piątek
Niezwykła plastyka średniego formatu
Oglądając kilka zdjęć Davida Baileya z lat 60-tych, uderzyła mnie w nich duża expresja, jakaś moc, zapewne podbita przez obecność jedynie czarno-bieli. Być może swoją rolę odegrał też odpowiedni kontrast. Co jednak mnie cholernie trafiło, to fakt, że całe partie obrazu są często całkiem czarne. Zero szczegółów.
Bywa ostatnio ze mną tak, że domagam się ogromnej rozpiętości tonalnej. Taka mini-obsesja. Narzekam, że cyfry mają małą, i tak dalej (choć to niekoniecznie prawda), a wtedy, gdy negatyw rejestruje szczegóły w cieniach – boję się ich dotknąć, byle nie pozbyć się tego „bogactwa tonów”.
Cóż za nieszczęsny głupiec ze mnie!
Szukam jakiejś tonalności, szukam łagodnych przejść tylko dlatego, że coś mi się w głowie ustawiło tak, że żądam od średniego formatu „niezwykłej plastyki”.
Bailey walnął więc dziś w moją głowę. Pokazał, że dobre zdjęcia potrafią mieć całe czarne plamy, i że to nie tonalność się liczy. Że trzeba sobie pewne rzeczy odpuścić, by skupić się na ważniejszych.
„Tak, tak, ważniejsza od tonalności jest treść”, tak?
Nie. Nie tylko chodzi o treść. David z ’65 mówi, że forma jest cholernie ważna, ale w pewnych momentach, pewne partie odbitki muszą mieć smoliste czernie. Dużo smolistych czerni. Zapomnij o szczegółach w cieniach. Zrób dobre zdjęcie.
I tak, przyznaję przed sobą, że byłem nienormalny. Niech to będzie pierwszy krok na drodze powrotu do normalności. :)
All entries filed under this archive
37 komentarzy - Posted 01.06.09
Mam pomysł. Pomysł, nie kryję, zainspirowany moim kolegą z północy kraju. Otóż w Internecie organizowany jest konkurs. Nie lubię konkursów, nie wiem, czy się tym chwaliłem. Ale wpadł mi do głowy szatański plan. Cała idea polega na tym, żeby wygrać nagrodę. To jest ultimo numero uno. Nagród trochę jest, więc są również ...continue
5 komentarzy - Posted 01.05.09
Szufladki. Czemu szufladkujemy? Pewnie po to, by świat był prostszy - tak przynajmniej mówią niektórzy psycholodzy. Gdy widzimy więc człowieka w dobrym garniturze z aktówką bądź laptopem - nasuwa się skojarzenie: "biznesmen". Na widok człowieka w sutannie myślimy "ksiądz". Widząc człowieka z przewieszonym karabinem, w mundurze - najchętniej pomyślelibyśmy "żołnierz". Oczywiście, nie ...continue
21 komentarzy - Posted 01.03.09
Ukradłem komentarz. ;) Pewna Kasia napisała w pewnym miejscu: Po co fotografia i historia? Bo fotografia to fotografia, i przynajmniej w moim mniemaniu, powinna mówić sama za siebie. Bez podpisu i dodatkowego wyjaśnienia. A historia to historia – w książce, w przewodniku. Czy to nie jest przerost formy nad treścią, albo treści nad ...continue