niedziela
MarudzenieI po wakacjach
Wróciłem. Wbrew niektórym plotkom, nie uczyłem się pływać, ani nie pływałem na luksusowym statku (a szczególnie nie na luksusowym parostatku).
W międzyczasie przyszedł wreszcie papierowy Pozytyw, a ja nadrabiam zaległości internetowe.
Muszę przyznać, że ta cała wyprawa skłoniła mnie do niepokojącego wniosku, że powinienem sobie kupić małą cyfrówkę kieszonkową. Jest to tym bardziej niepokojące, że mój dotychczasowy światłomierzy, stary Soniak wcale się jeszcze nie zepsuł, więc teoretycznie nie powinno mi coś takiego się w głowie w ogóle pojawić. A jednak. No, ale o tym za chwilę, jak już trochę bardziej odpocznę po tym urlopie, i przetrawię wszystkie wnioski i zażalenia.
Post Tags: parostatek, Pozytyw, światłomierz, wakacje
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)

lut 11, 2008
Reply
Według mnie taka małpka jest czasem lepsza niż „nastawianie” zdjęcia, bo musimy sobie wybaczyć jakość czy wykonanie. A i mamy szybciej „złapane” to co nas interesuje…
lut 11, 2008
Reply
Niecierpliwie czekam na zdjecia.
lut 11, 2008
Reply
Co Wy wszyscy z tymi zdjęciami? Jakie zdjęcia? Ja tam na urlop poleciałem! ;)))
lut 11, 2008
Reply
A już myślałem, że Ci Krzystof Krawczyk (vel Serdel) wyśpiewął ten „Parostatek” w Blue Kaktusie jakiś czas temu :)
p.s. talibowie wysłali SMSa, że im się ramadan zaczął i mają fajrant.
lut 11, 2008
Reply
Niestety, cyfrowa małpka to podstawa. W przeciwieństwie do lustrzanki czy innego whatevera, zawsze można ją włożyć do kieszeni i mieć pod ręką. Ja się przymierzam już od dawna do czegoś canonowego… Takiego z chowanym obiektywem i w ogóle… Bo lustrzanka+laptop+garść książek@mały plecak = bardzo zły pomysł. A najczęściej w ogóle się nie mieści.
lut 11, 2008
Reply
czy to jakas ukryta reklama :DD ?
kilka dni wczesniej sigma prezentuje oczekiwane dp-1, a tu nagle Rudolf potrzebuje kieszonkowej lustrzanki!
;DD
lut 11, 2008
Reply
mi to się marzy Leica M8 – mała, kieszonkowa, cyfrowa – co wy na to ??
lut 12, 2008
Reply
cyfrowa Leica – toz to jakis oksymoron…
Poza tym mala to ona nie jest – nie wiem jakie trzeba miec kieszenie, zeby ja tam upchnac.
Z cyfrowych kompaktow niezle zapowiada sie ten nowy Szumix-Lumix z ekwiwalentem 25mm :>
Sam mam F31fd i nie narzekam :P
lut 12, 2008
Reply
@Jakub Kobalczyk: ja to tak, jak Dan. Jeżeli dla Ciebie leica M8 jest kieszonkowa, to aparat, którego na codzień używasz, to chyba ma rozmiary co najmniej furgonetki! Ja do Leici M8 nie mam prawie nic (poza drobnym faktem, że najlepszą rzecz z poprzednich aparatów, czyli migawkę zmienili, a najbardziej debilną, czyli tą żałosną, archaiczną dolną sciankę zostawili…), ale mówienie, że to jest kieszonkowy aparat??
Ja przyznam, że dla mnie kieszonkowy to coś w stylu Ricoha GR D…
BTW. Czy ktoś ma pojęcie skąd projektantom zaczęło przychodzić do głów, że jak obiektyw ma być stałoogniskowy, to koniecznie odpowiednik 28mm? Dlaczego nie rybie oko???
lut 13, 2008
Reply
@Pyz: ja tez tego nie kapuje. Np w Sigmie DP-1 dali 28/4. Bez sensu! Mogli dac 35/2,8 albo jeszcze lepiej 40/2. Wielkosc obiektywu pewnie bylaby podobna…