piątek
Artykuły, Czarno-białe, Fotografie, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Polecane, PostprocessingJak być bardziej sexy?
W fotografii zawsze istnieją jakieś trendy. A to ludziom się nagle zachciewa absolutnie dokładnie dokumentować rzeczywistość, a to chcą aparatem malować obrazy, a to rejestrują abstrakcje, by wyrazić samego siebie.
Często jednak gros zdjęć, jakie w danym okresie przeważają, to są zwykłe naśladownictwa. Naśladownictwa, z których zresztą czasem wychodzą wspaniałe rezultaty.
Po co naśladować?
Otóż po to, by być bardziej sexy.
Każdy chce być bardziej sexy. Tylko że w fotografii, by być sexy nie wystarczy mieć najnowszą cyfrową lustrzankę, ba, nie pomaga nawet modny fryz i najnowszy iPod! Trzeba robić zdjęcia. Tfu, wróć. U nas, w Polsce, to najlepiej nie zdjęcia, a fotogramy (patrz znaczenie #1 na wikipedii).
No dobra, chcesz być bardziej sexy, a akty, które zrobiłeś swojej dziewczynie/żonie/chłopakowi niezbyt wyszły? Twoje zdjęcia nie wzbudzają zachwytów u płci przeciwnej? Kobiety nie czują motylków w brzuchu, jak patrzą na Twoje portfolio?
No więc od dziś Twoje życie może się zmienić.
Uwaga, pokazuję i objaśniam.
- Daj sobie spokój z fotografią kolorową. Kolorowa jest dla webmasterów i marketingowców.
- Daj sobie również spokój z ludźmi – póki nie potrafisz wytworzyć własnego stylu, dobre portrety są poza Twoim zasięgiem, zapomnij na jakiś czas. Ogólnie ludzie są trudni – ruszają się, mają nastroje, i tak dalej.
- Rób zdjęcia nocą, bądź z przysłoniętą przysłoną tak, by czas ekspozycji przekraczał kilka sekund. Twoje zdjęcia nabiorą duchowości.
- Kadruj w kwadracie! Tylko kadr kwadratowy zapewni, że Twoje zdjęcie z daleka będzie wyglądało na zrobione średnim formatem! A średni format == PRO i Rispekt.
- Łap najjaśniejsze elementy kadru w centrum. Jak Ci nie wyjdzie, możesz liczyć jeszcze na efekt winietowania – jeśli Twoje szkła nie winietują, dodaj taki efekt w programie graficznym. To sprawia, że obraz jest łatwy w odbiorze i skupia widza w jednym (środkowym) miejscu.
- Podkręć kontrasty – jeśli robisz na materiale kolorowym – użyj filtra czerwonego. Wiesz, jak działa filtr czerwony, prawda?
- Wrzuć do Internetu z jakimś chwytliwym, lapidarnym tytułem, bądź w ogóle nie dawaj tytułu – niech dusza odbiorcy zdecyduje jak odebrać obraz.
- Zrób własną galerię i wielkimi literami napisz „Fine Art Photography”. To bardzo ważny punkt, i staraj się go nie przegapić.
Dobra, teraz jesteś bardziej sexy.
Dlaczego akurat tak? To prosty sposób, a sprawia, że jest dużo frajdy. Rodzina zaczyna się Tobą chwalić, może nawet uda Ci się sprzedać jakieś zdjęcie, a poza tym większość tego typu zdjęć ma zawarty w sobie wysoki wow-factor, co difoltowo gwarantuje sukcesy w życiu osobistym, a nawet intymnym.
Poza tym, „wczeszesz się w trend”. A to oznacza, że nikt Ci nie zarzuci kopiowania jednego konkretnego artysty. Poza tym to nie kopiowanie, tylko interpretacja. Poza tym nie interpretacja, tylko ekspresja Twojej wizji.
Teraz, zanim pójdziesz robić zdjęcia, możesz zjeść coś dobrego, w międzyczasie oglądając portfolia tych, którzy już są (mniej lub bardziej) sexy:
Inspiracja:wątek z apug.org.
