Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1270
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

kwi 18
sobota
Marudzenie, Warsztat fotograficzny
Fotografia nocna – świat stanął na głowie

fot.: Peter Cox
fot.: Peter Cox
Natrafiłem na artykuł autorstwa Petera Coxa o fotografowaniu w nocy. Bardzo lubię fotografię nocną, i często potrafię wrócić o 4 nad ranem z dwoma klatkami – mimo wszystko będąc szczęśliwym i spełnionym.

Z tym większą radością zasiadłem do czytania najnowszego artykułu na luminous-landscape o tytule (w wolnym tłumaczeniu) „Irlandzkie noce„. Linijka za linijką ogarniało mnie coraz większe zdumienie. Popatrzcie, co napisał autor:

„Unlike shooting at night in a city or other well-lit environment, you can’t really see anything through the viewfinder”

„W przeciwieństwie do zdjęć nocą w mieście lub innym dobrze oświetlonym środowisku, tak naprawdę przez celownik aparatu nic nie można zobaczyć.”

Oczywiście, sam miałem z tym problem. Tyle że moje marudzenie wynikało z niewiedzy. Na szczęście w porę się dowiedziałem, że istnieją rozwiązania – które funkcjonują od kilkudziesięciu lat – ale się o nich nie pamięta! Swoją niewiedzę sobie wybaczam (a co, mam ten gest). Ale ktoś, kto jest uznanym fotografem prowadzącym warsztaty? Cholera, czy czekają nas wynalazki tego, co już zostało wynalezione?

Idźmy dalej.

„autofocus doesn’t work”

„autofokus nie działa”

Co??? Przepraszam bardzo, ale po co ci, człowieku, autofocus, jak nic się nie rusza i masz ładnych kilka minut na ustawienie aparatu? Naprawdę, grubą przesadą jest liczyć na automat, szczególnie w warunkach, gdzie człowiek zrobi to lepiej i szybciej. Zresztą, nie można nastawić na hiperfokalną? Potem jednak czytam:

„In this case, I set the focus ring on the lens to the infinity mark”

„W takim przypadku, ustawiam pierścień ostrości w obiektywie na nieskończoność”

Ha, swoją drogą spróbujcie to zrobić w nowych szkłach np. systemu 4/3 Olympus – tam nie ma skali w ogóle (sic!), pierścień się kręci w nieskończoność! Założenie jest takie, że to automat ustawia ostrość!

Ale dalej:

„the camera’s meter will not function in such dark conditions”

„światłomierz w aparacie nie będzie działać w tak ciemnych warunkach”

Hahaha! Oczywiście, że będzie działał! Tylko po pierwsze nie światłomierz w aparacie, a oddzielny, zewnętrzny, a po drugie trzeba mieć taki, który jest odpowiedni do fotografii nocnej. Znowu wraca temat użycia odpowiednich narzędzi do właściwych celów.

luna-pro-sbc
luna-pro-sbc
Co za lamerstwo! Ja mam wspaniały światłomierz Luna SBC-Pro, dla którego nie wiem jak musiałyby być wielkie ciemności, by odmówił pomiaru.

Ale kontynuujmy, wzrasta mi poziom adrenaliny. ;)

„Typically this involves setting the lens to its maximum aperture and the ISO to the highest setting. This will allow you to use the shortest possible shutter speed.”

„Zazwyczaj pociąga to za sobą ustawienie obiektywu na maksymalną przysłonę i ISO na najwyższą wartość. Pozwoli to na użycie najkrótszego czasu migawki.”

Kolejna bzdura! Tym bardziej, gdy się robi wypasioną cyfrówką! ISO i przysłonę, proszę państwa, dobiera się do wymaganego efektu, a nie, by jak najszybciej skończyć! No kto to widział! Najszybciej skończyć! Toż to nie po dżentelmeńsku! :D

„Having made a few test exposures, I decided the lens I was using wasn’t the right one for the job”

„Po zrobieniu parę testowych naświetleń, zdecydowałem, że jednak źle dobrałem obiektyw do tej roboty”

No, znowu, ja przepraszam bardzo, ale czy ogniskowej obiektywu nie wybiera się przed zrobieniem zdjęcia???

Naprawdę, używanie zoomów odmóżdża.

„You can shoot a few more test shots, tweaking the focus a little bit between each one, until you’re happy that it’s as accurate as possible”

„Zrób kilka testowych zdjęć, przestawiająć troszkę ostrość po każdym, aż będzież w pełni zadowolony z tego, jak dokładnie go ustawiłeś”

Żenujące – naprawdę żenujące.

