Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1120
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

cze 17
wtorek
Artykuły, Czarno-białe, Fotografie, Informacje, Marudzenie, Printologia: odbitki, wydruki, Warsztat fotograficzny
Skarby na jarmarku

Jarmarki i stragany. Błyskotki, tandeta i blaszane koguciki. Prawda, że tak to się jakoś zgrabnie kojarzy?

Chyba każde miasto ma swoje lokalne miejsca, gdzie kupcy i sprzedawcy spotykają się, by – przy rozłożonych stołach – pertraktować warunki zakupu jakichś dupereli.
Z niejasnego powodu zawsze jarmarki i lokalne targi kojarzyły mi się z badziewiem.
O, ja głupi!

Są miasta (słuszna dedukcja, drogi Watsonie, oczywiście, że chodzi o Berlin), gdzie można w takich miejscach znaleźć skarby. Początkowo się je (te skarby) omija – przecież niemożliwe, żeby w tak łatwo dostępnych miejscach było coś wartościowego, tak?!

Oczywiście.
Na szczęście są też ludzie, którzy – nie naznaczeni zbyt stereotypami – potrafią oprzeć się pokusie zignorowania skarbów i ciągną mnie za rękaw.
– Rudolf — dogoniwszy mnie powiedziała Aśka, ciągnąc za rękaw.
Zatrzymałem się zdziwiony.
– Eeee?
– Tam są gumy, widziałeś?
– Eeee???
– No, fotografia. Guma i nie tylko; jakieś odbitki facet też sprzedaje.
„Co ty gadasz, kobieto?” pomyślałem sobie, ale wróciłem do ominiętego straganu, na którym niedbale, na wierzchu, leżały jakieś papiery z niebieskimi zdjęciami.
Cyjanotypia — tłumaczył sprzedawca. — Dlatego są niebieskie. Mam też oczywiście fotografie w innych technikach. Na przykład tu, najstarsza technika opracowana przez Talbotta.

I tak dalej…

Byłem „lekko” zdziwiony i chłonąłem fotografie, patrząc na nie zupełnie nowym spojrzeniem. Autor był niezwykle uprzejmy, dzielił się wiedzą i cierpliwie znosił wszelkie pytania, nawet dotyczące spędzania jego wolnego czasu. Odbitek za to było całkiem sporo, wszystkie tak po prostu leżały na powietrzu, a przechodzący ludzie oczywiście bardziej zwracali uwagę na szklaną kulkę umocowaną w kręcącym się drucie na sąsiednim straganie.

Odeszliśmy po kilkudziesięciu minutach, zakupiwszy stykową odbitkę 8×10, zrobioną w technice Platinum-Palladium, za którą dałem mniej niż 50 ojro.

Lukas Werth
Nonnberg Convent Church
Platinum Palladium print, 8×10

Niesamowite, jakie skarby można znaleźć na jarmarkach.


Post Tags: , , , , , , ,

4 Responses to “ Skarby na jarmarku ”
  1. Distantmoon

    cze 18, 2008
    Reply

    Aj.. aj, a w której to części Berlina takie skarby dajo? :) Kiedyś na Kole zanabyłem parę szklanych negatywów, z lat 20-tych ub.stu.

  2. http://blog.michalrogala.com

    cze 18, 2008
    Reply

    ech, dlaczego w Polsce na takie cuda sie nie trafia? :). Wydaje mi sie, ze na naszych jarmarkach i bazarach fotografia = zenit po dziadku

  3. @distantmoon: a nie wiem, która to część, nie znam się. ;)

    @michalrogala: no widzisz, a distantmoon kupił szklane negatywy na Kole :)

  4. dadan.mafak

    cze 18, 2008
    Reply

    no wlasnie – widzialem „flomarki” na twoich zdjeciach z Berlina. bywalem duzo razy, mozna i ciekawe rzeczy znalezc jak i ciekawych ludzi. a i sprzet fotograficzny mozna trafic…nie zawsze ale naprawde mozna. teraz chodze po tutejszych, dunskich „loppemarket” czyli pchlich targach a raczej mam przerwe letnia, wole lazic po miescie czy nad morzem siedziec, za 4 miesiace pogoda sie skonczy to bede dalej chodzil :) na ostatnim kupilem rzutnik Leitza, sliczny z pilotem i czarnym Colorplanem na 30 pln i Nikona F3 za niecale 200. moze zmobilizuje sie w weekend i po polrocznej przerwie wynise skaner z piwnicy to podesle zdjecia z tutejszych lopkow. i w ogole z Kopenhagi.w nowym mieszkaniu mam ciemnie i zaprzestalem skanowania a tym samem pisania mojego bloga…


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.