wtorek
Artykuły, Informacje, Marudzenie, Wkręty historyczne, Wokół ludziOfiary, pełno ofiar… (Teresa, uciekaj!)
Co ma wspólnego szczekający pies z fotografią? I dlaczego wiąże się z ofiarami?
Ach, dziś wyczytałem, że te rzeczy naprawdę się ze sobą łączą. Wyobraźcie sobie teraz królową Bawarii, Teresę Sachsen-Hildburghausen. Właściwie to nie trzeba sobie zbytnio wyobrażać – można spojrzeć na obrazek.
Teresa o dwuczłonowym nazwisku
kobieta, która ucierpiała przez szczekającego psa
źródło: Wikipedia
Niezłe wdzianka miały wtedy kobietki, tak swoją drogą. Ale ich „portrety” były śmierteeeeelnie nudne.
Ale do sedna – otóż wyobraźcie sobie rurę, która generując silny niebieski błysk potrafi… zaszczekać. Taką zwykłą rurę, niezwykły błysk, i dość zwykle brzmiące szczekanie. Dziwadło, tym bardziej, że w owych czasach (mamy okolice roku 1853) raczej nie było magnetofonów, ani innych tego typu zaawansowanych urządzeń, które mogłyby dźwięk takiego psa odtworzyć. A więc rura była niezwykła.
W tych czasach nauka była modna (trendy, glamour, czy jakkolwiek się wtedy mówiło). Jak była modna, to uczeni korzystali z tego i organizowali pokazy niezwykłych zjawisk przed ważnymi osobistościami.
Tak było i tym razem.
Reakcja szczekającego psa (bo tak się nazywał ten numer z rurą) to reakcja chemiczna między dwusiarczkiem węgla i tlenkiem azotu lub podtlenkiem azotu. Była widowiskowa, ciekawa, stąd zainteresowanie samej królowej i jej synka, księciunia. Niestety, coś nie wyszło, i prawdopodobnie na skutek zanieczyszczenia rury powietrzem królowa z księciuniem zostali poranieni. Oczywiście nikogo to nie zatrzymało – reakcja, wyobraźcie sobie, była przez jakiś czas wykorzystywana do oświetlania nocnych scen w fotografii!
Niesamowite musiało być obserwowanie fotografa robiącego nocą zdjęcia z całym używanym wówczas oprzyrządowaniem (którego przecież było sporo), i to w momencie, gdy całe to oprzyrządowanie doświetlajac scenę… szczekało!
Anyway – wkrótce potem nadeszły nowoczesne czasy i magnezja zagościła w lampach błyskowych. Nowoczesna magnezja.
Sami widzicie, ile dojście do tego, by nasze cyfrówki wyglądały tak, a nie inaczej, potrzebowało ofiar. ;)
Inspiracja: nieoceniona wikipedia.
Post Tags: lampy, magnezja, moda, nocne, ofiary, pies, portret, Teresa, wynalazki
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)


gru 16, 2007
Reply
Szkoda, że w moim Canonie oprócz wybrania dźwięku migawki, nie mogę wybrać reakcji dźwiękowej mojej lampy ;)