Post Tags: fotogram, moda, nocne, portfolio, sexy
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (104)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co zrobić? (85)
- O tym, jak fotografia analogowa przyniosła mi ulgę (83)












sty 5, 2008
Reply
Jakież to proste, biegnę wypróbować Pozdrawiam
sty 5, 2008
Reply
Oj na to pozwolić nię mogę!
Kilka lat pracy ambitnych ludzi opisujesz w kilku krokach jak stać się trendi i sexy? Ty…
Mam nadzieję, że to była tylko ironiczna chwila zwątpienia i trzeźwy nie byłeś?
sty 5, 2008
Reply
Moje postanowienia noworoczne opisane w 8 punktach, hehe.
Dziękuję :)
sty 5, 2008
Reply
konfjuzer: byłem cholernie trzeźwy, co zresztą niepokojąco często ostatnio mi się zdarza ;)
sty 5, 2008
Reply
Ha!
Prawdziwość tez urasta do rangi przewrotu kopernikańskiego. Uważaj żeby fotograficzna święta inkwizycja nie wzięła cię na męki za ujawnienie prawdy :)
sty 5, 2008
Reply
Bravo!
Zrozumiałem narszcie dlaczego ja to wszystko robię … Kiedyś myslałem, że wynika to z chęci samoekspresji, ależ nie, to tylko potrzeba bycia sexy! I tak dochodzimy do teorii Froydowskiej, odpowiedzi na pytanie dlaczego lud fotografuje …albo pisze blogi … zapomniałeś.
PISANIE BLOGÓW JEST SEXY as well
Gdyby były potrzebne kolejne przykłady sexy galerii … zapraszam do swojej jeśli mogę: http://www.pawelkosicki.com
A swoja droga ciekawy Twój sexy blog ;-))
sty 7, 2008
Reply
@Paawel: masz rację, niestety ;)
no i dzięki za linka.
Swoją drogą, tak bardzo, ach, jak bardzo, liczyłem, że ten tekst poruszy i dotknie więcej osób.
Cóż… ;)))
sty 7, 2008
Reply
Alez poruszyles! Problem w tym, ze ja nieco zagubilem sie w przekazie i mam maly dylemat – szybko skasowac te wszystkie „sexy foty”, ktore ostatnio wyszly z poczciwego Starta, czy tez nie? Ja nie chce byc sexy. Chce jedynie robic zdjecia.
sty 7, 2008
Reply
jak zagubiłeś się w przekazie, to odpocznij, wypij drinka, i przeczytaj na nowo.
a potem zapomnij i idź robić zdjęcia. :)
sty 8, 2008
Reply
HA! wiedziałem że zawsze mi czegoś brakowało w moich zdjęciach, jakiegoś celu ( bo przecież przyjemność czerpana z samej fotografii to nie wszystko) i teraz wiem robię to bo chcę być sexi!Całe te godziny spędzane na czekaniu na światło, całe to taplanie się w błocie mają w końcu sens, dzięki Rudolf że raczyłeś mnie oświecić!! Teraz mam nowy sens w życiu chcę być taki jak ty, bezkompromisowy, prawdziwy do bólu,poczciwy dokumentalista, plujący na tych wszystkich pseudo-artystów, których starania wynikają z jakże przyziemnego i prozaicznego powodu – być sexi! Już nie chcę być sexi chcę być Rudolfem!
sty 8, 2008
Reply
no! :D
To teraz poproszę o film pt. „Być jak Rudolf”.
sty 8, 2008
Reply
Wpierw poproszę o scenariusz, może być na blogu a potem hm zobaczy sie
sty 9, 2008
Reply
tak się zastanawiam, czy miałeś już najnowszy „seksowny” numer LensWorka jak to pisałeś ;)
sty 10, 2008
Reply
Nie miałem :)
sty 14, 2008
Reply
no wystraszyłem się najpierw, jak to przeczytałem (ale o sssssssso chodzi), dopiero załączona galeria rozświetliła mordę uśmiechem szczerym i szerokim.
Łał, to jest dopiero fine art.
Cudowne, nie znałem takiej seksownej twórczości wcześniej. Czy to jest może następca HDRów?
lut 13, 2008
Reply
to znaczy przepraszam, to miało być sarkastyczne, wyszło pochwalnie..
%-6