sobota
Informacje, Zdjęcia koloroweAukcja, plener, albumy…

Pamiętajcie, że sprawa wszystkim nam teraz zależy na tym, by wziąć za niego jak najlepszą cenę! ;)
Teraz tak – mimo, że nie wiem jak dokładnie zakończy się proces sprzedaży, sądzę, że to najwyższa pora na to, by zacząć zbierać Wasze głosy, co zrobić z pieniędzmi. Mamy dwie opcje, jak proponowałem.
Pierwsze opcja to zorganizowanie pleneru – zależnie od oczekiwań albo skupię się na zapewnieniu noclegu, albo materiałów, albo jedzenia i albumów plenerowych, albo… zobaczymy co nam przyjdzie do głowy. W sumie pieniędzy nie ma aż tak dużo, więc też nie będzie jakoś wielkich możliwości szaleństw. :)
Druga opcja to zakup albumów fotograficznych, zapewne spoza Wielkiej Wody – są zwykle i tańsze (mimo wysokiego kursu dolara) i jest większy wybór. Sądzę, że zakupione albumy będą zwyczajnie rozlosowane wśród chętnych, którzy się zgłoszą.
Dlatego niniejszym rozpoczynam zbieranie głosów, za pomocą ankiety poniżej (możliwość oddania głosu skończy się za tydzień, w sobotę 11-go kwietnia wieczorem).
Ludu, daj znać, jaka jest twa wola!
Post Tags: album, ankieta, Konkursy, plener, skuter
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (104)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co zrobić? (85)
- O tym, jak fotografia analogowa przyniosła mi ulgę (83)

kwi 4, 2009
Reply
Plener! (chyba mnie pogoda nastraja)
kwi 4, 2009
Reply
a ja myślę, że takie albumy byłyby lepszym rozwiązaniem. W końcu ile mamy zwykle okazji na pooglądanie dobrych zdjęć w porządnej, nieinternetowej jakości ;]
kwi 4, 2009
Reply
Albumy!
kwi 4, 2009
Reply
Dzieci internetu. Macie niepowtarzalną okazję zapoznać się, dowiedzieć się czegoś o sobie. Zobaczyć osobiście Rudolfa, a może namówić go nawet by zabrał ze sobą Mistrza! Stworzyć przy okazji niepowtarzalne dzieło sztuki. A co wybieracie? Typową konsumpcję i potrzebę gromadzenia dóbr! Co za upadek!!!
kwi 4, 2009
Reply
Kształtne masz domki na osiedlu!
kwi 4, 2009
Reply
Masz pełną racje Kerri! Ale nie zapominaj o tych, którzy bedą musieli przebyć pół Polski w celu uczestnictwa w tym plenerze, którzy mimo wspierania bloga nie będą mogli się oderwać się od obowiązków, i o tym że ilość uczestników mogłby stać się przyczyna utracenia ducha prawdziwego pleneru i zamienić się w zlot o charakterze libacji.
A tak przy dość sporym budżecie można zadowolić większą ilość czytelników bloga, dodatkowo na wiekszą skale. Po drugie nikt nie będzie się czuł poszkodowany, co mogłoby mieć miejsce w przypadku pleneru.
Dobry album może bardziej wzbogacić fotograficznie niż plener, tzn. ten w wersji z utraconym duchem.
kwi 4, 2009
Reply
Albumy :))
kwi 4, 2009
Reply
Wybieracie makulaturę dostępną w każdym sklepie zamiast rzeczy, której kupić się nie da za żadne pieniądze.
Wychodzi czym dla was jest fotografia. Na miejscu Rudolfa natychmiast po rozdaniu albumów zamknęła bym bloga. Margaritas ante porcos.
kwi 5, 2009
Reply
Albumy bez dwoch zdań :)
kwi 5, 2009
Reply
Rudlf, zamknij bloga i jedz na skuterze dookoła świata…!!!!
kwi 5, 2009
Reply
plener! plener!
album to ja już mam ;)
kwi 5, 2009
Reply
chmmmm… a jak ta albumy masz zamiar udostępnić wszystkim? Zeskanować? A co z meganudnymi prawami autorskimi? Bo jeśli by być świętszym od papieża, to trzeba by osobiście Cię odwiedzać i oglądać, oglądać, oglądać (bo kopiować przecież nie wolno) :)
O a może… oglądać podczas pleneru??? ;DDDD
kwi 5, 2009
Reply
Ja bym sie chetnie pisal na plener, jednak gorzej z funduszami (ale to zawsze da sie zorganizowac ;) ), z drugiej strony albumy tez nie sa glupim pomyslem, fajnie by bylo miec porzadny album i np. do kazdego z albumow dodalbys Rudolfie swoj autograf z jakims fajnym wpisem :) Generalni trzeba zadecydowac miedzy pamiatka na dlugie lata, a „przygoda”, ktora bedzie w pamieci przez wiele lat… I tak po chwili namyslu jestem za plenerem :D
kwi 5, 2009
Reply
@Kerri: „Zobaczyć osobiście Rudolfa(…)”
Ależ łechcesz moje ego ;)
@mendoza: bo to takie bajkowe osiedle ;)
@iczek: jak będziesz się śmiał z mojego skutera to pojadę na nim tam do Ciebie, żeby Ci osobiście spuścić łomot! ;)
@bogna: jak udostępnić? wysłać pocztą, bo kurierem to chyba szkoda kasy :)
kwi 5, 2009
Reply
a może ten skuter był by świetnym zamiennikiem, zamiast powolnego samochodu? Moze babcie by nie bały się brodatego czlowieka z aparatem na tym szalonym jednośladzie.
