Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1235
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

maj 15
czwartek
Czarno-białe, Fotografie, Informacje, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Wokół ludzi
Jestem nadętym bucem?!

Wszystko zaczęło się już jakiś czas temu, a wypłynęło jakoś we wtorek, ze względu na łikendowy plenerek w Łodzi (by fotoplenery.eu).

Ale od początku.
Na jednym z blogów przeczytałem, że ktoś, gdzieś w sieci, napisał o czymś, co opublikował jeden taki, co publikuje podcasty o fotografii.

Eeeee… no dobra, to nie było zbyt czytelne.
To jeszcze raz.

Brooks Jensen publikuje podcasty (szczególnie ważny jest ten).
Andrew Ilachinski odniósł się do tej, ekhm, audycji(?) Brooksa, a Paul Butzi (który na marginesie wg mnie ostatnio stacza się ze swoimi zdjęciami) zjechał bohaterów przedstawionej w empetrójce sytuacji.

Rzeczona sytuacja wyglądała w skrócie tak:
Jensen i jego kumpel Joe Lipka fotografowali w parku. W pewnym momencie Joe, przy okazji odwiedzania informacji turystycznej został zagadnięty, co też on i jego przyjaciel porabiają. Po wyjaśnieniu, że są fotografami, zagadująca kobieta zaproponowała panom, by udali się do lokalnego bossa parku, który może być zainteresowany kupnem ich fotografii.
– Ależ nie, nie! — domyślam się, że odpowiedział grzecznie, machając ręką Joe — Szanowna pani nic nie rozumie! Nie robimy tego typu zdjęć. — dodał uśmiechając się uprzejmie.
– Co też pan opowiada? — skonsternowana kobieta popatrzyła na cały sprzęt fotograficzny, którym był obwieszony Lipka. — To do czego używa pan tych urządzeń?
– Widzi pani, my robimy zdjęcia rzeczy, które nie wyglądają jak rzeczy, którym robimy zdjęcia.
Po czym oddalił się, jak sądzę, z godnością i uśmiechem na twarzy, zostawiając oniemiałą kobietę przy jej stanowisku pracy.

Jakoś tak to zapewne wyglądało. Jensen twierdzi, że historia jest zabawna i zapewne wielu ze słuchających ma ten sam problem, gdy dochodzi do tłumaczenia, jakiego typu fotografie robią. Wiecie, w sumie mnie też trochę sytuacja rozśmieszyła.

Potem jednak wszedł na scenę Butzi.
Paul twierdzi, że sytuacja jest co najmniej mało śmieszna. Według niego dwaj panowie fotografujący postawili się w sytuacji Wielkich Artystów, którzy – przecież bez bezpośredniego dowodu założyli, że ich sztuka jest tak subtelna, że byle szef parku nie doceni jej wielkości, a co dopiero, żeby dzielić się tą sztuką z turystami!
Nie dosyć, że nie pokazują swoich fotografii, to jeszcze wprawiają w zakłopotanie biednych, niczego nieświadomych, ale pełnych dobrych chęci pracowników parku. Jednym słowem, zachowują się jak para aroganckich, nadętych buców.
Zresztą, wiele osób się z tą oceną zgadza.

Cała ta sytuacja umknęłaby mi, gdyby nie plener, o którym wspomniałem. Wróciłem z Łodzi bardzo późno (naprawdę bardzo), a przed wyjazdem małżonka poprosiła mnie, bym zrobił więcej niż jedno zdjęcie. Więc się starałem nie zawieść zaufania, wiadomo.

Istotnym wydaje się również, że żona studiowała kiedyś w Łodzi.

I teraz – wróciłem z pleneru, zacząłem skanować zrobiony film, po czym słyszę:
„Ciekawa jestem, czy Łódź którą sfotografowałeś będzie się zgadzać z moimi wspomnieniami sprzed lat”.
I w tym momencie uszło ze mnie całe powietrze. Złożyłem uszy po sobie i przez chwilę nie wiedziałem co zrobić.

