Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1147
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

lut 26
czwartek
Czarno-białe, Felietony gościnne, Kadrowane w kwadrat, Pisane prozą
Mistrz

- Proszę się obudzić! Halo, słyszy mnie pan?
Głos stał się natarczywy, dudnił boleśnie w głowie. Z trudem otworzyłem oczy, obraz powoli wyostrzał się.
- Budzi się pan? Zaraz przyjdzie lekarz.
Pielęgniarka wyszła, a ja zasnąłem.

*

- Niepokoi mnie pana senność, musimy pana zatrzymać na obserwację.
Lekarz wyglądał na zmęczonego.
- Ma pan szczęście. Znalazł pana jakiś wędkarz i wezwał karetkę. Zamarzłby pan tam. Czy chce pan porozmawiać z policją?
Policja? Ciężko było zebrać myśli.
- Pamięta pan co się stało? Mam zawiadomić policję?
Odchrząknąłem i wydobyłem głos z gardła.
- Nie, nie trzeba policji. Nic takiego się nie stało…
Lekarz odetchnął z ulgą.
- No i dobrze, mniej papierów. Proszę odpoczywać.
Wyszedł. Rozejrzałem się po szpitalnym pokoju. Torba ze sprzętem leżała obok szafki.

*

- Czemu w ogóle chciałeś się ze mną spotkać?
Pociąg odjeżdżał ze stacji Warszawa Stadion, powolnym krokiem szliśmy w kierunku Wisły po pustym, zaśnieżonym peronie.
- Widzisz, ludzie teraz mają Internet i nie doceniają normalnych kontaktów międzyludzkich. Kiedyś nosiłem pudełko odbitek, takich małych, dziesięć na dziesięć. Spotykałem znajomego na ulicy, „cześć, popatrz na moje nowe zdjęcia”. Oglądaliśmy je, gadaliśmy, śmialiśmy się…
- Ale dlaczego ja?
- Podobało mi się jak podszedłeś do tematu bezdomnych. Wracałeś do nich, to widać na zdjęciach.

*

Nie wiem dokładnie gdzie mieszka, na Ochocie, na Okęciu – za Chiny nie znajdę. Robił slajdy – zapamiętałem, że oddaje je do tego samego zakładu co ja. Tam go przydybię… Do cholery, musiał być jakiś powód! Należą mi się wyjaśnienia. I to szczegółowe!

*

- Zastanawiałeś się, dlaczego w ogóle ludzie robią zdjęcia? Co ich do tego gna? – spytałem.
- Ludzie robią zdjęcia, bo nie potrafią malować, pisać, grać na gitarze, a chcą wyżyć się twórczo. Chcą swoich piętnastu minut sławy. Patrz, ten tam też robi zdjęcia, ma aparat!
- Nie, to wędkarz jest.

Weszliśmy na ostrogę. Pociąg przemknął po moście, kry leniwie sunęły po Wiśle. Słońce podtapiało coraz bardziej mokry śnieg. Było cicho, jedynie kry przy zderzeniach wydawały chrzęszczący dźwięk. Rozglądaliśmy się za kadrami i szykowaliśmy sprzęt.

*

Poprawiłem bandaż na głowie i podszedłem do wejścia do zakładu. Gdy wychodził, zastąpiłem mu drogę.
- I jak? Wyszły?
Patrzył na mnie zaskoczony.
- Czego chcesz?
- Czego chcę? – prawie krzyknąłem – Chcę wiedzieć dlaczego?
- Nie powiem ci. I co teraz zrobisz?
- Patrz! – wyciągnąłem z kieszeni kasetkę z filmem. - Mogę się założyć, że mi też wyszły! Pokażę je policji, tam je na pewno docenią.
Milczał.
- Chodź gdzieś, to pogadamy.

*

- Fotografia to nie jest sztuka. Fotografia nie może być przegadana. Zresztą, ja nie umiem mówić o fotografii. Pójdź na takie spotkanie w Zachęcie, gdzie taki pan ładnie mówi. Ja byłem. Wróć. W zasadzie, to nie wiem czy ten pan w Zachęcie ładnie mówił. Nic nie zrozumiałem. Ale pewnie ma rację, bo jest teoretykiem fotografii, studiował ją i jej naucza. Potem zerkasz z ciekawości na jego zdjęcia i zastanawiasz się, o co w tym wszystkim chodzi. Bo chyba nie o zdjęcia. A jak nie o zdjęcia, to pewnie o Fotografię. Przez wielkie F.
- Ale co to ma do mnie?
- Byliśmy tam wtedy i ty tak gadałeś. Gadałeś i gadałeś. Gdy wchodziliśmy na nasyp, nie wytrzymałem. Poniosło mnie. Pechowo spadłeś.

Słowa kręciły się w kółko w głowie, brzmiały, a nic nie znaczyły. Długo milczałem.
- Masz u mnie dług. Zrobisz coś dla mnie.
- Co?
- Będziesz moim Mistrzem.
- Co??
- Mistrzem.

*

- Proszę pana! Nic panu nie jest? Wezwać karetkę?
Głos przestraszonej kobiety przebijał powoli się do świadomości. Chwyciłem podaną mi rękę.
- Nie, już dobrze.
Niezdarnie wstałem.
- Proszę się nie śmiać, ja tylko… Ja tylko chcę dobre zdjęcia robić.
Zostawiłem zdumioną twarz za sobą i pokuśtykałem w kierunku wejścia do metra.
Zmierzchało. Warszawski smog dodawał kolorów zachodzącemu słońcu.

Wisła, fot. Robert S. Górski
Wisła, fot. Robert S. Górski

fot. Robert S. Górski
fot. Robert S. Górski

fot. Robert S. Górski
fot. Robert S. Górski


Post Tags: , , , ,

7 Responses to “ Mistrz ”
  1. Niezłe :)

    Kiedyś rozmawiałem na temat tego, jak wychodzi słońce w kadrze robione pinholem – człowiek twierdził, że ładnie wygląda jedynie wtedy, gdy film jest kolorowy (te promienie rozszczepione tworzą feerię barw). Jednak to, co widzę na pierwszym zdjęciu jest też fajne i sympatyczne, na ten swój analogowy sposób. :)

  2. Przepraszam, ze spytam tak bezposrednio: Co Wy bierzecie? – Musicie cos brac, zeby miec te jazdy z mistrzem.

  3. ach, ta zazdrość… ;)

  4. Zamykają się w ciemni i wąchają utrwalacz ;)

  5. Dlaczego nie widać ostatnich dwóch wpisów w RSS (tzn Mistrz i Sturges) ?

  6. @mendoza: nie mam pojęcia.
    Zapewne wiąże się to z ostatnimi zmianami w serwisie udostępniającym zarówno kanały RSS, jak i subskrypcję mailową (z którą też chyba mam kłopot).
    Liczę, że zaraz się wszystko naprawi, ale dzięki za zwrócenie uwagi.


3 Trackback(s)
  1. maj 3, 2009 : MISTRZ… « kadr.org.pl ®
Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.