Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1220
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

wrz 02
wtorek
Informacje, Lenswork i czasopisma
Lenswork #78


Redakcja Lenswork potrafi mnie czasem zadziwić – niby starają się promować dobrą, porządną, czarno-białą fotografię, a bywają takie numery tego magazynu, że prezentowane portfolia wydają mi się zwykłą prowokacją.
Tak było i tym razem – najnowszy numer Lensworka zaprezentował specyficzne obrazy autorstwa Mehmeta Ozgura – nie pierwszy raz zresztą przedstawiając tego artystę. Ale według mnie to raczej jakiś grafik jest, i po pierwszej prezentacji jego malowanek można było sobie darować dalszych stron w magazynie fotograficznym – ale nie, ponieważ mają duży wow-factor, to dajmy czytelnikom, niech mają! Ech…

No ale nic – w tym numerze jest akurat na tyle sporo innego, ciekawego materiału, że nie ma co narzekać. Sporo jest do poczytania – między innymi wywiad z Davidem Fokosem, który mówi dość ważne zdanie:

Robienie bezpośrednich odbitek, niekadrowanych i z ramkami wokół zdjęcia będących tego dowodem na papierze srebrowym nie robi z ciebie artysty. Robi z ciebie członka towarzystwa, które nie ma nic więcej do powiedzenia ponad to, że „powinieneś szanować moje prace, ponieważ to bezpośrednie odbitki, niekadrowane i z ramkami wokół zdjęcia będącymi tego dowodem, w dodatku na papierze srebrowym!

Ha, jakże bolesne przeżycie, jakże gorzkie doświadczenie dla niektórych artystów! ;)

No, ale wracając do zdjęć – ciekawym jest obejrzenie prezentowanego portfolio Michaela Penna; serii zdjęć skupionych wokół jednego mostu. Całkiem niezłe, naprawdę.
Jest kilka fotografii skupionych na formie, autorstwa Jaya Dusarda (plus wywiad), ale hitem numeru według mnie są portrety Janet Woodcock z serii „Barnyard”! Po prostu kawał dobrej, a w dodatku bardzo sympatycznej roboty. Polecam.


Post Tags: , ,

10 Responses to “ Lenswork #78 ”
  1. Jerzy Pawlowski

    wrz 3, 2008
    Reply

    I kiedyś słyszałem jak ktoś narzekał na Pocztę Polską.
    Lenswork jest drukowany w Kanadzie i prosto z drukarni wysyłany do prenumerujących w tym kraju. Do mnie jeszcze nie dotarł a w Polsce już jest.

    Ale za to przyszedł dziś Focus, którego już trochę przestałem się spodziewać. Moja prenumerata polegała na zostawieniu mojej wizytówki i kilku banknotów u wydawcy, obydwaj jednocześnie byliśmy potrącani przez tłum na wystawie. Nie wątpię w uczciwość właściciela Focus ale jest on znany z zapominalstwa i roztargnienia, do tego pieniądze bez oglądania (nie mówiąc o przeliczaniu) i wizytówka wylądowały w wypchanej tylnej kieszeni dżinsów (w innych kieszeniach już by się nie zmieściły). Jednocześnie otrzymałem bieżący numer ze sporej sterty dźwiganej pod pachą wydawcy.

    To mi przypommniało jak chciałem zapronumerować jedno z pism fotograficznych z Polski. Po kilku e-mailach, każdy zawierający długie acz nie naukowe tytuły piszącego, okazało się że musi być to przez jakieś biuro „export/import” i w związku z tym z ceną na tyle wysoką że budzącą śmiech. Widać nikomu w redakcji nie opłacało się włożyć w kopertę, nakleić znaczek i ruszyć d… aby wrzucić do skrzynki – pismo już nie istnieje i nie dziwię się, choć szkoda.

  2. Me & Mr. D

    wrz 3, 2008
    Reply

    „Robienie bezpośrednich odbitek, niekadrowanych i z ramkami wokół zdjęcia będących tego dowodem na papierze srebrowym nie robi z ciebie artysty. Robi z ciebie członka towarzystwa, które nie ma nic więcej do powiedzenia ponad to, że „powinieneś szanować moje prace, ponieważ to bezpośrednie odbitki, niekadrowane i z ramkami wokół zdjęcia będącymi tego dowodem, w dodatku na papierze srebrowym!”

    Fajnie. Czyli taśmowy pstrykacz spienionej wody wmawia mi, że róża pachnie gnojówką. Bosko.

  3. @Jerzy Pawłowski: ja tam nadal narzekam na Pocztę Polską :)

    @Me&Mr.D: Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś przekazu. Tu nie chodzi o to, że róża pachnie gnojówką, tylko o to, że jeżeli wyrzeźbisz z gówna różę, to nie zacznie pachnieć.

  4. Takie pytanie "techniczne": czy Lenswork jest dostępny tylko przez prenumeratę, czy też można kupić normalnie w Warszawie? Niedawno widziałem B&W w Empiku, więc kto wie, może i Lensworka ktoś sprowadza?

  5. Fokos ma racje w połowie, jak zwykle zresztą…:)

    Słuszną uwagę o artyzmie okrasza kategorycznym stwierdzeniem, że „ramkowicze” nic więcej do powiedzenia nie mają… :)?

    Ech… z deszczu pod rynnę… ;)

    A ja tam ramki uwielbiam! Kozackie są! :)

  6. @artur: tylko prenumerata

    @iczek: iczek, to jest zdanie wycięte z szerszego kontekstu, ale i tak wg mnie powinno być zrozumiałe – Fokosowi chodzi o to, że robienie bylejakich zdjęć w ten sposób nie sprawi, że te zdjęcia będą warte więcej.
    A swoją drogą, ja też uwielbiam ramki. :)

  7. Oj Rudolf – myślałem, że mi oszczędzisz wyjaśnień, licząc jednak na odrobinę mojej inteligencji, która mi została po kilku latach studiów :).. A ty z grubej rury… :( Buuu….

  8. Nie ma lekko, Iczek, nie ma lekko.

  9. To, co zacytowałeś z Fokosa bezpośrednio odnosi się do twojej uwagi o zdjęciach z ramkami z jednego z poprzednich postów. Zaskakujące, prawda? :)

  10. którą uwagę masz na myśli?


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.