
a jesli chodzi o archiwizacje – predzej takiego grzybka wytrzyma tysiac razy powielone zdjecia w formie cyfrowej (jak chodzby tutaj, u Ciebie na blogu) niz tysiac papierowych kopii plus negatyw/pozytyw.
No ale po co rozpoczynac nowego / starego flame’a?:)
lis 21, 2007
Reply
No ale jak widac na zdjeciu, „klisza” dala rade rade i przetrzymala 37 lat. No chyba, ze Francuzi w 1970-tym uzywali juz aparatow cyfrowych.
lis 21, 2007
Reply
kto wie, Francuzi zawsze mieli ekscentryczne podejście do wszystkiego, może i użyli cyfrówek ;)
@rk, zmyliłeś mnie podpisem. :)
lis 21, 2007
Reply
Sorry
lis 21, 2007
Reply
Odp. na pyt:
1. Jestem absolutnie spokojny, że absolutna większość tego typu zdjęć dzisiaj jest robiona cyfrakami. W zastosowaniach zawodowych praktycznie wszystko, co się liczy to wygoda. Zakłada się filtry i już.
2. AKURAT zdjęcia grzybków będą spokojnie odczytywalne. Zostaną zarchiwizowane jako ważne dane i nie zginą. A co do odczytania, to ni widzę powodu, dla którego miał zapomnieć format zapisu.
Co innego zdjęcia popularne, one oczywiście z czasem znikną tak, jak znikają wszystkie stare odbitki z wakacji. Z tym, że jakoś nie widzę żadnego problemu w tym, że bezpowrotnie zniknie miliard zdjęć typu „Ciocia Klocia na tle Giewontu”. A szlag by je najlepiej trafił wszystkie i to już!
lis 21, 2007
Reply
Pyz, my JUŻ mamy z problem z odczytaniem starych danych. A ilość formatów wzrasta.
vide:
kłopoty Brytyjskiego Archiwum Narodowego
lis 21, 2007
Reply
W zasadzie to dobrze. Zostana dobre ksiazki na papierze, zdjecia na barycie, muzyka na winylu. Wszystkie blogi nastolatek o Dodzie trafi szlag. Rudolf, mam nadzieje, ze masz wersje ZK-g w postaci maszynopisow?
lis 21, 2007
Reply
Cholera, nie!
Muszę zacząć się zabezpieczać ;)
lis 21, 2007
Reply
@Rudolf: W drugim komentarzu od góry jest napisane „Do kazdego z tych
formatow mozna w kilka godzin naisac parser, ktory je odczyta i przekonwertuje”.
Choć ja raczej miałem na myśli to, że ludzie, którzy chcą zachować dane na przyszłość, to wybiorą specjalnie taki format, który NA PEWNO będzie łatwo odczytać. Mogą zawsze zapisać jako bmp, który można odczytać nawet programami matematycznymi. A jeżeli chodzi o filmy, mogą wybrać avi, któy jest prymitywnym ciągiem bitmap. Itd., itp. W każdym razie istnieją takie formaty, które będzie można zawsze odczytać.
lis 28, 2007
Reply
fota super