Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1120
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

gru 11
wtorek
Artykuły, Informacje, Marudzenie, Wkręty historyczne, Wokół ludzi
Ofiary, pełno ofiar… (Teresa, uciekaj!)

Co ma wspólnego szczekający pies z fotografią? I dlaczego wiąże się z ofiarami?

Ach, dziś wyczytałem, że te rzeczy naprawdę się ze sobą łączą. Wyobraźcie sobie teraz królową Bawarii, Teresę Sachsen-Hildburghausen. Właściwie to nie trzeba sobie zbytnio wyobrażać – można spojrzeć na obrazek.

Teresa o dwuczłonowym nazwisku
kobieta, która ucierpiała przez szczekającego psa
źródło: Wikipedia


Niezłe wdzianka miały wtedy kobietki, tak swoją drogą. Ale ich „portrety” były śmierteeeeelnie nudne.

Ale do sedna – otóż wyobraźcie sobie rurę, która generując silny niebieski błysk potrafi… zaszczekać. Taką zwykłą rurę, niezwykły błysk, i dość zwykle brzmiące szczekanie. Dziwadło, tym bardziej, że w owych czasach (mamy okolice roku 1853) raczej nie było magnetofonów, ani innych tego typu zaawansowanych urządzeń, które mogłyby dźwięk takiego psa odtworzyć. A więc rura była niezwykła.

W tych czasach nauka była modna (trendy, glamour, czy jakkolwiek się wtedy mówiło). Jak była modna, to uczeni korzystali z tego i organizowali pokazy niezwykłych zjawisk przed ważnymi osobistościami.
Tak było i tym razem.

Reakcja szczekającego psa (bo tak się nazywał ten numer z rurą) to reakcja chemiczna między dwusiarczkiem węgla i tlenkiem azotu lub podtlenkiem azotu. Była widowiskowa, ciekawa, stąd zainteresowanie samej królowej i jej synka, księciunia. Niestety, coś nie wyszło, i prawdopodobnie na skutek zanieczyszczenia rury powietrzem królowa z księciuniem zostali poranieni. Oczywiście nikogo to nie zatrzymało – reakcja, wyobraźcie sobie, była przez jakiś czas wykorzystywana do oświetlania nocnych scen w fotografii!
Niesamowite musiało być obserwowanie fotografa robiącego nocą zdjęcia z całym używanym wówczas oprzyrządowaniem (którego przecież było sporo), i to w momencie, gdy całe to oprzyrządowanie doświetlajac scenę… szczekało!

Anyway – wkrótce potem nadeszły nowoczesne czasy i magnezja zagościła w lampach błyskowych. Nowoczesna magnezja.

Sami widzicie, ile dojście do tego, by nasze cyfrówki wyglądały tak, a nie inaczej, potrzebowało ofiar. ;)

Inspiracja: nieoceniona wikipedia.


Post Tags: , , , , , , , ,

One Response to “ Ofiary, pełno ofiar… (Teresa, uciekaj!) ”
  1. Szkoda, że w moim Canonie oprócz wybrania dźwięku migawki, nie mogę wybrać reakcji dźwiękowej mojej lampy ;)


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.