kwi 5, 2009
Reply
To ja już wolę tę koloratkę niż jeżdżenie na skuterze ;)
kwi 6, 2009
Reply
Plenerek :)
kwi 6, 2009
Reply
Plenerek !!!
kwi 6, 2009
Reply
Obiektywnie – plener lepszy niż album ze wszech miar, wypunktowanych po czesci powyżej…
Subiektywnie – wole album ;) bo plenery mam już zaplanowane dwa i aby się stawić (jako uczciwie pracujący) mogę mieć problemy z czasem/urlopem/etc. :(
POZDRO
kwi 6, 2009
Reply
Myślę, że plener był by lepszy przy rozwijaniu naszej pasji. Jednak tu występuje problem (o którym wspomniał już mendoza) stawienia się na tym plenerze. Dlatego albumy wydają się bardziej sprawiedliwym wyjściem.
kwi 6, 2009
Reply
gdybym mógł pojechać i wziąć w nim udział, wybrałbym plener. a że nie mogę, więc głosuję za plenerem, może akurat?
pozdrawiam
Piotrek
kwi 6, 2009
Reply
Zgadzam sie z Kerri, ale tez mysle, ze z rozdzielaniem albumow byloby duzo mniej klopotu dla Was.
A plener tez mozna zrobic tyle, ze bez dofinansowania – kazdy sie sam zorganizuje. Od dluzszego czasu chodzi za mna ochota na wspolne polowanie z aparatem.
Albo… przewiez wszystkich skuterem na plener, sprzedaj motonga i kup albumy :P
kwi 6, 2009
Reply
Jak dla mnie – plenerek, bez dwoch zdan!
Nawet jakbym nie mogl przyjechac.
Cos w realu zawsze jest lepsze, pamietacie akcje wysylania PRAWDZIWYCH odbitek miedzy nami?
kwi 6, 2009
Reply
Zagłosowałem na albumy, bo część można wysłać, a część rozdać na plenerze, do którego niekoniecznie potrzeba dużo pieniędzy, by sprawnie takowy zorganizować. O, tak właśnie.
Generalnie pogoda jest tak sprzyjająca, że aż się chce wyjść wcześniej z roboty (co za chwilę uskutecznię urywając te 15 minut). Sprzęt mamy, czasu i tak nie da się kupić, ewentualnie modelka i wizaż by kosztował, ale sądzę, że po znajomych jakaś chętna do ustrzelenia piękność się znajdzie, jeżeli będzie potrzebna. I co nam przeszkadza w tym, żeby się razem umówić, poleźć w jakieś miejsce i wtopić się w okolicę stukotem migawek i szelestem listków przysłony? Skoro Print Exchange’a się dało, to plener też się uda! To co – może by tak się zacząć dogadywać w sprawie pleneru – tak wstępnie na 18 kwietnia, co Wy na to?
Pozdrawiam,
Marcin
kwi 6, 2009
Reply
Tak, plener można zrealizować tak czy siak, ale może rzeczywiście najpierw warto by było załatwić sprawę albumów?
W takim razie 18-ty jest zbyt wcześnie… :)
kwi 6, 2009
Reply
A ktoś broni robić częściej niż raz na wielkie nigdy? :D Ale masz rację – w końcu Ty tu rządzisz. ;)
I tym sposobem będzie można mieć i jedno, i drugie.
kwi 7, 2009
Reply
Aby ustalić fajne miejsce na plener, trzeba pewnie przeprowadzić sondę pt. „w jakiej części kraju mieszkasz i gdzie najdalej możesz dojechać na plener.”
W razie pleneru można pomóżdżyć nad fajnym miejscem i np. dofinansowaniem części noclegów z nagrody. Potem to już kwestia znalezienia miejsca na plener i pobliski nocleg.
A albumy – może rozwiązać to w ten sposób, że część z nich byłaby nagrodami dla autorów najciekawszych zdjęć zrobionych w ramach pleneru i wystawionych później anonimowo w galerii online, a także dla głosujących na te zdjęcia – stąd nagrody mogłyby też powędrować do osób, które nie wzięły udziału w plenerze.’
