<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Stare jest znowu młodym &#8211; 180 w fotografii</title>
	<atom:link href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/stare-jest-znowu-mlodym-180-w-fotografii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/stare-jest-znowu-mlodym-180-w-fotografii/</link>
	<description>Zawsze Kwadrat - One name. One legend.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 10:43:29 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: Leo</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/stare-jest-znowu-mlodym-180-w-fotografii/comment-page-1/#comment-6548</link>
		<dc:creator>Leo</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 09:05:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3177#comment-6548</guid>
		<description>Tekst istotnie ciekawy i przekorny, ale wywoływanie świętej wojny w celu wykazania absolutnej wyższości jednej techniki nad drugą jest - w moim przekonaniu - bezcelowe. Fotografia analogowa ma bezsprzecznie swoje ogromne zalety, a i względy sentymentalne nie są pozbawione znaczenia (w tym przyjemność obcowania z solidnymi, ponadczasowymi konstrukcjami mechanicznych aparatów fotograficznych i magią obróbki ciemniowej). Ale... okresy przełomów i rozstania są zawsze trudne i bolesne. Przeżywali to już nasi poprzednicy w okresie przejścia z dagerotypii (obrazy o niepowtarzalnym uroku) na kolodion, a następnie miłośnicy fotografii kolodionowej przy przejściu na suche płyty i błony zwojowe. Warto o tym pamiętać.
Nie zapominajmy także o tym, że naprawdę dobre i ciekawe zdjęcie obroni się zawsze, a najmniej istotnym pytaniem będzie pytanie o rodzaj i markę użytego aparatu.
Używanie techniki cyfrowej jest w coraz większej mierze podyktowane koniecznością ekonomiczną, bowiem dostępność i cena sprzętu i materiałów fotograficznych są zawsze pochodną wielkości produkcji. Nie bez znaczenia jest i to, że wielu amatorów nie ma warunków do urządzenia własnej ciemni i czasu na poszukiwanie coraz droższych i trudniej dostępnych materiałów analogowych, nie wspominając o czasie na ich obróbkę.
Na razie obydwie techniki (analogowa i cyfrowa) współistnieją i oby tak było jak najdłużej. Cieszmy się zatem i fotografujmy tym, na co możemy sobie pozwolić, byle mądrze, z rozwagą i dobrze. Pamiętajmy także, że względna taniość fotografii cyfrowej nie uzasadnia traktowania aparatu jak karabinu maszynowego i wychodząc na zdjęcia robione dla własnej satysfakcji wcale nie musimy przynosić do domu setek zdjęć - wystarczy kilka dobrych.
P.S. A i tak zawsze zachowam sentyment do Flexareta i Rolleiflexa, które skutecznie uczyły mnie rozwagi przy fotografowaniu i dzięki swym ograniczeniom dawały nieporównanie większe poczucie wolności, niż torba wypełniona kilogramami nowoczesnego sprzętu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst istotnie ciekawy i przekorny, ale wywoływanie świętej wojny w celu wykazania absolutnej wyższości jednej techniki nad drugą jest &#8211; w moim przekonaniu &#8211; bezcelowe. Fotografia analogowa ma bezsprzecznie swoje ogromne zalety, a i względy sentymentalne nie są pozbawione znaczenia (w tym przyjemność obcowania z solidnymi, ponadczasowymi konstrukcjami mechanicznych aparatów fotograficznych i magią obróbki ciemniowej). Ale&#8230; okresy przełomów i rozstania są zawsze trudne i bolesne. Przeżywali to już nasi poprzednicy w okresie przejścia z dagerotypii (obrazy o niepowtarzalnym uroku) na kolodion, a następnie miłośnicy fotografii kolodionowej przy przejściu na suche płyty i błony zwojowe. Warto o tym pamiętać.<br />
Nie zapominajmy także o tym, że naprawdę dobre i ciekawe zdjęcie obroni się zawsze, a najmniej istotnym pytaniem będzie pytanie o rodzaj i markę użytego aparatu.<br />
Używanie techniki cyfrowej jest w coraz większej mierze podyktowane koniecznością ekonomiczną, bowiem dostępność i cena sprzętu i materiałów fotograficznych są zawsze pochodną wielkości produkcji. Nie bez znaczenia jest i to, że wielu amatorów nie ma warunków do urządzenia własnej ciemni i czasu na poszukiwanie coraz droższych i trudniej dostępnych materiałów analogowych, nie wspominając o czasie na ich obróbkę.<br />