Oto dlaczego: Łódź, jaka jest na moich zdjęciach, jest… delikatnie rzecz ujmując… mało łódzka. Ba! Część zdjęć jest zrobiona wręcz niemały kawałek drogi od Łodzi, więc trudno, żeby rozpoznać na nich to miasto.
Gorzej! Zdjęcie pędzącego pociągu osobowego w świetle księżyca wcale się nie wydaje przedstawiać pociągu!!!
Czy to znaczy, że jestem takim właśnie aroganckim, nadętym bucem, skoro robię zdjęcia rzeczy, który nie wyglądają jak rzeczy, którym robię zdjęcia?

Osobowy relacji Berlin-Pekin
(przez Koluszki, Cielądz, Włoszczową)
w świetle księżyca
2008

Post Tags: , , , , , , ,

15 Responses to “ Jestem nadętym bucem?! ”
  1. Na to wygląda ]:->, wyobraź sobie rozmowę z klubem miłośników kolei, lub z takim Klubem Miłośników Kolei

    chcących nabyć od Ciebię tę fotografię:

    – No ale ten osobowy ciągnięty był przez Gagarina z silnikami GE!

    Ten post uświadomił mi, że zaczynam niekiedy stwarzać pozory normalności (autentyk z wczoraj) :

    – He, he robisz ten śmietnik, czy konar?
    – Aleję. Aleję.

  2. a podkaścik — i historia — przednie!

  3. Zdecydowanie autor podcastu jest bucem.
    Rudolf natomiast na swoje pytanie sam sobie odpowiedz ;) to jest subtelna sprawa.

  4. Autorzy historii opowiedzianej w podcascie myslami byli juz w parku, i nie chcieli tracic czasu na wyjasnianie bogu ducha winnej pani z informacji, czym sie rozni podejscie fotografa x od y, żeby nie zanudzic jej na smierc i uniknac podejrzenia o dokonanie niezamieronego morderstwa ;)

  5. huehehehe, zasadzniczo z Twojej sceny byłby zabawniejszy podcast, serio ;)

    Ciekawe tylko, jak to możliwe, że małżonka jeszcze nie przyzwyczajona..

  6. Wszystkim pytającym mnie na ulicy co fotografuje i dlaczego odpowiadam podobnie… :) Jestem więc bucem.

  7. Distantmoon

    maj 19, 2008
    Reply

    No to jest nas więcej niż myślałem ;))

  8. ja zostałem bucem nadętym ze względu na to że zrobione zdjęcia zdarza mi sie pokazać czasem gdzieś na necie:)
    może załóżmy jakiś klub nadętych buców ?

  9. Nie ma pociagu z Berlina do Pekiny przez Koluszki.

  10. To i tak nieźle. Ja ostatnio chyba strasznie zbucałem, bo co rusz to słyszę „A co jest na tym zdjęciu?” albo rady jednego z moich kolegów „Następnym razem pamiętaj aby przed zrobieniem zdjęcia wkręcić obiektyw.” :-)
    tomekk

  11. No ba, nadęty jesteś do nieprzyzwoitości:) BTW świetne zdjęcie, ma w sobie „to coś”

  12. Nie wolno o sobie tak brzydko mówić, proszę Pana. Poza tym to cuchnie kokieterią. Lubie tego typu fotki; pewnie patrzę podobnie jak Pan na to, co wyłania się w wywoływaczu ( nie skanuję ). Na monitorze nie widać szczegółów w cieniach. A jak jest w rzeczywistości, tzn na zdjęciu? Pozdrowienia.

  13. @BazyliMD: kokieterią? Skąd!
    A w rzeczywistości jest bosko, proszę Pana.

  14. Czy mogę zapytać? Co to za klisza i w czym Pan to wołał?

  15. BazyliMD proszę, przejdźmy na „ty”;
    czuję się niezręcznie…
    Nie pamiętam w czym wołane, a to jest bodajże delta100 ilforda;


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.