niedziela
Informacje, Marudzenie, Wokół ludziWystawy weekendowe
Obejrzałem z małżonką dwie wystawy – Arkadego Fiedlera „Madagaskar”, o której można przeczytać u sąsiadki z Gazety, oraz „Ciche Ludobójstwo” Grarupa w YoursGallery.
Arkady Fiedler ostatnio jest u mnie na topie – wróciłem do jego podróżniczych książek, które czytałem będąc brzdącem, i odkrywam je na nowo. Oczywiście reprodukcje zdjęć autora w książkach są okropne – czasem nie wiadomo dokładnie co na tych zdjęciach jest. Dlatego z tym większą przyjemnością obejrzałem „Madagaskar”.
Duże powiększenia z małego obrazka (chyba z małego, bo wiem, że Fiedler miał i używał też Rolleiflexa, ale te kadry nie były kwadratowe) powodują, że widać ziarno. To ziarno jakoś nadaje fajnego spokoju fotografiom.
Ach, zapomniałbym – jest też artykuł w NG o tym podróżniku i pewnie też o zdjęciach – muszę przeczytać.
No i po tej spokojnej wystawie obejrzeliśmy obrazki z niespokojnego Darfuru. Fotografie, na których jest widoczne nieszczęście, głupota ludzka, chciwość, wojowniczość, głupota ludzka (tak, drugi raz), i smutek małych, niszczonych przez dorosłych z obu stron konfliktu dzieci.
– Zabierz mnie teraz na jakąś normalniejszą wystawę, gdzie nie będzie takich rzeczy — poprosiła mnie małżonka, jak wyszliśmy.
Wiem, że takie wystawy jak ta o czarnoskórych ofiarach wspaniale się teraz sprzedają, ale ja już nie chcę ich oglądać. Pokiwałem tylko milcząco głową małżonce i wsiedliśmy do samochodu.
Post Tags: Fiedler, Madagaskar, NG, Rollei, wystawy
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)

sty 14, 2008
Reply
Idąc w sobotę do „YoursGallery” pomyślałem podobnie, kolejne „ciemnie”, przygnębiajace fotografie. Ale NIE! Zdjęcia, które obejrzałem sa piękne pomimo tematu, którego dotykają. Niezwykła plastyka, płytkie głębie ostrości, światło. Tu oczywiscie nasuwa się pytanie, które dręczyło już krytyków przy okazji zdjęc Salgado … czy to aby forma niebezpiecznie nie przerosła treści? Ja osobiście wyszedłem zachwycony !
sty 14, 2008
Reply
no właśnie, gdyby rozdzielić stronę techniczno-fotograficzną od treści, to wychodzą dwie różne opinie.
sty 14, 2008
Reply
No i ja niestety nie potrafię oddzielać tych dwóch stron fotografii. Dla mnie fotografia to technika i treść w jednym. Owszem zdarza się, że jedna część przeważa, robi na mnie większe wrażenie. W przypadku „Darfuru”przeważyła treść, na technikę nie starczyło miejsca…
sty 14, 2008
Reply
Z całym szacunkiem, jeżeli nie zobczyłeś tam formy, plastyki … to nie był zwykły reportaż. Autor z góry określił pewną stylistykę …
sty 15, 2008
Reply
nie widziałem, nie wiem
ale fakt faktem trend w kierunku krwi i rzucania tematem, nie formą i zauważeniem czegoś innego istnieje, za dużo go
chleba i igrzysk?
sty 15, 2008
Reply
Za dużo epatowania nieszczęściami. Sięgam czasem po albumy z fotografią prasową ‘w starym stylu’. Dziś już niewiele spotykam zdjęć takich jak to:
http://www.whitehousemuseum.org/west-wing/oval-office-desk-kennedy.jpg
Ciekawe, zapada w pamięć. Co w zamian? Setki obrazów, które po pewnym czasie zlewają się w jeden mówiący: źle się dzieje na świecie.
Nie chcę idealizować ‘dawnych czasów’ – to prawda, i wtedy można było zobaczyć ‘dosłowną’ brutalność, i dziś możemy zobaczyć ciekawe, niedosłowne pokazanie ‘złego świata’ (vide: zdjęcie jeńca z zakrytą głową, przytulającego syna) – jednak jakoś mam wrażenie, że co wystawa, to dosłowne pokazywanie masakry…