piątek
Czarno-białe, Fotografie, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Wokół ludziPodróże między światami
Tydzień temu byłem na bardzo sympatycznym plenerze w Sandomierzu. Szczerze mówiąc jestem zdziwiony jego wynikami.
Okazało się, że przywiozłem tylko zdjęcia ludzi. Żadnych kadrów statycznych, żadnych landszaftów, nic – sami ludzie.
Mam wrażenie, że złożyło się na to kilka elementów. Pomijając to, że poznałem ciekawych fotografów, oraz że teren, w którym się obracałem, był terenem miejskim – wypełnionym obecnością człowieka, to wydaje mi się, że przede wszystkim aparat daje mi możliwość przejścia do całkiem innego świata. Świata, w którym inaczej płynie czas, w którym inaczej się rozmawia, inaczej się podchodzi do fotografującego.
Być może był to efekt organizacji. A być może po prostu włóczenie się z aparatem wytwarza potencjał magiczny i tyle.
Faktem jest, że czułem się przez te dwa dni pobytu w Sandomierzu bardzo komfortowo. Czułem, że zostawiłem za sobą świat, gdzie wszyscy się spieszą, gdzie wciąż słychać słowa „headcount”, „konflikt” czy „zarządzanie kryzysem”.
Naciskając spust migawki dostawałem z powrotem wysyłany uśmiech, a jako dodatek czasem nawet udało mi się zdobyć kilka minut rozmowy. W przypadku każdego człowieka, na którego skierowałem obiektyw, bez wyjątku!
Udawało mi się też dostać tam, gdzie nikt by mnie bez aparatu nie wpuścił. Na przykład do głośnej i ciemnej maszynowni rzecznej barki, która codziennie transportowała tony piasku i której obsługa powodowała, że człowiek kończył pracę cały w smarach, cały zmęczony, ale też usatysfakcjonowany tym, że zrobił kawał dobrej roboty.
Może jestem dziwny, ale ta możliwość przeskakiwania między światami, jaką daje mi aparat w ręku, wystarcza mi za całe wynagrodzenie.
Post Tags: barka, plener, Sandomierz
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (104)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co zrobić? (85)
- O tym, jak fotografia analogowa przyniosła mi ulgę (81)


sie 8, 2008
Reply
bardzo dobry kadr! fajna atmosfera tego ujecia
sie 8, 2008
Reply
Twoje foty jakoś nie ruszały mnie. Owszem były dobre, ale nie mówiłem wow. Teraz tak powiedziałem. Zdjęcie jest naprawdę….. epickie. Ma duszę
sie 8, 2008
Reply
Prawie jak z zawodow Augusta Sandera.
sie 8, 2008
Reply
Wiedziałem, że to będzie perfekcyjna fotografia.
sie 8, 2008
Reply
Ludzie jako temat, bez pozowania, zatrzymani w kadrze. Bardzo mi się podoba. Zdjęcie dla mnie świetne.
sie 8, 2008
Reply
> możliwość przeskakiwania między światami, jaką daje mi aparat w ręku, wystarcza mi za całe wynagrodzenie.
:)
sie 8, 2008
Reply
A zdjęcie ilustruje post!
sie 8, 2008
Reply
Ja to poczułem dopiero po 2 miesiącach fotografowania, ale jakże tym faktem oderwania się byłem mile usatysfakcjonowany, ech. Minęło pół roku i mi nie przeszło, a nawet bym powiedział że ten stan przeszedł w permanentny jako że rzuciłem pracę. Perspektywa pójścia do nowej pracy od września (kasa wyszła:() nastręcza mi bólu głowy i nocnych koszmarów:| Ja, nie chcę, ja chcę tu zostać!!!
Pozdrawiam
sie 8, 2008
Reply
Graty! Przednia fota…:)
sie 8, 2008
Reply
To ciekawe zjawisko. Ludzie lubią mówić do człowieka z aparatem :)
sie 9, 2008
Reply
To zdecydowanie najlepsze zdjęcie ze wszystkich swoich zdjęć jakie tu zaprezentowałeś.
Powiedz, jak to się dzieje, że tak jak piszesz ludzie się uśmiechają, rozmawiają, etc. ?
sie 10, 2008
Reply
piękne zdjęcie … takie lubię najbardziej ! pozdrawiam
sie 10, 2008
Reply
jak to sie robi????????????????????????????????????///
sie 10, 2008
Reply
dzięki wszystkich chwalącym :)
nie ma to jak zostać mile połechtanym ;)))
@Maciej Lenn, @anonimowy: Nie wiem, jakoś tak wychodzi. Ale zdarza się przecież trafić też czasem na buca, tak jak niedawno pisałem o Turku w Berlinie…
sie 12, 2008
Reply
to chyba urok miejsca i komfortu nierozpraszania codziennością bo miałem podobne odczucia, minęliśmy się troche, wyjechałem dzień przed Twoim przyjazdem, do zobaczenia na wernisażu;)
sie 17, 2008
Reply
Wróciłem z urlopu, więc z dużym opóźnieniem przyłączam się do chóru klakierów.. Ja z kolei myślałem patrząc na miniaturkę (niewiele różniącą się rozmiarami od maxiturki), ze to jakiś post z cyklu „polecam mistrzów”… Rispekt jak to mówią starzy kaszubi…
sie 21, 2008
Reply
Dobra klatka Rudolfie