Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1120
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

wrz 14
niedziela
Czarno-białe, Fotografie, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Plenery fotograficzne, Warsztat fotograficzny, Zdjęcia kolorowe
Być jak Iczek


No więc byłem w Gdańsku.
Wiele się tam wydarzyło, głównie chyba za sprawą doborowego towarzystwa ;)

I tak, na początku okazało się, że Keek robi zdjęcia na Velvii, a potem tylko je konwertuje na czarno-białe, a poza tym gustuje w lokalnych celebrities (w osobie Iczka), co przejawia się ich portretowaniem. Co ciekawe, ów proces tak był interesujący, że taplająca się niedaleko panienka uderzyła z wrażenia głową o niską belkę, szukając od razu pocieszenia w ramionach pobliskiego macho – jednak cały ten incydent nie zaburzył trwającej sesji dwóch Fotografów.
Sam Iczek, w roli gospodarza, modela, fotografa, nauczyciela i przewodnika najpierw zrobił całkiem niezłe zdjęcie Johnowi, potem sam pozował, by na koniec pokazać mi, jak się robi jego Grafleksem zdjęcia na materiałach Polaroida.

…Grafleksem (…) na materiałach Polaroida…
fot.: Robert Kresa.

Naprawdę mi się spodobało!
I wiecie co? Zastanawiam się, czy by nie zrobić – idąc za pomysłem Keeka – trochę więcej takich wypadów. Byliśmy na północy, to teraz wypadałoby na południe – może jakiś Wrocław?


Post Tags: , , , , , , , ,

13 Responses to “ Być jak Iczek ”
  1. Dorian Grey

    wrz 15, 2008
    Reply

    Nie podoba mi sie. Durnie wyszedlem. Nie uchwyciles mojego prawdziwego „ja”.

  2. Taaaa, Kasia twierdzi, że Twoje „prawdziwe ja” wychodzi z tego nieudanego polarioda :)

  3. jego portret

    wrz 15, 2008
    Reply

    Nie wiem. Staram sie wyrzucic z pamieci obraz tego dziela.
    Ale…
    Nie napisales, ze wyjechalismy z Warszawy pol senni, ze auto przez pierwsze 50 kilometrow prowadzilo sie samo.
    Nie napisales jak zatrzymalismy sie po raz pierwszy w McDonaldzie gdzie nie dzialo sie zupelnie nic.
    Nie napisales, ze pomyliles akademie muzyczna z medyczna i przez Ciebie musialem stresowac sie krazac po zatloczonych ulicach Gdanska.
    Nie napisales o moim przyjacielu Jacku, ktorego spotkalem przez przypadek i calkiem niespodziewanie dwa razy.
    Nie napisales jak razem z Iczkiem podrywaliscie kelnerke w restauracji i jak polegliscie przy makaronie. Ze ja wygralem nie musisz pisac.
    O afroamerykaninie w kawiarni tez nie napisales.
    Nie napisales, jak w Olsztynie zlorzeczyles na ksiezyc i kazales mi przez pol godziny robic za artystyczne dopelnienie.
    Nie napisales o drugiej wizycie w McDonaldzie, gdzie zrobilem kapitalne zdjecie w stylu Edwarda Hoppera.
    Nie napisales jak przyspalismy na stacji benzynowej i jak swoich chrapaniem przestraszyles pania przechodzaca obok. Zreszta tego mogles nie pamietac.
    Nie napisales konkretnie o pomysle konkursu – „Gdzie by tu pojechac i kto by nas zaprosil”, w ktorym glowna nagroda bylby uscisk twojej dloni. Bo mojej niestety, z przyczyn niezaleznych ode mnie raczej sie nie powinno.
    No i nie zacytowales ani odrobiny z tych glebokich rozmow o fotografii jakie toczylismy z Iczkiem i pozniej, w nocy, kiedy mknelismy przez puste odchlanie nocy.

    Gdybym tylko mial choc czastke Twojego talentu literackiego opialbym to sam, niestety nie potrafie. Mam jednak nadzieje, ze poswiecis odrobine swojego czasu i zrobisz jakis suplement.

  4. Mi i tak najbardziej się podobały różowe majtki tej laski co walnęła głową w molo widząc jak „odpadający pyłek srebrowy” ją kadruje…

    Ale zaraz potem podobało mi się, jak „dorian grey” szukał pół godziny idealnego wejścia na plaże z idealnym znakiem zakazu wprowadzania psów.

    Niezmiernie miło było też poszukiwać spełnionego kadru dla Rudolfa…

  5. > Twoje "prawdziwe ja" wychodzi z tego nieudanego polarioda :)

    Rozumiem, że go nie zobaczymy

  6. Prawdziwe JA

    wrz 15, 2008
    Reply

    Moze lepiej nie???

  7. się trochę clubbingowy klimacik robi..

  8. Wrocław na południu? Hahaha, wpadnijcie na Śląsk ;)

  9. @artur_w: a gdzie dokładnie?

  10. W sumie tutaj wszystko jest na kupie. Najprzyjemniej zrujnowany jest Bytom, ew. niektóre dzielnice Zabrza (np. Biskupice) i Rudy Śląskiej, ale tam już trzeba mieć jaja żeby się zapuszczać z aparatem. Jeśli lubisz portrety ludzi z ulicy, to znajdziesz coś nowego dla siebie z pewnością.

  11. Z nieba Pan.

    wrz 17, 2008
    Reply

    Wrocław, śląsk? W Bieszczady, do diaska!

  12. Boohossz.. jakie Keek ma lanserskie obuwie! ;D

  13. Advocatus D.

    wrz 17, 2008
    Reply

    Prawda. Nie dosyc, ze robi swietne zdjecia, to ma jeszcze takie czadowe buty!


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.