poniedziałek
Czarno-białe, Fotografie, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Plenery fotograficzneNapisy końcowe, czyli role w fotografii
– Zrobiłeś naprawdę niezłe zdjęcie — usłyszałem od mojego Mistrza. — Szkoda, że nie jest moje. Naprawdę, chciałbym takie zrobić.
Popatrzyłem na niego w poszukiwaniu haczyka. Nic.
Spojrzałem osłupiony wokół, czy nie jestem nagrywany przez ekipę telewizyjną. Nic.
Zaniepokoiłem się nie na żarty, bo mój Mistrz nie jest skory do komplementów tego typu. Tym bardziej, że to komplement bliski ideału. Coś mi tu nie grało.
I nagle przyszło olśnienie.
Wszystko zaczęło się na pewnym niedużym plenerku, gdzie Mistrz w pewnym momencie podszepnął mi „Teraz! Zrób teraz takie zdjęcie z tą świecącą latarką.”
No i zrobiłem.
Rozstawiłem statyw, kazałem modelowi być w danym miejscu, skadrowałem tak, jak mi się podobało, pomierzyłem, nacisnąłem spust migawki i złożywszy sprzęt pogratulowałem sobie w duchu.
Tylko teraz pozostaje pytanie – czyje to zdjęcie? ;)
Przewrotność Mistrzów nie zna granic.
Może zdjęcia, tak jak filmy, powinny mieć napisy końcowe?
Wiecie, Director: Majkel Dżekson, Screenplay: Jan Twardowski, Camera operator: Stefan Źdźbło. ;)
Post Tags: komplement, latarka, Mistrz, nocne, o_mistrzu, plener, prawa autorskie, przewrotność
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)


lip 7, 2008
Reply
A czy fotograf musi w ogole naciskac spust, by stac sie autorem zdjecia? Hint: Gregory Crewdson
lip 7, 2008
Reply
Są dwie teorie. Jedna mówi, że ważne kto naciska spust, druga odwrotnie. Jest przecież welu, którzy w ogóle nie lubia aparatów i ich wręcz nie dotykają. (patrząc na nawsze fora – trudno w to uwierzyć). Jedna z tych teroii jest dla Ciebie korzystna, druga niestety nie. A zdjęcie ciekawe … kto zrobił ? ;-)) pozdrawiam
lip 7, 2008
Reply
Są tacy fotografowie że nie ważne kto i kiedy naciśnie spust migawy, ich nazwisko i tak będzie pierwsze na liście płac ;D
lip 7, 2008
Reply
no ale przecież dużo ludzi daje creditsy do zdjęć, zwłaszcza w internecie. tzn kto make-up, kto światło, kto obróbka (nawet jak sami wszystko robią… wtedy to chyba dla szpanu jacy są uniwersalni)
lip 7, 2008
Reply
w tym wypadku autorem jest ten kto sie nim czuje. btw. nie może być dwóch aktorów?
lip 7, 2008
Reply
Pomijając kwestię autorstwa, postaw to zdjęcie w świetle poprzedniego postu.
Powiedz, czy widzisz w nim tę iskrę?
lip 8, 2008
Reply
@witek: no, skoro Mistrz się tak pozytywnie wypowiedział, to czuję się zobligowany widzieć. :)
lip 8, 2008
Reply
:D
dobra, inaczej,
mi pomaga, kiedy przestaję kombinować.
Kombinowanie zaczyna się, gdy przestaję „musieć” robić,
rezultat jest zawsze interesyjący i opłakany zarazem. Grande Kombinatore stworzył martwy obraz.
a jeżeli poważnie widzisz iskierkę,
„Bądź wierny Idź”
lip 10, 2008
Reply
aaa
i najważniejsze,
gatuluję Wam zdjęcia!
lip 18, 2008
Reply
Według mnie autorem zdjęcia jest ten, który się uważa za autora.
Zawsze byłem zwolennikiem rzeczywistości subiektywnej. Jeżeli uważam, że nigdy nie byłem w Berlinie to znaczy, że w nim nie byłem, mimo że w kieszeni mam bilet relacji Berlin Ostbanchoff — Warszawa centralna a w kieszeni fotkę na której widnieję na tle Bramy Brandenburskiej.
Tak samo jest ze zdjęciami. Jeżeli uważam się za autora zdjęcia to nim jestem, mimo że spust nacisnęła roznegliżowana niewiasta z mokrymi włosami. Natomiast jeżeli twierdzę, że zdjęcie jest nie moje to nie jest moje, nawet jeżeli w momencie jego robienia trzymałem palec na spuście.
Wszystkie pozostałe aspekty techniczne, czy też teoretyczne, np. kto wmyślił kadr, kto wpadł na pomysł, kto trzymał lampę itp. są bez znaczenia.
Oczywiście problem pojawia się w momencie, gdy sam nie wiesz czy to Twoje zdjęcie, czy też nie! W takiej sytuacji masz problem, powiedzmy to psychologiczny, który objawia się w postaci trudności w kreowaniu rzeczywistości subiektywnej.
Niestety nie wynaleziono jeszcze na to lekarstwa, chociaż przeprowadzano różne testy, np. z JJ-180.
lip 20, 2008
Reply
jj-180? To ten z Tijuany?