Na razie obydwie techniki (analogowa i cyfrowa) współistnieją i oby tak było jak najdłużej. Cieszmy się zatem i fotografujmy tym, na co możemy sobie pozwolić, byle mądrze, z rozwagą i dobrze. Pamiętajmy także, że względna taniość fotografii cyfrowej nie uzasadnia traktowania aparatu jak karabinu maszynowego i wychodząc na zdjęcia robione dla własnej satysfakcji wcale nie musimy przynosić do domu setek zdjęć &#8211; wystarczy kilka dobrych.<br />
P.S. A i tak zawsze zachowam sentyment do Flexareta i Rolleiflexa, które skutecznie uczyły mnie rozwagi przy fotografowaniu i dzięki swym ograniczeniom dawały nieporównanie większe poczucie wolności, niż torba wypełniona kilogramami nowoczesnego sprzętu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mysh</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/stare-jest-znowu-mlodym-180-w-fotografii/comment-page-1/#comment-6084</link>
		<dc:creator>Mysh</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 May 2009 13:34:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3177#comment-6084</guid>
		<description>hmmm.. to też wiemy :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hmmm.. to też wiemy :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bolas</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/stare-jest-znowu-mlodym-180-w-fotografii/comment-page-1/#comment-5915</link>
		<dc:creator>bolas</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 May 2009 10:20:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3177#comment-5915</guid>
		<description>Rewelacyjny tekst, analogi forever ! :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rewelacyjny tekst, analogi forever ! :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kunta</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/stare-jest-znowu-mlodym-180-w-fotografii/comment-page-1/#comment-5776</link>
		<dc:creator>Kunta</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 11:11:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3177#comment-5776</guid>
		<description>@Rudolf
moje wystąpienie było incydentalne. na pewno nie będę szalał i wprowadzał zamieszanie na Twoim bardzo przyzwoitym blogu. od czasu do czasu zaglądam na Twój blog lecz nie komentuję, uznając prawo każdego do tego co chce i jak chce robić. ten artukuł mnie ośmielił. wiesz chciałbym speuntować wszystkie moje dywagacje tym (bo także one mogą okazać się nic nie warte), że ostatecznie liczy się tylko zdjęcie na ścianie i ocena odbiorcy. jeśli wojna - to wojna! wojna pod szyldem: foty na ściany! 
pozdrawiam Cię i powodzenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Rudolf<br />
moje wystąpienie było incydentalne. na pewno nie będę szalał i wprowadzał zamieszanie na Twoim bardzo przyzwoitym blogu. od czasu do czasu zaglądam na Twój blog lecz nie komentuję, uznając prawo każdego do tego co chce i jak chce robić. ten artukuł mnie ośmielił. wiesz chciałbym speuntować wszystkie moje dywagacje tym (bo także one mogą okazać się nic nie warte), że ostatecznie liczy się tylko zdjęcie na ścianie i ocena odbiorcy. jeśli wojna &#8211; to wojna! wojna pod szyldem: foty na ściany!<br />
pozdrawiam Cię i powodzenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rudolf</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/stare-jest-znowu-mlodym-180-w-fotografii/comment-page-1/#comment-5775</link>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 10:51:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3177#comment-5775</guid>
		<description>@Kunta: mam nadzieję, że nie wywołasz świętej wojny; tak czy siak, dzięki za tak obszerne słowo :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Kunta: mam nadzieję, że nie wywołasz świętej wojny; tak czy siak, dzięki za tak obszerne słowo :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kunta</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/stare-jest-znowu-mlodym-180-w-fotografii/comment-page-1/#comment-5773</link>
		<dc:creator>Kunta</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 10:27:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3177#comment-5773</guid>
		<description>Jako agent fotografii analogowej przyszedłem tu by siać ferment.