No to powiedzcie mi – naprawdę świat już tak stanął na głowie, czy ten artykuł jest zwyczajnie kiepski? Bo jednak mam pewne obawy, tak głęboko, w głębi duszy, że jest źle.


Post Tags: , , , ,

23 Responses to “ Fotografia nocna – świat stanął na głowie ”
  1. dadan.mafak

    kwi 18, 2009
    Reply

    wiesz czemu? bo dzisiejsze szkla nie maja skali z glebia ostrosci :)) tak w 99% przypadkow. w tym miejscu jest to wielki plus dla Sony, przynajmniej z mojego punktu widzenia i to nie tylko do fotografii nocnej. jak chodze po miescie to praktycznie zawsze mam ustawiona na hiperfokalna.
    reszte przemilcze…

  2. Zanim zobaczyłem gdzie był ten artykuł publikowany, to przeglądając Twój wpis pomyślałem, że może targetem były osoby kupujące pierwszy aparat. No ale jak na LL, to rzeczywiście nie wygląda to najlepiej…

    Nie ma się co oszukiwać, fotografia dziczeje… Mi też ludzie czasem się dziwią, po co na nowy aparat zakładam jakieś dziwne obiektywy, które ćwierć wieku i więcej na karku mają. Nie mówiąc już o głębokim przejęciu pewnego czytelnika, który zobaczywszy w EXIFie jednego zdjęcia f/0.0 był przekonany, że to jakiś super drogi, eksperymentalny obiektyw. :)

  3. Hm, jakbym czytal typowa instrukcje dla Amerykanow.
    Tak, swiat schodzi na psy. A to dlatego, ze coraz wiecej ludzi kupujac Nikon D60 z 18-55mm f/3.5 uwaza, ze zlapalo byka za rogi. I choc zgadzam sie z Twoja opinia, ze takie artykuly odmozdzaja, to dajmy zachlysnac sie fotografia tym, dla ktorych zrobienie zdjecia w nocy, nawet na szybkiej migawce jest osiagnieciem, jakiego nigdy wczesniej nie zaznali. I nawet, kiedy nie wiedza czy sie rozni f/2.8 of f/22 albo ISO100 od ISO3200. Byc moze oni kiedys tez uznaja podobne artykuly za chlam, a ktos inny bedzie pisal slowa podobne do moich…

    pozdrawiam z kraju Petera Coxa

  4. @Mike

    „A to dlatego, ze coraz wiecej ludzi kupujac Nikon D60 z 18-55mm f/3.5 uwaza, ze zlapalo byka za rogi.”

    Bo złapało!

    Praktycznie dowolna, sprawna technicznie lustrzanka pozwala na stworzenie arcydzieła. To nie sprzęt robi zdjęcia, tylko fotograf. Zaręczam Ci, że widziałem, choćby na Flickerze, wiele zdjęć wykonanych D40+kit, które na głowę biły zdjęcia robione D3+f/2.8.

    Cały problem polega tylko na tym, żeby ci ludzie zrozumieli, że to złapanie byka to dopiero początek drogi :)

  5. Faktycznie same bzdury :)
    Sam bardzo często smażę matrycę po nocach i jedyny problem jaki mam w tym momencie to zaparowujący obiektyw przy dłuższych czasach.
    Całą resztę załatwia latarka :)

  6. witam wszystkich po nocnym dyżurze. muszę wysłać maila do tego pan Coxa z pytaniem, czy nie zna jakiegoś sposobu, żeby tak ustawić czułość, przysłonę i ogniskową, żeby szybciej się dyżur kończył. wziąłem ze sobą na dyżur c ae1p + c ssc 50/1,4 i za nic nie chciało się szybciej skończyć. aha, pewnie dlatego, że mam w pudełku acrosa ciągnionego do 50 ISO.

    radosnej niedzieli
    Alleluja!!!

  7. oj Rudolf. dałeś czadu tym tekstem i właściwie zgadzam się z Tobą! Żenada! Odwiedzają na stronę Pana Coxa można nabrać przekonania, że istotnie można by się po nim spodziewać czegoś więcej.

    Jednak przynajmniej w jednym miejscu to chyba niesłusznie się po autorze „Irlandzkich nocy” przejechałeś.
    “Zazwyczaj pociąga to za sobą ustawienie obiektywu na maksymalną przysłonę i ISO na najwyższą wartość. Pozwoli to na użycie najkrótszego czasu migawki.”
    To wyjąłeś z kontekstu bo autorowi chodzi o prewkę. Nie kto inny jak niejaki Rudolf ; ) chciał dupkę polaroida w tym celu. A przecież cyfra jest wyśmienitym narzędziem na prewki i czemu z niej nie skorzystać. No i chyba mało ma sensu czekać 2h, aby zobaczy jak prewka wygląda.

