Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1220
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

maj 11
poniedziałek
Marudzenie, Warsztat fotograficzny
Made in China

Nie napiszę nic konstruktywnego, ale należy mi się publiczna demaskacja głupoty, a wszystkim czytającym – przestroga.

Czasy mamy takie, że wszędzie wpieprzają się produkty produkcji chińskiej.

Kiedyś, bardzo dawno temu, bywało tak, że jak ktoś przywiózł coś z Chin, to było to ładne, kolorowe i rzadkie – przykładem niech będzie jedna gadatliwa kobieta, która ostatnio opowiadała mi jak to całe wieki temu ktoś z Kraju Środka przywiózł do szarej rzeczywistości PRLu śliczną, kolorową sukienkę. Tak samo chińska porcelana. Rarytas niesamowity.

Dziś chińszczyzna to nie rarytas, tylko badziew i często radioaktywne, czy w inny sposób niebezpieczne towary o zwykle niskiej cenie.

Moja przygoda, którą chcę się podzielić, zaczęła się od pomysłu na zdjęcie. Zdjęcie, mówiąc kolokwialnie, w podczerwieni. Miałem więc w lodówce film Rollei IR 400 i zachciało mi się na szybko kupić filtr, którego nie posiadałem. Szukałem czegoś do systemu Cokin, a na allegro był tylko jeden sprzedający z Warszawy, w dodatku z filtrem tańszym o 50pln od ceny sklepowej. Owszem, zwróciłem uwagę na fakt, że nie był to produkt oryginalny, tylko „zamiennik”. Ale wydawało mi się, że „czym szybciej, tym lepiej”. Kupiłem go i zrobiłem zdjęcia.

Oczywiście nic nie wyszło. Wprowadzając korektę (do 9EV) „filtr” zachował właściwości kawałka drewna – nie przepuścił ani grama światła. Nie wiem, co to było. Oddałem szybko ciesząc się, że nie stało się coś odwrotnego – że nie zaświetliłem filmu ewentualną radioaktywnością. Dobrze, że sprzedawca był w porządku i odzyskałem pieniądze.

Ale wiedzcie jedno – tam, gdzie nam zależy (czyli w fotografii), koniecznie trzeba wystrzegać się produktów „made in China”! Nie wolno kupować badziewia! Zapamiętajcie sobie. Ty, Rudolf, szczególnie zapamiętaj.


Post Tags: , , , , ,

13 Responses to “ Made in China ”
  1. szybko filtr podczerwieni, to z czarnej płyty cd można zrobić, a nie wydając pieniądze na badziewie :D

  2. Nie chce podawac w watpliwosc Twojej wiedzy fotograficznej, ale sprawdziles jaka czesc widma przepuszcza ow filtr? Bo jesli jest to odpowiednik tego:
    http://www.2filter.com/img/Bw093.jpg ,
    to przy takim filmie:
    http://www.digitaltruth.com/store/gfx/maco/rollei_IR_sensitivity.gif
    mogles miec powazne problemy nawet przy 9EV.
    Mistrz nie chcial pomoc?

  3. @radek: Chciałem dobrze. Wyszło jak zwykle ;)

    @AdamSzym: Ów filtr nie posiadał żadnych danych, żadnych oznaczeń, nic. Natomiast posiadał informację od sprzedawcy, że ma zachować się jak Cokin 007. A ten ostatni przepuszcza 720nm na 50%… :/ Więc powinien zadziałać.

  4. ja też z przykrością mogę powiedzieć, że kilkakrotnie się naciąłem na chińskie produkty ale nie nie zawsze chińskie produkty są badziewne.

  5. Kupiłem u chińczyków płytki do linhofa i redukcje sinar – linhof, wykonanie i funkcjonalność bez zastrzeżeń.

  6. Oj oj oj, radzilbym byc ostrozny z tego typu stwierdzeniami na temat produktow pochodzacych z chin. Po pierwsze, nie wiem czy wiesz, ale kraje azji poludniowo-wschodniej nie produkuja tylko badziewnych produktow. Oni produkuja prawie kazdy produkt. Nie mam pojecia czego uzywasz do pstrykania, jakiego telefonu, jaki masz telewizor itd. Moge jednak zapewnic, ze 90% nowoczesnego sprzetu, ktory uzywasz zostalo wyprodukowane wlasnie w tych okolicach. Ma naklejke „made in japan/usa/europe/whatever”? Nie szkodzi. Owszem, jest to regulowane prawnie, jednak sprawa jest prosta – naklejka musi posiadac miejsce „ostatniej istotnej obrobki”. Co to oznacza? Że Twój aparat zostal wyprodukowany w chinach, tylko po to zeby tuz przed koncem zostac przetransportowanym do japonii, gdzie przykleja mu znaczek z logiem producenta, czy ewentualnie dodadza jakis inny niewiele znaczacy bajerek. Po co? Bo produkty pochodzace z niektorych krajow, sprzedac mozna automatycznie po wyzszej cenie. Praktyka stosowana nagminnie i przez wszystkich. Prawie kazdy sprzet elektroniczny (i nie tylko) produkowany jest w azji. Roznia sie jedynie koncowka produkcji. Czyli zazwyczaj obudowa. I tyle.

  7. @Rafa: zdarza się.

    @Drake: masz rację, niestety. Ale widzisz, ja się naciąłem ewidentnie przez nieostrożność, głupotę i zbytnią zapalczywość.

    Owszem, są fabryki, gdzie produkty wychodzą nie-badziewne. Ale Chiny same sobie strzelają w stopę produkując ten cały zalewający świat szajs (często no-name) – i często przesadzają z tą niedbałością i pogonią za przychodem.

  8. A już chciałem na wakacje kupić dwa filtry z zamienników. Zostanę jednak przy wcześniejszym postanowieniu.

  9. wiem o czym mówisz. nie miałem zbyt dużo kasy a marzyło mi się radiowe wyzwalanie lampy więc zakupiłem sobie chiński zestaw. o m g, działa raz na 10, nie mówiąc o małym zasięgu i zakłóceniach.

  10. A jak się do tego mają chińskie ciasteczka z wróżbą? ;)

    Btw, pieprzyć pisze się przez er-zet ;)

  11. @adrian: uch, dzięki (ale wstyd) – poprawione.

    A chińskie ciasteczka z wróżbą są robione wg starożytnej receptury, ręcznie. To nie badziew. :P

  12. dadan.mafak

    maj 12, 2009
    Reply

    to ja troche z pytaniem obok tematu. filtr Cokin – ten wsuwany w uchwyt? nie szkodzi nic podczerwieni, ze „zwykle” swiatlo wpada miedzy filtr a obiektyw? zamierzam kupic jakis filtr a akura mam uchwyty Cokina.

  13. Michał Karol

    maj 12, 2009
    Reply

    Cokin 007 z Ilfordem SFX 200, cztery przysłony korekty i nic więcej nie potrzeba.
    Trzymam go w ręce i nic nie ,,wpada”.


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.