Wilk cały i owca syta.
kwi 7, 2009
Reply
Jeśli byliby tacy szaleńcy, którzy zainteresowali by się plenerem w Grudziądzu, to mogę
a/ mieć hostel dla około 40 osób za nie więcej niż 25 zł za dobę za osobę (a prawdopodobnie mniej)
b/ zaoferować smutne i kiedyś piękne miasto, które można odkrywać
c/ mogę spróbować (podkreślam spróbować) dostać się do Prezydenta i poprosić go o sfinansowanie wystawy poplenerowej (o odkrywaniu na nowo miasteczka ;)) ). Ale pewnie mnie przed swe jasne oblicze nawet nie dopuści.
d/ na modelkach / modelach się nie znam ani ciut, ale za to myślę, że jak bym się postarała mogłabym dostać dla nas starą halę poprzemysłową (jakieś 20×20 metrów i 8m wysokości. Może można by z tego zrobić ciekawe „studio”)
… e/ w szukanie sponsorów nie wchodzę, bo w życiu bym głodnemu nawet chleba nie sprzedała. To nie dla mnie.
f/ a! zapomniałam – kwiecień, to za szybko. Maj (oprócz długiego week.) był by zdecydowanie bardziej realny. A ze względu na pkt c/, d/ – raczej nawet bardziej realny lipiec (chyba, że na hostel spadnie klęska urodzaju i nie będzie miejsc). Ale to zawsze jest ryzyko.
g/ … ale kto by chciał dobrowolnie przyjeżdżać do Grudziądza… wot i problem.
No i wyszło szydło z worka: fotografować nie za bardzo potrafię, ale całe życie zawodowe imprezy organizowałam… ech…
kwi 9, 2009
Reply
Oczywiście, że albumy:)
kwi 9, 2009
Reply
Jako anonimowy kibic ZawszeKwadratu (i kwadratowych matryc w P.) chyba nie mam wiele do gadania. :)) Ale myślę, że jeśli album, to tylko własny – baaardzo kwadratowy (np. z dopłatą od subskrybentów. :)) A jeśli plener? To mówię, że mamy już pierwsze tanie połączenie lotnicze z Ukrainą (wizzair), blisko Kijów, przaśny postsowiecki interior jeszcze bliżej, hrywna stoi niziutko, a może jako grupa dałoby się coś jeszcze utargować w Wizzarze? :-P
kwi 10, 2009
Reply
Chciałem zagłosować na album, ale osobiste spotkanie i warsztaty wzięły górę :)
kwi 12, 2009
Reply
Nie wiem kto liczy głosy, ;-) ale w wypowiedziach wygrał plener… W dodatku częściej i szerzej umotywowany. A na Ukrainę pewnie i tak się kiedyś znowu wybiorę :))
Ty skazała u wiwtorok
Pociełuju razju sorok
Ja priszow, tebe ne ma
Pidmanuła, pidweła
Tyż mene pidmanuła, tyż mene pidweła
Tyż mene mołdoho z uma, z rozuma zweła
;-)
kwi 26, 2009
Reply
sprzedaj sprzęt foto i podróżuj skuterem :)
maj 17, 2009
Reply
Gdzieś wygrzebałem:
*********************************************************
zawszekwadrat: wrzucił link na Flakera przez stronę www 12:26 08/05/2009
Skuter sprzedany, niestety za cholernie małą kwotę – ale i tak trochę albumów da się kupić (sprawdzam, jak najtaniej sprowadzić) allegro.pl/…6995_skuter_zipp_vega_125…
*********************************************************
Ło rety! Ale z Ciebie Rudolf handlowiec… Patrzę do aukcji, a tam zero informacji, że ten skuter to nagroda, grand prix, first prize, najwyższe podium, numero uno, złoty medal i licho wie co jeszcze, że tylko zakupić, wypucować i patrzeć jak zyskuje na wartości ;-) . Krótko: porównaj Rudolf, ile na aukcji charytatywnej (jak Twoja :)) wyciąga złoty medal olimpijski, a ile na Allegro złota broszka ciotki?
pozdrawiam
Mariusz [mr.]
maj 17, 2009
Reply
Mari, pewnie masz rację :)
maj 17, 2009
Reply
Mari? Jestem Mariusz [mr.]
Ale już widzę przyczynę – ciasteczko miałem nadgryzione (nadsztukowałem ;-)
BTW: Nie martw się, wszystko w przyrodzie ma swoje miejsce i swój sens – w tym przypadku, gdy będziesz miał do sprzedania coś fajnego foto, to wal do mnie – lubię kontrahentów nienachalnie traktujących główne zalety swojej oferty… ;-)
[mr.]