czwartek
Czarno-białe, Fotografie, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Wokół ludziFokos, Kenna i inni minimaliści
– … Założysz filtry, przymkniesz obiektyw, ustawisz długi czas i będziesz miał super-seksowne zdjęcie w stylu Fokosa — usłyszałem ostatnio będąc nad morzem. Tą grubą ironię kierował do mnie Keek, podczas wypadu do Gdańska.A ja i tak lubię fotografie Fokosa, pomyślałem sobie.
To jest chyba zwyczajnie kwestia gustu – podobają mi się takie minimalizmy, tak samo jak podobają mi się rude piegowate kobiety z kształtnymi ustami i zielonymi oczami – gdy inni wolą blondynki.
Może niektórym to się wydać herezją, ale fotografia musi z założenia pełnić też rolę… że tak to nazwę – malarską. Tak, żeby można było zdjęcie powiesić na ścianie, bo jest ładnie. Fotografia nie musi nieść przesłania, może być po prostu ładna, albo pasująca w czyjś gust. Być może zresztą dlatego też powstają takie dzieła, jak Besztardarium? Choć sam wątpię, by komuś się to podobało, to… mówią, że każda potwora znajdzie swego amatora.
Tylko czy aby powinno się to od razu nazywać sztuką? Szczerze wątpię.
No ale cóż, trudno.
Tak czy siak przyznaję się bez bicia – jak mi najdzie ochota i dopisze wena, zamierzam robić fokosowe zdjęcia. Choć przyznam, że szukam ostatnio jednak czynnika ludzkiego na zdjęciu, czego efektem bywają moje dziwne prośby o pozowanie – w bezruchu, ciemną nocą pod wiaduktem, przez kilkadziesiąt minut w mdłym świetle pobliskiej latarni.
Każdy ma jakieś odchyły, prawda? ;)
Fot.: David Fokos
Post Tags: filtr, Fokos, Gdańsk, herezja, Keek, nocne, rude, sexy
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)


wrz 18, 2008
Reply
Rudolfie – trzymam kciuki, bo mnie Fokos rozkłada na łopatki. Jak kupilem ND400 to właśnie z zamiarem takich zdjęć. Problem w tym, ze do tego trzeba plenery miec albo wodniste, albo takie wiejksie jakies, bo miejskie mi jakoś nie chciały się komponowac… :(
Wywieje Cię wiec za miasto – bądź pewien! :)
Powodzenia!
wrz 18, 2008
Reply
Eee… tam… Macie wyzwania.
Chociaz…
Ja tez lubie minimalizm – „Celestial Nights” Neila Folberga chociazby.
wrz 19, 2008
Reply
No to ja jednak lubię, kiedy nad fotografią można się trochę zastanowić. Sama estetyka to jeszcze mało, prawdę mówiąc zdjęcie zgrabne estetycznie zrobić nietrudno. Tu nie trzeba pomysłu, starczy zobaczyć coś fajnego i to uchwycić. Jednak chciałbym w fotografii widzieć coś więcej.
P.S. Rude z piegami są bezkonkurencyjne.
wrz 19, 2008
Reply
Ej, Panie Arturze, TO że fotografia jest np. prosta i nieskomplikowana kompozycyjnie itp. nie znaczy że nie można się (a nawet trzeba!) nad nią zastanawiać.. ustawić, wydeptać kółko dookoła statywu.. albo i dwa..
I nie piszę tutaj o „holgach co to zdjęcia same robią, w co nie wcelować”..
ps. Ja np. kocham Michaela Kennę ..i nikt mi go nie będzie „uczłowieczał” ;) KISS.
wrz 19, 2008
Reply
Żeby strzelić cudowne minimalistyczne zdjęcie trzeba się naprawdę natrudzić: musisz znaleźć coś pociągającego dla oka, a jednocześnie nieogranego koszmarnie do szpiku, a dodatkowo chyba większą rolę gra tutaj technika. W konceptach często można schować technikę za świetnym pomysłem. Ja np. w ogóle nie myślę Fokosowo. Podziwiam ludzi, którzy potrafią tak myśleć.
Proste portrety są przecudowne! :) Nie ginie w nich osoba, jej twarz, mimika i drobne skrawki otoczenia – to wszystko, jeżeli jest mocne daje niesamowity efekt: nieprzedumany, a z silnym wyrazem.
wrz 19, 2008
Reply
Jeżeli chodzi o wiejsko wodne klimaty na potrzeby minimalizmu, Kaszuby mogą być dobrym rozwiązaniem, Ja do tego dodaje jeszcze jesienną mgłę.
wrz 19, 2008
Reply
Swoją drogą porządny minimalizm, z akcentem ludzkości ..to niezłe wyzwanie w W-wie, ale na pewno jest świetne pole do popisu ..bulwary nadwiślańskie? 4-5 rano.. ale się okazało że moja Bessa I nie trzyma długich czasów :> ..