czwartek
Marudzenie, Wokół ludziZróbmy to we dwoje
W najnowszym wydaniu magazynu internetowego fotoindex rzucił mi się w oczy materiał Alkosa i Ewy. Pozwólcie, że nie poświęcę ani słowa fotografiom, jakie prezentuje czasopismo, choć zapewne każdy z autorów głodny jest pochwał i głaskania po główce.Cholernie mnie zdziwił fakt, że dwoje ludzi zdecydowało się opublikować obok siebie swoje zdjęcia robione w prawie takich samych sytuacjach.
Niesłychane.
Dla mnie – razem robić zdjęcia, to być mniej więcej w danym miejscu, ale kierować obiektyw niezależnie od siebie. A tu – taki projekt.
Nie wiem, czy ma to sens. Tyle co wiem, to fakt, że sam chyba nie potrafiłbym. Prezentowany tutaj materiał już ma to do siebie, że fotografie sąsiadujące różnią się poziomem. To znaczy – są takie zestawienia, w których wiadomo, że zdjęcie zrobił Alkos. Wybaczcie moją stronniczość, szczególnie wybacz mi Ty, Ewo. :P
Ale abstrahując od tych autorów – jaki warunek trzeba spełnić, by dwie osoby zrobiły spójny projekt fotograficzny przy założeniu, że każde z nich trzyma aparat fotograficzny? Muszą patrzeć według takiego samego schematu! Trudna sprawa. I jakoś nie przypominam sobie takiej idei, która byłaby naprawdę porządnie zrealizowana – i proszę, nie wspominajcie mi tu o małżeństwie Becherów; to, co robili jakoś nie wzbudza we mnie super-pozytywnych wibracji.
Post Tags: Becher, małżeństwo, para, razem
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (87)
- Co zrobić? (85)


mar 5, 2009
Reply
Bardzo mi podoba ten pomysl :) faktycznie masz racje, ze zdjecia roznia sie poziomem, jednak w ten sposob rowniez dobrze obrazuja dany punkt widzenia kazdego z nich, ale wydaje mi sie, ze nie chodzi tu o ocenianie ktoro zdjecie jest lepsze, a ktoro gorsze, jako calosc material jest naprawde bardzo fajny :)
mar 5, 2009
Reply
Najbardziej spójny projekt fotograficzny zrobiony przez dwie osoby będzie wtedy jak jedna będzie trzymać aparat fotograficzny, a druga resztę sprzętu;)
mar 6, 2009
Reply
Ciekawe – mógłbyś powiedzieć, które dokładnie są moje? Bez ściągania? :-P
Poza tym, wyjaśniłem jasno w wywiadzie: to nie był projekt jako taki, a raczej pokłosie wspólnego łazikowania. Wybrane z archiwum.
mar 6, 2009
Reply
@anghan: o tak, zdecydowanie. I jak jedna będzie mówić, a druga robić ;)
@Alkos: ależ oczywiście, niech to będzie pokłosie. Jednak fotoindex zrobił z tego projekt :P
Wiesz, ja nie mam nic do tego materiału – raczej do podejścia. Bo widzisz, obawiam się, że nie tylko ja zacząłem się mocno zastanawiać (i jednocześnie oceniać) które zdjęcie jest czyje. A czy o to chodzi w odbiorze fotografii?? Wiesz, wychodzi takie nakręcanie się, jak w jakimś wyścigu…
mar 6, 2009
Reply
Kochany Rudolfie to właśnie Twój wpis sugeruje potencjalnym odbiorcom „projektu” zastanawianie się, kto zrobił i które zdjęcie :P.
mar 6, 2009
Reply
Przez myśl mi nie przeszło zastanawiać się kto zrobił które zdjęcie ! Kogo to obchodzi które jest czyje w tym zestawie… ?
Po prostu głupio do tego podchodzisz, i czy o to chodzi w odbiorze fotografi żeby snuć głupie domysły? Chyba nie. I każdy dla którego stanowiło to problem, powinien raczej zastanowić się nad własnym problemem w interpretacji a nie zasadności robienia zdjęć w dwie osoby etc.
mar 6, 2009
Reply
Mój Boże, czy Wy naprawdę nie potraficie nie odnieść tego do tej konkretnej dwójki autorów?
Guerilla – nie chodzi o to, żeby zgadywać które jest np. autorstwa Alkosa, tylko o to, że widoczny jest rozdźwięk w poziomach obydwu fotografów! Weź się w garść chłopie, zamiast wyjeżdżać mi tu z jakimiś „głupimi domysłami”. :/
mar 6, 2009
Reply
Gudzowaty i Berekei? ;-)
Nie traktowalbym tego zestawu zdjec tak smiertelnie powaznie, zreszta cytat z wywiadu „to nie jest projekt sensu stricte – wspolne zdjecia zdarzaja sie raczej spontanicznie”. Po prostu dobra zabawa.
mar 7, 2009
Reply
Rudolf – po takiej krótkiej notce nie spodziewaj się innych komentarzy :-)
Trzeba było porządnie posta napisać, a nie na kolanie 10 słów lakonicznie na krzyż wyskrobać – taki post generuje tylko tzw. szum a nie niesie żadnej informacji ze sobą.
mar 7, 2009
Reply
„nie chodzi o to, żeby zgadywać które jest np. autorstwa Alkosa, tylko o to, że widoczny jest rozdźwięk w poziomach obydwu fotografów!”
