poniedziałek
Czarno-białe, MarudzenieWieje nudą w moich zdjęciach
Ech, to chyba zima. Zima i widocznie nadchodzące święta, objawiające się w wystawach świecących, migających i wkurzających spokojnie wracającego z pracy człowieka.Plus rzecz jasna – bydlątko na klamerce. Bardzo ważne.
W moich zdjęciach wieje nudą. Naprawdę, czasem trzeba przyglądać się przez lata własnym fotografiom, żeby dojść do takich wniosków, wierzcie mi.
Cała rzecz polega na tym, że ostatnimi czasy uznaję za dobre zdjęcia tylko takie, na których jednocześnie zagrali:
- światło;
- odpowiednie kadrowanie;
- ułożenie widocznych elementów w niezwykłej harmonii;
- odpowiedni moment naciśnięcia spustu migawki;
- tonalność całej sceny;
- historia kryjąca się za fotografią;
- oraz last but not least – człowiek, będący dopełnieniem tego wszystkiego.
Ale! Nie człowiek jako element główny i narzucający się wzrokowi, ale właśnie dopełnienie.
I – nie obraźcie się – ale większość waszych zdjęć nie spełnia tych wszystkich kryteriów jednocześnie. Dlatego je odrzucam. Nie podobają mi się już. Mam nadzieję, że mi przejdzie, i bydlątko sobie pójdzie, skąd przyszło.
Póki co, najbliżej spełnienia kryteriów są zdjęcia tego typu, jaki poglądowo można zobaczyć obok. “Her Study”, autorstwa Fan Ho.
I wiecie, jak malutko jest takich zdjęć? Ile trzeba czasu, by takie zrobić? Cholera, mam nadzieję, że to przejściowe. Bo jeśli nie, to za 30 lat będę miał raptem 2-3 zdjęcia, z których będę naprawdę zadowolony.
Post Tags: człowiek, Fan Ho, kadrowanie, nuda, światło
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (104)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co zrobić? (85)
- Nienormalni (79)


gru 2, 2008
Reply
Ha! Mam dokładnie to samo! ale mnie to nie martwi :-) “Bawię” się fotografią która nie daje mi tego czego oczekuję ale raz na jakiś czas podejmuję wyzwanie aby zawalczyć o kadr “rodzynek”. Ciężko jest…ale jeśli przez kolejne 20lat zrobię takich 10 – to będę bardzo zadowolony.
W prezenciku moje foto – zapewne nie spełnia twoich kryteriów ale może przynajmniej cię trochę połechta :P
http://img242.imageshack.us/img242/9216/img2s551jj9.jpg
Toruń aleja Różana.
Pozdrawiam
gru 2, 2008
Reply
Dążenie do ideału to odwieczna walka między pragnieniami a rzeczywistością. Dbałość o szczegół cechuje ludzi inteligentnych lub pacanów chorych na natręctwa…
Ja potrafię katować się wprost tygodniami, nie robiąc zdjęć, bo akurat nie znalazłem wszystkich jego elementów. A że ostatnio portret bardzo katuje więc do zgrania mam milion spraw.
I dlatego zdjęcia od miesiąca nie zrobiłem.
Myślę, że to dobra cecha, ale wyłącznie dla artystów, których stać na taki komfort nierobienia, bo nie.
Niemniej popieram….
gru 2, 2008
Reply
Przy zalewie obrazów z jakim mamy do czynienia taka postawa wewnętrznego regulatora i krytycyzmu jest bardzo pożądana i na pewno prowadzi do dobrych efektów – odcedzania zdjęć gorszych, powszednich i przeciętnych a pozostawiania tych prawdziwych, wyjątkowych, jakie nas poruszą po latach i wywołają chwilowy błysk i olśnienie.
To nie wada, to zaleta dobrego fotografa – wieczne dążenie do perfekcji i poszukiwania nowych środków!
Pełna samosatysfakcja równa się brak ruchu i rozwoju!
gru 3, 2008
Reply
Nie martw się, moje są jeszcze gorsze…ale tak tylko narzekam bo wielkim fotografem nigdy nie będę. choć przynajmniej robienie zdjęć sprawia mi przyjemność. Owszem, chciałbym żeby byly lepsze ale chyba z braku talentu bądź z lenistwa te moje zdjęcia będą już takie kiszkowate do końca życia.
gru 4, 2008
Reply
Coś wyjątkowo się zgadzamy… Tylko ja sam nie wiem, czy to dobry sposób myślenia. Ale niemniej dzięki Wam za słowa otuchy :)
gru 4, 2008
Reply
Zostales artysta, najwyrazniej, osiagajac stan oczekiwania absolutnej perfekcji formy i tresci, raczej nieosiagalnej przez tak nieperfekcyjne istoty jak ludzie. Jesli nie przejdzie, masz szanse skonczyc jak wielu artystow w historii – bezproduktywny, zawiedziony, z depresja i powaznym problemem alkoholowym ;)
gru 4, 2008
Reply
Mein Gott, ptashek, Ty możesz mieć rację!
Czy z bycia artystą, prócz depresji, problemów alkoholowych oraz bezproduktywności wynikają jakieś przywileje?
Nie wiem, na przykład – mogę jakąś mądrą książkę napisać, czy udzielać się w prasie? ;)
gru 4, 2008
Reply
Tu juz trzeba by skonsultowac historyczne zapiski o artystach. Ja sie nie znam. Nie mam takich aspiracji :)
gru 4, 2008
Reply
Eeee tam.
gru 4, 2008
Reply
moze zacznij fotografowac “od nowa”. Serio :)
gru 5, 2008
Reply
Kiedy ostatnio byłeś na plenerku?
Czy “plenerujesz” regularnie?
Czy znajdujesz czas na fotografowanie?
Bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi na te pytania, Rudolfie …
gru 5, 2008
Reply
@Kasia: wypraszam sobie takie gestapowskie metody :P