poniedziałek
Informacje, Marudzenie, Wokół ludziIrek Zjeżdżałka
Ireneusz Zjeżdżałka był postacią niezwykłą. W ciągu ostatnich kilku lat stał się jednym z najciekawszych dokumentalistów polskich i najważniejszych przedstawicieli tego nurtu średniego pokolenia.
Tak pisze portal Fotopolis.pl, zresztą, pewnie inni w podobnym tonie.
Wyjaśnijmy sobie jedno – wkurwia mnie, że wciąż tak mało docenia się za życia ludzi, którzy – jak to piszą redaktorzy portalu – są niezwykli.
Bo – jednak wierzę w to – oni naprawdę są niezwykli.
Wśród fotografów wielu jest niezwykłych – wielu takich, którzy dają światu więcej, niż dostają. Wielu przydałoby się docenić, a ci, którzy może i by chcieli to zrobić, nie mają przebicia w tak zwanym „światku”.
Reszta, która ma przebicie – woli trzymać się z tymi, których już znają w tak zwanych towarzystwach wzajemnej adoracji – bo bezpieczniej.
Cholera jasna, szlag by to trafił.
Irek Zjeżdżałka zmarł w wieku 36 lat – nie znałem go bezpośrednio, nigdy sobie ręki nie podaliśmy. Ale jakoś mi źle z tym, że go już nie ma.
Jakoś mi źle też z tym, że nie ma szacunku dla tego typu fotografów w naszym kraju – nie docenia ich się po prostu.
Post Tags: fotopolis, śmierć, Zjeżdżałka
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (104)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co zrobić? (85)
- O tym, jak fotografia analogowa przyniosła mi ulgę (83)

lip 28, 2008
Reply
Większość ludzi jest niedoceniana.
Większość docenionych jest przeceniana. Większość docenionych miała zwykłego farta. Ireneusz Zjeżdżałka nie robi na mnie żadnego wrażenia.
lip 28, 2008
Reply
lip 29, 2008
Reply
@apfelturm: większość ludzi nic sobie nie robi z tego, że dużo rzeczy jest nie takich, jakimi powinny być, stąd o tym piszę. Jakoś nie robi na mnie wrażenia Twój komentarz.
lip 29, 2008
Reply
Uszanujmy pamięć nieobecnego już…
pozdrawiam…
lip 29, 2008
Reply
Może żeby być zauważonym trzeba za przykładem Hipolita Bayarda sfingowac własną śmierć? To dopiero byłoby wydarzenie artystyczne.
lip 29, 2008
Reply
Z Irkiem spotkałem się wyłącznie na jego blogu, gdzie zamieniliśmy kilka komentarzy…
Znałem go z tworzenia kwartalnika Fotografia…
W dużej mierze dzielę swoje odczucia z wrażeniami Rudolfa…
Świat zapewne jest właśnie tak skonstruowany, że Ci na pierwszym planie rzadko mają coś naprawdę dobrego do powiedzenia.
Ireneusz był kims z tyłu. Z planu, który pomimo tego, że zupełnie zepchnięty przez komerche w niebyt – nadal istnieje.
Nasza zasrana rola w tym, aby takich ludzi wspierać, znajdować ich i dbać o nich!!
Chociażby pamiętając o nich!!
Jezus – 36 lat…!! :(
lip 29, 2008
Reply
autorze. frustracja frustracją, ale nie rozumiem jakiego uznania za życia chciałbyś dla twórcy niszowego? nie bywał u ewy drzyzgi? u mana w dzieciach z klasą? majewski do show go nie zaprosił? pomniki na ogół stawia się wielkim po śmierci. a może nie chciał sławy? więc pytam: o co chodzi w tym newsie? irek zmarł. na śmierć. koniec kropka. zdjęcia zostaną.
lip 29, 2008
Reply
@pawdidi – mam nadzieje, ze wiesz kim byl Irek. Jesli zadajesz takie pytania, to mam wrażenie, że robisz to z premedytacją, bo ufam , że tak naprawdę rozumiesz więcej niż pokazujesz w ten sposób.
News o smierci. Jak myslisz, o co może chodzic…?!
lip 29, 2008
Reply
@pawdidi: a kto to ewa drzyzga?
sie 3, 2008
Reply
iczek@ news o śmierci to nekrolog więc dobrze wiemy, że to też nie to. opinia o braku należytego uznania dla artysty za życia już bardziej. zadaję w takim razie pytanie o jakie uznanie chodzi? sarkazm nie na miejscu? to nie jest chyba blog do wstawiania świeczek w komentarzach.
rudi@ ewa to koleżanka szymka z pracy. wpisz sobie w google ;)
pozdrawiam i spieszmy się robić dobre zdjęcia…
sie 4, 2008
Reply
Nie wiedziałem kim jest, nie widziałem jego zdjęć i podejrzewam że choćbym nawet bardzo się starał to i tak nie zobaczę choćby połowy dobrych zdjęć niszowych fotografów. Musiał umrzeć abym mógł wynaleźć wszystkie zdjęcia jakie zamieszczono w internecie:| Większość z nas, czeka ten sam los. To straszne.
Pokój z nim.
sie 7, 2008
Reply
Drodzy Panowie! Nie czytam blogów, bo szkoda czasu. Eryk był bardzo znanym, nie żadnym niszowym fotografem i to docenionym! Portal „Fotopolis” posłużył się, jak wielu innych, fragmentem mego opracowania, które napisałem w 2004 (http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_zjezdzalka_ireneusz). A wywiad i zdjęcia Eryka są w mojej książce, z której relację przedstawił na swym blogu „iczek” – polecam (książkę oczywiście, bo Eryk mówił mądrze o fotografii) i pozdrawiam Krzysztof Jurecki
sie 7, 2008
Reply
@Krzysztof Jurecki: wybacz, ale takie docenianie to wg mnie jest ściema.
Nie mówię tu konkretnie o Irku, ale ogólnie o naszych młodych fotografach – to pewnie przez to, że fotografia jako „dyscyplina” jest ogólnie zaniedbana w naszym kraju, ale tak czy siak – osoby niezwykłe jednak zwykle nie dostają tego, co by mogły dostać, gdyby inna świadomość kulturowa istniała u nas.
sie 7, 2008
Reply
Rudolfie, pozwól, że tak będę mówił młodzi polscy fotografowie są doceniani, podobnie jak malarze, graficy, etc. Jest lepiej, jak w latach 90., czy 80., wiem bo w tym żyję. Narzekają wszyscy młodzi – Francuzi, Czesi, Amerykanie czy Rosjanie – wiem, bo z nimi rozmawiam. Chodzi o to, aby uniknąć czy zminimalizować pomyłki. Są konkursy,galerie, foto festiwale, kilka pism i raczkujący rynek fotografii. Brakuje prywatnych kolekcjonerów i stypendiów fotograficznych! Czego jeszcze chcecie?
paź 13, 2009
Reply
a może ci ludzie nie chcą aby nimi się zajmowały jakieś wsokie reportery…