    Odniosę się też do części tekstu PC, której nie cytowałeś, a która rozbawiła mnie najbardziej. Jest tam detal pokazujący że łuki na niebie, które zostawiły gwiazdy „wyglądają jak elektrokardiogram”. (no bo kto stawia nie obciążony statyw z lekką cyfrówką na wietrze – chyba d..a nie fotograf! Jak wiadomo każdy prawdziwy fotograf ma plecak pełen ciężkich szkieł, którym może obciążyć swój statyw, gdy tego wymaga sytuacja, nieprawdaż Rudolfie?!)
    Ale popatrzmy dalej… poniżej wspomnianych łuczków mamy fragment jeziora i kamieni, które na pierwszy rzut oka widać że są rozmyte. Totalne mydło. Ale… nasz „mistrzu” twierdzi, że „…te wstrząsy nie wpłynęły na ogólną ostrość obrazu”!!! Śmiać się czy płakać – sam nie wiem.

    Zostawiając już PC w spokoju, zapytam Cię Rudolfie: czy jesteś szczęśliwym posiadaczem tego szpeja – SF? A jeśli tak – to jak duża jest tam paralaksa. Czy jest to tak sprytnie zrobione, że paralaksa przy celowaniu jest tak niewielka, że można ją pominąć?
    Bo prawda jest taka, że jeszcze ze szkłem 2,8 to się jeszcze ustawi kadr, ale jak się założy już to ze światłem 4, to naprawdę bywa problematycznie. Słaba latarka z czołówki, z którą zdarzało mi się być w takich sytuacjach jest naprawdę do niczego.

  8. Weź proszę pod uwagę, że cyfra pracuje w troszkę inny sposób. Osobiście w nocy naświetlam zawsze z głowy godzinę przy asa 200 i 2.8 – w ciemną noc, a przy księżycu przymykam kilka przysłon tak do 5.6 albo 8. Mogę sobie na to pozwolić, bo robiąc na negatywie dokładny pomiar nie ma znaczenia, a obraz tworzy się głównie na początku ekspozycji.
    Matryca cyfrowa nie jest obarczona efektem Schwarzschilda i działa ,,liniowo” przez co wysokie iso i jasny obiektyw to całkiem niezły pomysł na polaroida oraz na ,,wizjer”.

  9. @szyms: racja, z tymi prewkami masz rację :)
    Ale patrząc na jego sposób myślenia, obawiam się, że on właśnie tak robi zdjęcia – żeby tylko było szybko i poprawnie naświetlone. :/
    SFa nie mam, w końcu go nie kupiłem – radzę sobie inaczej. Więc o paralaksie nie poopowiadam.

  10. Świat cyfrowy jest do dupy… właśnie dlatego o czym pisze Cox..
    I tak podchodzi do fotografii 80% obecnych amatorów tej sztuki.
    Braki, podstawowe braki i niechęć do nauki… masakra.
    Żenada.. matko… :)

  11. Na szczescie Ci co robia to analogowo – w 100% wiedza co robia i sa nieomylni ;) Im zawsze starczy 1 klatka zeby wyszlo dobre zdjecie.

  12. @szyms: ja co prawda na cyfrze się nie znam, ale nie jest tak jak słyszałem od kuzyna, że matryca się rozgrzewa, przez co generuje jakieś tam szumy i teoretycznie z czułością też coś się tam dzieje?

    aha, nie wiem czy słyszeliście, ale ponoć nikon pracuje nad dSLR’em z chłodzona matryca, do długich czasów właśnie. może wtedy pan Cox, nie będzie musiał się spieszyć. a i piffko sobie schłodzi przy okazji.

  13. matryca powinnq sie rozgrzewac, wkoncu nowsze cyfry z lajf wjuwem maja ograniczenie systemowe i sie wylacza lajf wiu po 30 sekundach zeby matrycy nie uszkodzic, a przeciez wszystko odbywa sie na matrycy zdjeciowej, a nie jakiejs dodatkowej jak w kompaktach gdzie nie ma wizjera tylko monitorek

    sam smazyłem nocami matryce, ale jakos szumow wielkich nie zauwazyłem, jak tez i bez swiatlomierza czy prewkow sie obeszłem, ale nie była to czarna noc, tylko noc w miescie gdzie swiatła jest jednak dosc duzo i czasy.. nie chce mi sie szukac tamtych smieci, bo dzis tak postrzegam te zdjecia ( po prostu byl kiepskie )

  14. Wendetta – nie… czasami wystarczy 12, czasami 24, czasami 36, a czasami 1.
    Za to nie ma guzika DELETE… proste i zmusza do myslenia…!