No ale, Rudolfie, w jaki sprosób jesteś w stanie stwierdzić drugie bez ustalenia pierwszego? Co jeśli mamy po połowie zdjęć słabych i połowie dobrych? Zastanow sie prosze, co piszesz, bo to co w tej chwili mozna przeczytac ociera sie o zwykly blad logiczny.
mar 7, 2009
Reply
@AlekW: Gudzowaty i Berekai? Nie wiem. Szczerze mówiąc właśnie zdaje mi się, że oni raczej się uzupełniają na zasadzie robienia „pleneru we dwoje” niż fotografują te same sytuacje. Tak by wynikało z tego, co sami o swojej pracy mówili, ale osobiście nie rozmawiałem, więc nie wiem…
mar 7, 2009
Reply
Rudolf – nie obrażaj swoich czytelników z łaski swojej :-)
Przyjmij odważnie krytykę a nie odgryzasz się jak z forum onetu nie przymierzając. Po prostu uważam, że w tym poście za duży akcent położyłeś na swoją ocenę materiału, a malutki akapit mówiący o fotografowaniu w parach brzmi jak wymówka i uzasadnienie dla krytyki zamieszczonej wyżej. Nic mniej, nic więcej.
mar 7, 2009
Reply
guerilla, każdy mój post jest z dużym akcentem na moje zdanie – nie wiem więc, o co Ci chodzi.
mar 7, 2009
Reply
Rudolfie, co dla Ciebie jest lepsze, a co gorsze? Co to zresztą za określenie? Być może tylko Ty oceniasz, nie myślałeś o tym? Może pozostali odbiorcy patrzą po prostu na zdjęcia? Może nie każdy szuka dziury w całym?
mar 7, 2009
Reply
@MiC: być może. Tylko znowu nawiązujesz do tej konkretnej pary i do tego materiału. A mnie już nudzi ten brak dystansu. Może wróćmy do tematu za rok.
mar 7, 2009
Reply
Rudolfie, skoro jak twierdzisz nie chcesz koncetrowac sie na tym jednym przypadku tylko ogolnie na temacie fotografowania przez dwie osoby, to i postem powinienes do tego tematu zupelnie innaczej podejsc nie koncentrujac sie w nim tak na tym konkretnym jednym przypadku (o czym miedzy innymi wspomnial guerilla).
mar 8, 2009
Reply
Moim zdaniem twój tekścik bardziej odbiega od dobrej normy niż zdjęcia tej pary.
mar 10, 2009
Reply
Witajcie. Rudolf – fajny temat zapodałeś, ale chyba niepotrzebnie koncentrujesz się na pytaniu: która fota czyja jest. Jeżeli mamy dwa zdjęcia obok siebie, które świadomie prezentowane są razem, to żadne z nich nie ma już samodzielnego bytu i stanowią całość, zderzenie dwóch punktów widzenia. Tutaj widać chwilami pewien schematyzm na zasadzie : ja mu przodu, ty go z tyłu, ale tak czy siak z tego zderzenia wychodzi bardzo ciekawa opowieść. Nie jest to przecież równoległe patrzenie w jedną stronę, autorzy uniknęli „podwójnego gestu” , lewa ręka nie robi tego samego co prawa. Bardzo mi się podoba ten „projekt” i to wykonanie. Więc kiedy zastanawiasz się : „nie wiem czy to ma sens” – to powiem tylko, że to ma sens większy niż pojedynczy strzał samotnego aparatu. Jest oczywiście kwestia tego, co uważamy za dobra fotografię. I czy w ogóle obraz sam w sobie ma sens – zanim czegoś o nim nie powiemy. Pozdrwiam.
mar 10, 2009
Reply
.. no i ponieważ jestem tu pierwszy raz, to krótko wyjaśnię, ze jestem amatorem:)
mar 11, 2009
Reply
Rudolf – czepiasz się. Fotografowanie w „parze” jest mi szczególnie bliskie – codziennie tak pracujemy z Dorotą. Materiał Ewy i Alkosa jest fajnym początkiem czegoś większego – z przyjemnością obejrzelibyśmy więcej. Te foty świetnie się uzupełniają – i nie w głowie mi zgadywać które jest czyje. Staramy się w podobny sposób budować swoje materiały – uwierz że takie projekty mają sens. Zwłaszcza gdy tworzą je osoby które nie tylko wspólnie robią zdjęcia.Michał
mar 11, 2009
Reply
Ach, widzisz. Być może ja właśnie tego aspektu nie wziąłem pod uwagę.
Być może więc, jest jednak gdzieś tam sens.
Ale to tylko „być może” :)