piątek
InformacjePrint Exchange po polsku, druga runda!
Są różni ludzie, wiadomo.
Są tacy, którzy z energią zabierają się do większości pomysłów. Są też tacy, którzy zawsze narzekają: „nie uda się”, „to na pewno nie wypali”, „bez sensuuuu”.
Są również tacy, którzy patrzą, co w danym momencie przeważa – czy ci energiczni, czy malkontenci – i ewentualnie przyłączają się do grupy wygrywającej.
Nie wiedziałem, czy uda mi się w naszym kraju zorganizować wymianę odbitek, o której pisałem we wrześniu. Czytałem na pl.rec.foto, że były takie propozycje wcześniej, ale jakoś chyba zabrakło determinacji, albo błogosławieństwa bogini fotografii… czy czegoś tam jeszcze.
;)
Z tym większą satysfakcją muszę powiedzieć, że się udało!
Oto wycinek wrażeń uczestników pierwszej rundy:
„Widział ktoś moją szczękę? :)”
„…doprawdy zwala z nóg”
„To jest po prostu fantastyczne!”
„Papier, tonacja i kadr wprawiły mnie w osłupienie!”
Dlatego też z wielką radością chcę zaprosić wszystkich tych, którzy do tej pory stali z boku, i patrzyli, czy wyjdzie – do uczestnictwa. Zapraszam wszystkich niezdecydowanych do wymiany odbitek – wydruków, barytów, aktów, landszaftów i fotografii na gumie. Zapraszam użytkowników cyfrówek, średnich i wielkich formatów, oraz kamer otworkowych. Zapraszam wszystkich tych, którzy robią i przedkładają zdjęcia nad prewki, które widujemy na co dzień na stronach www.
Aby poznać szczegóły rundy drugiej Polskiego Print Exchange, zapraszam do przyłączenia się do specjalnie przygotowanej grupy dyskusyjnej. Tam już czeka propozycja zasad i instrukcje zapisywania się.
Przypominam, tak dla zrównoważenia tych dobrych wieści, że uczestniczenie w tej akcji kosztuje – bo za przesyłkę czy zrobienie odbitki trzeba przecież zapłacić.
Nie ma też miejsca dla tych, którzy kochają anonimowość – bo w zabawie musisz podać swój adres, oraz prawdziwe nazwisko. Nie ma też gwarancji, że to, co dostaniesz spodoba Ci się.
Ale jest ogromna satysfakcja, jeśli spodoba się odbiorcom.
Termin zbierania chętnych upływa w niedzielę, 9 grudnia 2007.
Post Tags: print-exchange
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)

lis 30, 2007
Reply
Mam do zaoferowania baryt 40x40cm. Czy w zamian dostane rownie dobra odbitke?
PS. Czemu zmieniles sposob dodawania komontarzy? Nie mozna juz reklamowac wlasnego adresu WWW?
lis 30, 2007
Reply
Nikt nikomu nie zagwarantuje odbitki „równie dobrej” co cokolwiek tam sobie wymyślicie.
Rzecz w tym, że to jest zabawa, a nie wymiana towaru na zasadzie barteru. :)
ad. PS. Keek, nie zmieniałem sposobu dodawania komentarzy – coś dziwnego mi znowu blogger zrobił. :(
Mam nadzieje, że jak samo się zepsuło, tak samo się naprawi. Jeśli nie – napiszę do Google’a z prośbą o pomoc.
lis 30, 2007
Reply
Troche szkoda, bo ta niewiadoma nie pozwala na powazne zaangazowanie sie w ten projekt. Dziwnie bym sie czul gdybym za wspomniana wczesniej zartem odbitke, dostal kolorowa wgladowke z labu. Pomijam juz zupelnie to co sie by na niej znajdowalo.
lis 30, 2007
Reply
Wiesz, rk? Jakoś Cię nie rozumiem. Przyznam szczerze, że dla mnie, czyli kogoś, kto od czasu do czasu godzinami siedzi nad jedną odbitką w normalnej ciemni jest atrakcyjne już samo podzielenie się efektami.
gru 1, 2007
Reply
Nie wiem co Ci napisac. Bez zalu zegnasz sie z efektem swojej kilkugodzinnej pracy? Albo wiec ten efekt jest malo wart, albo jestes cudownym, bezinteresownym czlowiekiem z ktorego wszyscy powinni brac przyklad. Jesli tak, to szczerze zazdroszcze – ja tak juz nie potrafie. Jesli lubisz dzielic sie efektami, chetnie bym zobaczyl – moze byc strona www.
gru 2, 2007
Reply
> rk. Jak zrobisz super printa („efektem swojej kilkugodzinnej pracy”) to chyba zaraz wkładasz następny papier i powtarzasz efekt. i jak masz dwa takie mega printy to lżej podzielić :) sie sie dołączam i zrobię pewnie na barycie 30×40 odbitkę, więc chyba nikt nie będzie urażony warstwą namacalną.
gru 3, 2007
Reply
@Keek:
> Albo wiec ten efekt jest malo wart,
> albo jestes cudownym, bezinteresownym
> czlowiekiem z ktorego wszyscy
> powinni brac przyklad.
Miałem tę przyjemność brać udział w PXv1. Tym większą, że dostałem odbitkę od Pyza właśnie (i efekt jest niesamowity). A jaka była ta odbitka, to sobie poczytaj w archiwum print-exchange, po czym przestań jęczeć o gwarancjach.
Jak chcesz mieć gwarancje, to oglądaj tylko swoje odbitki. Jak chcesz coś więcej – zaryzykuj. I nie proś o stronę WWW – przez przeglądarkę nie dotkniesz odbitki, nie poczujesz faktury papieru, nie zobaczysz subtelności tonowań, a już na pewno rozpiętości kontrastu.
Pozdrawiam,
mwd
gru 3, 2007
Reply
@rk: Ja NIE JESTEM zawodowcem, więc nie działam tak:
http://photo.net/photodb/photo?photo_id=6696922
Za to, jak się już męczę po parę godzin nad jedną odbitką to perspektywa pokazania efektów komuś, kto będzie miał więcej wiedzy na temat, niż pergamin w albumie wydaje się wcale atrakcyjna. Tylko mnie?
@ flaneur: to nie jest tak, że cały czas na odbitkę to rozpracowanie doświetlania – jednak więcej kopii kosztuje więcej czasu (i to też liczonego w godzinach), ale rzeczywiście zrobienie dwóch odbitek tego samego zawsze trwa mniej, niż 2x czas zrobienia jednej.
gru 17, 2007
Reply
Print Exchange? To chodzi o wydrukowanie Exchange’a?
cze 20, 2008
Reply
genialny pomysł…szkoda, ze znalazłem sie tu tak pozno…moze trzecia edycja?