  15. hehe, chciałem coś poczytać o tym gossenie i po wpisaniu modelu w google link powyższego artykułu pokazuje się jako piąty wynik :)

  16. @rbit9n: jak to ma być prewka, to wszystko jedno czy zaszumiona czy nie! a jak już zdjęcie właściwe cyfrą – to jasne jest że trzeba mieć świadomość jak dużo „smażenia matrycy” własny sprzęt wytrzymuje i chyba nie ma problemu, nie?

    Najgorsze jest jednak to, że czasami ta prewka bywa lepsza niż ten z czułością i starannością wołany (n-2) negatyw! ech, taki lajf ;)

  17. @iczek – zmusza do myslenia? fotografia jest intuicyjna, albo sie to czuje albo nie. glowkowanie przy fotografii jest tak samo bezduszne jak pytanie sie partnerki podczas seksu co i jak robic.

  18. a dlaczego nie zapytac? przeciez kazda lubi inaczej
    ale jak sama powie to jeszcze lepiej ;)

    przy fotografi trzeba myslec, albo trzeba sobie kupic tego wspomnianego nikona d60 i myslec juz nie trzeba, 16 giga karte i mozna jechac na oslep, napewno jedno z tysiaca bedzie zdatne, a pozostale i tak mozna pokazac, nikt nie zauwazy roznicy

  19. „…fotografia jest intuicyjna, albo sie to czuje albo nie. glowkowanie przy fotografii jest tak samo bezduszne jak pytanie sie partnerki podczas seksu co i jak robic…” – ladnie napisane. I chyba tak wlasnie jest.

  20. Bo w raz z rozpowszechnieniem fotografii, z jej prostotą w formie cyfrowej, niestety schodzi ona na psy.
    Namnożyło się pseudo fotografów, co to robią super zdjęcia, nie mając pojęcia o podstawowych parametrach stosowanych w fotografii.
    Więc jak im wytłumaczyć stopnie przesłony i manual fokus, jak takiego czegoś nie mają w swoim sprzęcie.
    A pamiętajmy, że jest to najlepszy sprzęt, z samej górnej półki.
    Więc jeśli tego nie mają, to jest to jakieś archaiczne i zamierzchłe.
    A Peter Cox mądrym facetem jest i wie, że wiedzą trafi do jednostek i w ten sposób nic nie zarobi.
    Więc pisze dla większości, w języku, jaki zrozumieją, bo przecież ta większość mu kasę przyniesie.
    A ty człowieku, rób swoje i patrz jak świat dziadzieje.

  21. „albo sie ja czuje albo nie” !!!!!! bingo :)

  22. „Ha, swoją drogą spróbujcie to zrobić w nowych szkłach np. systemu 4/3 Olympus – tam nie ma skali w ogóle (sic!), pierścień się kręci w nieskończoność! Założenie jest takie, że to automat ustawia ostrość!”

    @Rudolf:
    Bzdury. Zobaczyć jeden obiektyw, to tak jakby widzieć je wszystkie!
    Zazwyczaj obiektywy z zestawu, jako najtańsze, nie posiadają okienka. I to nie tylko u olka. Taniość ma być i tyle! Po co Kowalski ma płacić za coś, czego i tak nie wykorzysta? Jak ktoś chce, to później poprostu inwestuje w odpowiednią ogniskową, a tam rzeczona skala siedzi, aż miło.
    A przy okazji – większość współczesnych obiektywów z AF ma wbudowane w cholerę i trochę elektroniki. Nie zależnie, czy to Canon, Nikon, Olek czy inna Sigma.

    (http://www.partner.olympus.pl/a_esystem.html – można sobie z ciekawości pozerkać)

    @dadan.mafak
    Podobno z aparatami z AF też da się po ulicach chodzić i ostrość łapać bez stosowania hiperfokalnej ;) :D

    Co do sprzętu, są tacy, jak pisał Futomaki, którzy kupują tzw. entry level, pracują nad sobą i potem wyciskają siódme poty z siebie i ze swojego sprzętu. Kwestia pieniędzy nie jest tutaj wyrocznią – jakimś hiper drogim sprzętem przecież da się zrobić knota, prawda?

    A sam tekst Cox’a trudno mi jakoś komentować. Raczej dla siebie tych przemyśleń nie spisywał. A z drugiej strony, przykład chociażby tych zygzaków na niebie zdaje się mówić sam za siebie. Cóż, bez komentarza…

    Pozdrawiam

  23. zdjęcie z artykuły bardzo ładne


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.