piątek
Książki i albumy, Marudzenie, Wokół ludziSzampan i Krew
Oczywistym było, że jak taka książka się pojawia na polskim rynku, to muszę ją mieć.Przeczytałem – i muszę powiedzieć, że… to dobra książka. Wiecie, Capa był barwną postacią – taką, że można o nim pisać biografię, którą się czyta jak thriller.
Może to kwestia mojego odbioru, ale mimo tych wszystkich śmiesznych, wesołych, a szczególnie – ciekawych sytuacji, opisującego tego niezwykłego fotoreportera… bardzo smutno mi się to czytało.
Kiedyś już pisałem o tego typu ludziach – takich, którzy muszą robić zdjęcia, malować obrazy, czy jakkolwiek inaczej przepuszczać przez siebie świat. Capa był takim człowiekiem.
Świetny człowiek, naprawdę. Niewykluczone, że fajnie byłoby go spotkać. Ale od początku widać, że było mu pisane umrzeć młodo. Tacy ludzie nie żyją długo.
A tam, nie chce mi się więcej pisać – książkę warto przeczytać. Naprawdę.
Mała notka również u „koleżanki po fachu”.
Post Tags: Capa, fotoreporter, Książki i albumy, śmierć
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)


maj 10, 2008
Reply
tzw. przeznaczenie w oczach,
jak u wszystkich Królów Życia
maj 12, 2008
Reply
Fajna ksiazka, bo pokazuje, ze najwazniejsze w fotografii to duzo grac w pokera :>
pzdr, r
lip 22, 2009
Reply
Czytałem, bardzo dobra książka … czyta się szybko, przyjemnie i wciąga całkiem, całkiem. Trudno jednak nie myśleć o „Slighty out of Focus” Capy, non stop cytowanej w pracy Kershawa.