czwartek
Informacje, Marudzenie, Warsztat fotograficznyFotoskop?
Wiadomo, że we wczesnych stadiach zainteresowania fotografią, wielu zaczyna rozglądać się za jak największym zoomem. Tyle że niekoniecznie chodzi o zoom jako obiektyw o jak najszerszej rozpiętości ogniskowych, a raczej o przybliżenie, jakie można za pomocą takiego narzędzia uzyskać.
Tak naprawdę chodzi o podglądanie sąsiadek, co tu dużo ukrywać.
No a ja do tej pory myślałem, że fotografia rozwija się właśnie w kierunku pewnego uniwersalnego „bałaganu” – aparat ma mieć i szeroki kąt, i być mały, i o wielkiej matrycy, i szybki (20kl./sek.), ma również posiadać jak największy zoom (wróć! powiększenie) na dodatek powinien kręcić filmy oraz pozwalać na ustalanie pozycji przez GPS i przeglądanie stron www.
Czysta obserwacja rynku.
(a Babcia mówiła, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego!)
Ale – okazuje się, że wciąż niektórzy producenci zaskakują. Nie powiem, że pozytywnie…. bo wcale nie. Ale zaskakują.
Carl Zeiss wypuścił coś… coś jak lornetka skrzyżowana z aparatem. Po polsku to by się nazywało fotoskop, gdyby taka nazwa nie była zarezerwowana dla istniejącego już urządzenia.
Hmmm… To w jakim kierunku ta fotografia (pod względem sprzętu) się rozwija, hę?
I kiedy będę mógł cyfraka kupić określając precyzyjnie jego cechy w onlajnowym konfiguratorze?
Post Tags: babcia, GPS, konfigurator, podglądactwo, rozwój, zoom
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)

paź 16, 2008
Reply
Ciekawa zabawka – glownie chyba dla roznych sluzb :). Popularnosci w swiecie onanistow sprzetowych nie zrobi, bo jest za mala. Szczyt szpanu bylby jakby mialo to tube 1,5 metra i jaskrawe kolory – a tak to niszowy wynalazek ;)
paź 16, 2008
Reply
Myślę że to w jakim kierunku pójdzie fotografia zależy głównie od nas samych. Zależy w jakim my pójdziemy kierunku, czy będziemy się rozwijać, jaką fotografię będziemy uprawiać. Można mówić ogólnie że -”fotografia idzie w stronę pełnej klatki”(czy coś w tym stylu) itp.
Ja np ostatnio odkryłem że idealnym dla mnie obiektywem jest obiektyw 35mm(eqwi.35mm), kąt widzenia takiego obiektywu jest dla mnie idealny-do tego co robię.
Nie można zapomnieć oczywiście o młodym pokoleniu, które nie widzi świata gdy lustrzanka nie ma filmów HD(najlepiej FullHD), super rozdzielczości itp. a zapomina o szczelności i wytrzymałości korpusu…itd w nieskończoność. Myślę że trzeba określić co będziemy robić aparatem czy zdjęcia czy ma być „fun”. Tyle myślę.
paź 17, 2008
Reply
dobrą nazwą byłby „imaginoskop” gdyby nie fakt, że ta nazwa też jest zastrzeżona. http://www.ferronneria.prv.pl/pl/001/001/024/
paź 17, 2008
Reply
Myślę, że sprzęt jest adresowany do birdwatcherów, którzy bardzo często fotografują nie lustrzankami z długimi tele tylko za pomocą tzw. digiscopingu, czyli cyfrowymi kompaktami podłączonymi za pomocą adaptera do lunety obserwacyjnej. Tu jest takie urządzenie jako fabryczna całość, więc może cieszyć się powodzeniem właśnie wśród obserwatorów ptaków.
paź 18, 2008
Reply
I Babcia miala racje. Do tego jeszcze dodajmy, ze jak aparat ma za duzo funkcji to sie szybciej psuje.
Wole proste urzadzenia. Komorke chyba tez sobie zmienie na taka dla seniorow, z duzymi przyciskami i maks trzema funkcjami.:-)
A co do obiektywow lubie te ze stala ogniskowa…30mm i 85mm to moje ulubione.
paź 19, 2008
Reply
Wnioskowanie w jakim kierunku zmeirza fotografie na podstawie jednego urządzonka wypuszczanych przez producentów (przecież ich jest mnóstwo i każde idzie w innym kieruneku) jest dość ryzykowne ;)
paź 19, 2008
Reply
no risk no fun ;)
lip 16, 2009
Reply
Fajny gadżet, myślę że się sprawdzi zwłaszcza w dobie podglądania.