wrz 29
poniedziałek
Artykuły, Fotografie, Marudzenie, Warsztat fotograficzny, Zdjęcia kolorowe
Ćmiatło i dalekie galaktyki
Dzisiejszy wpis sponsorują literki L i D.
Ćmiatło – odwrotność światła. Wyobrażasz-li sobie marny człeku, jak świat Twój fotograficzny wyglądałby, gdybyś miał sposobność generować ćmiatło? Na przykład za pomocą ćmieczek. Po zasłonięciu ćmiatła robiłoby się jaśniej!
Oczywiście co poniektórzy doskonale wiedzą, gdzie można spotkać ćmiatło.
Ale ja nie o tym dziś.
No więc są normalne filmy, tak? Są matryce rejestrujące światło widzialne, są filmy rejestrujące podczerwień, są urządzenia wspomagające astronomów w rejestracji odległych galaktyk – bo przecież chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że zdjęcia galaktyk i innych obiektów astralnych powstają po zlepieniu zarejestrowanych obrazów w zakresie światła widzialnego, promieniowania X i innych tego typu…
M82 w fałszywych ubrankach
autor: Teleskop Hubble’a
I do czego ja zmierzam? Ano do tego, że skoro żyjemy w świecie hiper-zaawansowanej technologii, to wyobrażam sobie, że możliwe jest, by stworzyć urządzenie, które będzie te wszystkie zakresy radiowe rejestrowały w zależności od potrzeby operatora.
No więc ja chcę takie urządzenie, proszę ja was.
Chcę je po to, żeby moje zdjęcia były jeszcze bardziej fałszywe. A co!
Chcę po to, bym mógł zarejestrować niewidzialny świat; taki, którego nikt nigdy nie zobaczy własnymi oczami. Niech to urządzenie nawet posiada specjalny tryb „randomize registered frequency”, żebym nie wiedział dokładnie jaki zakres częstotliwości akurat rejestruję.
Wyszedłbym z nim na ulicę – i ciekaw jestem, jakich ludzi bym sfotografował!
wrz 29, 2008
Reply
tyle, że to by było o tyle mało wygodne, że jednak postrzeganie jest jakąś podstawa doboru sceny do ‘zdjęcia’. a postrzegamy tyle ile postrzegamy, vis. możemy sobie zakonotować, wytresować się żeby widzieć jak w przybliżeniu będzie wyglądał obraz monochromatyczny obserwowanej sceny, ale to chyba tyle. reszta to przypadek. holgo-lomo-grafia.
wrz 29, 2008
Reply
Widziałem świetne zdjęcia z otworka typu OMFMAN, które powstały przecież bez dokładnego kadrowania i bez żadnej matówki czy LCDka – więc da się.
Nie obawiaj się, dobry człowieku, nieznanego! ;)
wrz 29, 2008
Reply
nie tyle się obawiam co czuję pewien dyskomfort ;) np kiedy sam próbowałem robić coś puszką po whiskasie. no brakowało mi czegokolwiek, żeby określić „co ja właściwie robię”. może właściwym słowem jest „doświadczenie”. choć chyba jednak utrafiłeś w sedno: żeby zdać się na taki randomizer potrzeba pewności siebie w przypadku kontrolowanej sytuacji. wtedy można puścić wodze i poddać się przygodzie. podsumowując, to nie dla mnie jeszcze ;)
wrz 29, 2008
Reply
Pacholęciem będąc pragnąłem wymyślić ciemniówkę.
Denerwowało mnie, że tyle jest różnych żarówek a nie można kupić i wkręcić do lampy ciemniówki emitującej ciemność.
To wideo zostało w całości zrobione z danych zarejestrowanych za pomocą dwóch różnych urządzeń, odbierających jakieś fale (nie świetlne oczywiście).
wrz 29, 2008
Reply
> żeby moje zdjęcia były jeszcze bardziej fałszywe
Rzeczywistości byś w ten sposób nie zafałszował. Pokazał byś przecież jak wygląda naprawdę, ino w innym spektum. Być może jakieś zwierze widzi w ten sposób, czy inna forma życia.
Kiedyś tam lubiłem wyobrażać sobie istoty pozaziemskie słuchające fal świetlnych (i komponujące za ich pomocą coś na kształt muzyki), oraz widzące w zakresie promieniowania radiowego (emitowanego przecież przez ciała niebieskie).
wrz 29, 2008
Reply
co do sluchania fal swietlnych
udokumentowano nadzwyczajnych ludzi którzy widza dzwieki, cos na kształt zorzy polarnych
jest ich okolo tysiaca, jest tez 500 osób które czuja smak dzwieku, i znane są tlyko 2 osoby które robią to i to na raz
wyobrazcie sobie ze poznajecie dziewczynę o pieknym imieniu i widzicie je gdy sie przedstawia, oraz czujecie jego smak
a jakaz interesuajca była by wyprawa do opery czy filcharmoni…
wrz 30, 2008
Reply
Az przypomniala mi sie ,wlasnorecznie stworzona z potrzeby chwili i braku kasy zarowka ciemniowa – mleczna 25W i zielona farbka plakatowa. Coz to bylo za swiatlo , coz to byl za zapach…
wrz 30, 2008
Reply
Mała czarna dziurka? ;) Albo wygaszacz fotonów? :D Taki aparat rejestrujący inne pasma niż widzialne musiałby być cholernie ciężki i nieporęczny (ołowiane body w klatce faradaya?) ;) No i chyba obiektyw jakiś inny musiałby być..aby tak samo rzucał na kliszę fotony jak i promieniowanie alfa, beta, gamma, x, tła, hamowania, jonizujące, podczerwień, uv, itp.. :) no chyba że do każdego rodzaju fal inny obiektyw ..a potem robiłbyś HDRa na kompie ;DD Swoją drogą ciekawe ile czego możnaby zarejestrować biegając po ulicy z czymś takim, albo raczej ciągnąc przyczepkę..
wrz 30, 2008
Reply
> To wideo zostało w całości zrobione
tak słyszą chyba nietopyrze :>
wrz 30, 2008
Reply
a propos fal swietlnych i dzwiekowych, wybuszowalem dzisiaj na versiontrackerze programik RGB Music Lab ..polecam, przednia zabawa :) fajnie „uslyszec” wlasne obrazki.
http://www.versiontracker.com/dyn/moreinfo/macosx/33366