poniedziałek
MarudzenieŁapać chwilę, czy czekać na kadr?
Odżywam.
Długie weekendy są jednak cholernie pożyteczne. Przedwczoraj robiłem zdjęcia… Robiłem je też wczoraj rano, wczoraj wieczorem, dziś rano i po południu. Bosko!
Ten soczysty nadmiar czasu poświęconego na fotografowanie spowodował, że – zamiast łapać chwile, chwytać je niczym uciekające pokemony z paczki czipsów – folguję sobie i czekam na to, aż mi się taka chwila w kadrze sama zjawi, zmaterializuje i ustawi, a ja ją złapię i zniewolę na filmie jednym magicznym przyciskiem.
W sumie, to okrutne. Okrutne, bo przykładam tak naprawdę wielką uwagę do opakowania kadru w formę, licząc, że treść mi się w tą formę wpasuje.
Na przykład: stary kościółek, wioska w środku kraju, trzeźwy, niedzielny poranek. Przed rozpoczęciem pierwszej mszy chodzę i zwiedzam. Znajduję odpowiednie tło do moich kadrów, które układam sobie w głowie, i wręcz zaznaczam miejsca, w których mogę się ustawić z aparatem. Ustawiam i czekam. Czekam na babcie, odświętnie ubrane, dziadków i starszych panów, spotykających się wśród papierosowego dymu w swoim męskim gronie, i witających się mocnym uściskiem ręki.
Pewne miejsca i pory są bardziej szczęśliwe, inne mniej, ale ogólnie doczekuję się – po nabożeństwie babcie, starowinki, dziadkowie, panowie, dzieci i całe rodziny – wchodzą chmarami w moje kadry. Ja tylko zbieram piankę z pełnej szklanki i leniwie naciskam raz po raz spust migawki.
A co, mam przecież dużo czasu. Nie ma się co spieszyć…
Post Tags: babcie, czas, dziadki, Kościół
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)

lis 11, 2008
Reply
Dlaczego okrutne? :) Można to nazwać profesjonalnym podejściem i wyczuciem. :)
lis 11, 2008
Reply
Nie, to nie jest profesjonalne podejście. To jest jedno z podejść. Ni lepsze, ni gorsze. Każdy ma swoje ;)
lis 11, 2008
Reply
Nie chodzi mi oczywiście o to, że to nie jest profesjonalne podejście z założenia. Ono może być tak samo profesjonalne jak podejście, w którym ktoś bardziej liczy na złapanie chwili nie planując sobie kadru, idąc na żywioł. Zależy od człowieka, zależy od tego, co się chce uzyskać.
lis 11, 2008
Reply
„Czekam na babcie, odświętnie ubrane, dziadków i starszych panów, spotykających się wśród papierosowego dymu w swoim męskim gronie, i witających się mocnym uściskiem ręki.”
Hehe, prawie jak u Stasiuka.
lis 11, 2008
Reply
No to dałbyś jakieś zdjęcie ;) Mogą być te odświętnie ubrane babcie i dziady.
lis 11, 2008
Reply
Świetny tekst, tylko brakuje mi tej kropki nad i, czyli zdjęcia.. ;)
lis 11, 2008
Reply
Rysielec, Sarniak: też sądzę, że to nie jest oznaka profesjonalizmu.
Taki sposób robienia zdjęć może wynikać chociażby z humoru fotografa danego dnia… Acz coś mi się wydaje, że byli tacy, którzy taką filozofię zdjęć stosowali przez całe swoje życie.
@Krzychu, maba: nie skończyłem filmu jeszcze. :P