poniedziałek
MarudzenieNieludzki krajobraz
Ponieważ z pomocą fotografii można zrobić tak wiele, w tak różne sposoby, powstają w sposób naturalny skupiska tych, którzy chcieliby segregować, czyścić, standaryzować i układać zasady.
I tak pojawiają się ci, którzy mówią, że jak architektura, to tylko wielki format z obiektywami tilt/shift; jak portret, to w żadnym razie szerokim kątem; jak krajobraz to…
No właśnie – krajobraz. Już sama nazwa troszkę mi sugeruje: ma być przedstawiany raczej szeroko, niż wąsko; ma być raczej odwzorowaniem rzeźby terenu niż przedstawiać sytuację; i tak dalej, i tak dalej.
Jednak powstaje pytanie – czy prawdą jest, że właściwy krajobraz, nazywany trochę z pewną… dezynwolturą (piękne słowo) landszaftem, nie powinien zawierać ludzi?Czy fotograf kierujący swój obiektyw powinien wyczekać moment, gdy w kadrze nie będzie w ogóle istot ludzkich?
No więc możecie się śmiać, ale właśnie takie pomysły słyszałem przeglądając nasz ukochany Internet.
Jasne, często jest zasadne, by pokazać „dzikość krajobrazu” – a więc można się czasem „pozbyć” ludzi po to, by zaakcentować pustkę. Ale po jaką cholerę robić z tego zasadę?
Przeglądając swoje zdjęcia zauważyłem, że mimo wszystko coraz częściej pojawiają się wśród nich elementy ludzkie. Również tam, gdzie są typowe landszafty – człowiek jako punkt odniesienia, sylwetka podkreślająca jakiś aspekt (wielkość, kształt, cokolwiek)…
Poważnie, nie widzę sensu dla takiej dziwnej zasady – w końcu również pustkę można zaakcentować obecnością, na zasadzie kontrastu, dobrze mówię?
Ale… zrobię to, i zapytam: czy jest tu ktoś, kto podąża za taką regułą i nie umieszcza ludzi w żaden sposób w swoich zdjęciach?
Post Tags: człowiek, krajobraz, reguły, Wokół ludzi, zakaz, zasady
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)


lut 16, 2009
Reply
Są zdjęcia, w których ludzie by przeszkadzali, ale nie można z tego robić reguły. Ludzie w landszaftach skoro już o nich mowa, są rewelacyjnym punktem odniesienia, pozwalającym wyobrazić sobie wielkość, ogrom, otaczającej go przestrzeni.
Zupełnie pomijam fakt, że reguły są po to, aby je łamać :)
lut 16, 2009
Reply
Koniecznie bez ludzi!
Wszelkie mózgi na zdjęciu krajobrazowym są zakazane.
Wszelkie!
O… przykład… patrzę teraz za okno i co widze…. krajobraz… bez ludzi… bo zadymka taka, ze g… widac… to jest to :)
lut 16, 2009
Reply
Według mnie kapeczkę chora taka zasada. Jeżeli już, to proszę zrobić poprawną panoramę Tokio. Ciężko było by wyczeka na moment aż w kadrze naszego 20mm’etrowego obiektywu nie odnajdziemy żadnej żywej istoty. Zresztą według mnie człowiek dodaje klimatu, niech będzie 500m od fotografa, ale jak będzie będzie coś co zaczepi na chwilkę naszą uwagę (a kto to, a co on tam robi?).
lut 17, 2009
Reply
Grzybecki, a jaki problem wrzucić czas 10 minut np? i jest duża szansa, że ludzi niet ;)
u mnie bez takich zasad.
lut 17, 2009
Reply
Właśnie, właśnie! Filtr ND400 polecam (lub maskę spawalniczą dla wersji budżetowej ;-) )
lut 17, 2009
Reply
Nooo , jak byłem młody i piękny nie mogłem rozgryźć jak fotograf z Gdańska zrobił zdjęcie Długiej totalnie bez ludzi w środku dnia…?:)
Zajęło mi to parę lat..:) i kilka książek…:)
A teraz ND400 leży i czeka na kolejne sesje…:)
lut 17, 2009
Reply
ja się staram robić bez ludzi jeśli jest to jakiś widoczek bądź architektura… Ale to zależy też jaki motyw bo akurat mogą mi się ludzie podobać stojący gdzieś tam w oddali ;)
lut 17, 2009
Reply
@Iczek: no właśnie, niektórzy do końca szukają sposobów na eliminację ludzi;
Ja też w pewnym momencie uważałem, że są takie kadry, w których ludzie zwyczajnie wszystko psują. Z zasady. Dziś mi się zmienia :)
lut 17, 2009
Reply
Zwykle krajobrazy robię w odludnych miejscach, ale nie wykluczam obecności ludzi w kadrze. To zależy, czasem sylwetka może podkreślić przestrzeń w jakiej osoba się znajduje, innym razem całkowicie nie pasuje i niepotrzebnie przyciąga uwagę.
lut 17, 2009
Reply
Tez kiedys chcialem zrobic takie zdjecie Dlugiego Targu w srodku dnia bez ludzi. Jednak napotkalem pewien problem techniczny. Co zrobic z tymi artystami malarzami, ktorzy poruszaja sie na tyle niemrawo, ze maja szanse sie naswietlic? Przyszlo mi do glowy, zeby im wszystkim postawic wodke w barze ‘Punkt’ na Chlebnickiej. Ale to znowu ze trzy wodki na glowe trzeba by postawic, zeby za szybko nie wrocili. Tak mnie te rozwazania zabsorbowaly, ze w miedzyczasie swojski bar Punkt przemienil sie w Dolce Vita i juz mnie nie stac :-)
lut 17, 2009
Reply
Ja raczej mało odkrywczo wpycham ludzi w swoje zdjęcia ile wlezie.
lut 17, 2009
Reply
No ja się przyznam, że nie umieszczam ludzi w zdjęciach. Jeżeli już to oni sami tam są. Nigdy ich tam nie wkładam. To byłoby nieetyczne.
lut 18, 2009
Reply
Mnie się wydaje, że to chodzi o te, że człowiek jest tematem samym w sobie trudnym. Ciężko się go fotografuje. To chyba opinie początkujących amatorów, którzy po prostu nie wiedzą co z człowiekiem na tym zdjęciu krajobrazu „zrobić”. Ogólnie również się z takim określeniem nie zgadzam, ja lubię mieć człowieka na fotografii.
lut 20, 2009
Reply
anghan, Święta prawda.
Sam krajobraz jest dziełem pustym, lepiej lub gorzej zrobionym technicznie.
No, jakiś tam widoczek. No ładne to, bośmy tam nie byli, z bliska nie widzieli.
Wiele takich obrazów jest i przemijają jak czas.
Ale krajobraz z człowiekiem coś wyraża, coś przedstawia sobą, więcej niż zwykły landszaft.
Ale musi być dobrze zrobiony, bo tak to kicha. Z człowiekiem zapada w pamięc, obrazuje wielkość.
Coś przekazuje i mówi. Jest żywe.
Trudna, ale jakże piękna dziedzina fotografii.
lut 20, 2009
Reply
Najlepiej to robić jak się podoba i jak w danej sytuacji pasuje, a nie się napinać jakimiś zasadami i porzedkłami ogólnie przyjętymi. :)
lut 21, 2009
Reply
Dobrze prawisz z tymi ludźmi…