tak samo jak w muzyce popularny stał się mp3 a dobrego brzmienia szuka się na winylu, tak samo będzie w fotografii. to co popularne będzie cyfrowe to co dobre analogowe. stoimy już u progu tej zmiany, wielu już tak uważa, ale panuje jakaś poprwaność polityczna i oni boją się mówić o tym głośno. zgadzam się, że młodzi ludzie, dla których technika cyfrowa to coś zwyczajnego, szukają po prostu tego co dobre. dlatego oni pierwsi zaczną o tym mówić wprost bez obaw. 

ja też szukałem tego co dobre. nie miałem ambicji. będąc nikim, za pomocą aparatu i fotografii, nie dążyłem do tego, aby stać się kimś - aby mnie podziwiano no i abym zrobił karierę i zdobył pieniądze. po prostu zauważyłem, że jestem wielkim artystą, z nikim nie konsultuję swoich dzieł, sam wiem czy są dobre czy nie, nikogo o nic nie pytałem. uznałem, że potrzebuję budować te obrazy i fotografować je. stać mnie na dobry sprzęt fotgraficzny i posiadałem bardzo drogi aparat cyfrowy canona oraz naturalnie kilka szkieł. miałem w ręku kilka innych lustrzanek cyfrowych, fotografowałem z użyciem przystawek do średniego formatu. nie jestem zawodowym fotografem, nic nie muszę, robię co chcę i jak chcę, sam wszystko oceniam i mam w nosie opinię tzw. większości. jedno na pewno mogę powiedzieć. nigdy nie podniecało mnie to, że trzymam w ręku świetny drogi cyfrowy aparat. jestem chłodny do bólu. interesowało mnie tylko jedno - wydruki. fotografia na monitorze? wystarczy najtańsza, najprostsza lustrzanka cyfrowa. na monitorze oglądam jedynie zdjęcia gołych dziewic, choć częściej ogladam je w realu. co do wydruków. w 3 studiach profesjonalnych fotograficznych zrobiono pliki i wydruki niemal takie same. to jest już standard w fotografii cyfrowej - wszystko wygląda technicznie tak samo. jako zimny drań stwierdziłem, że mi się to nie podoba, że wszystko jest jakby z &quot;jednej fabryki&quot;. usiadłem sam do komputera i wyszło inaczej, ale była to niestety imitacja oczekiwanego przeze mnie obrazu, taka wariacja na temat oryginału a nie oryginał. pomijam stronę techniczną wydruków - liczne próby zanim wyjdzie coś sensownego ale i tak ten wydruk jest namiastką prawdziwej odbitki. no i ta super jakość obrazu cyfrowego - nie do zniesienia.

fotografia wyzwala u odbiorcy doznania estetyczne. i tyle. żadnej filozofii na temat techniki. czasami bardzo dobra fotografia pobudza wyobraźnię odbiorcy - widzi on jakiś obraz a jego wyobraźnia idzie dalej poza kadr, dalej do innych miejsc, do innych spraw, by na końcu tej eskapady, co oczywiste, trafić do łoża jakieś cudownej matrony nocną porą. jakość techniczna jest więc zbędna. więcej - jeśli obraz na fotografii będzie technicznie lepszy od realnego to odbiorca może uznać go za sztuczny. oczywiście ludzie chcą doskonałych technicznie urządzeń ale od obrazu malarskiego lub fotograficznego oczekują czegoś innego - czegoś co wzbudzi w nich doznania estetyczne lub poruszy wyobraźnię.

ostatecznie więc całkowicie świadomie i  samodzielnie, bez jakichkowleik naciksów sprzedałem cały sprzęt cyfrowy i kupiłem używany sprzęt wyłącznie średniformatowy. od tego czasu wyjmuję kliszę i nic więcej nie robię ze zdjęciem. odbitki robi stary pryk przed emeryturą. jakość odbitek i ich głębia, węgiel i kawa, ostrość znakomite. odbitka szybko w dużym formacie. no i brak tych zmartwień z prawidłową ekspozycją. przyznaję, że nie używam slajów i dlatego czasem mogę znacznie się pomylić z ekspozycją (w cyfrze musi być idealnie w punkt). dzięki temu opanowałem 5-6 wzorców i ustawiam światło na wyczucie z doskonałym skutkiem - naturalnie wyjątkowo jak muszę. no i jestem mistrz /cesarz / twórca / Wielki Pan itp., nie zniżam się do roboty w studiu. pachołek kąpie moje zdjęcia.

moim zdaniem po wielu doświadczeniach muszę stwierdzić tak: każdy chwali swój sprzęt, swoją metodę itd. dzisiaj wielu ludzi nabyło drogi sprzęt cyfrowy i robią wszystko aby uzasadnić, że ze zdjęciami z tego sprzętu, wszystko jest ok. ale nie jest. i oni i też to widzą. jednak kombinują i szukają potwierdzenia, że jednak jest ok wśród innych podobnych sobie. 

czy ktoś widział fotografię cyfrową równocześnie z pięknym ziarnem (kawa) a przy tym z ostrymi krawędziami na obiekcie i z tłem o bardzo niskiej rozdzielczości? nobla temu kto zdoła takie zdjęcie pokazać. albo głębokie, butelkowe zdjęcie równocześnie lekko zadymione, na którym buty, włosy i faktura ubrania nadal mimo zadymienia są wyraźnie, realistyczne wyglądające tak, że wydaje się, że można ich dotknąć.

nie opowiadajmy sobie bajek. cyfra jest dobra do szybkiego reportażu i mody do setek pism weekendowych. kto ma oko, wie o co chodzi i ma jaja, ten bierze analog średniego formatu. kto z cyfrą, a nie zarabia na niej, ten frajer-amator.

P.S.
tak widzę to dzisiaj. nie jest wykluczone, że fotografia cyfrowa w przyszłości to będzie zupełnie inna bajka niż dzisiejsza tzw.fotografia cyfrowa. wtedy trzeba będzie siąść i znowu się nad tym wszystkim zastanowić . ale dzisiaj wszystko wygląda klarownie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jako agent fotografii analogowej przyszedłem tu by siać ferment.</p>
<p>tak samo jak w muzyce popularny stał się mp3 a dobrego brzmienia szuka się na winylu, tak samo będzie w fotografii. to co popularne będzie cyfrowe to co dobre analogowe. stoimy już u progu tej zmiany, wielu już tak uważa, ale panuje jakaś poprwaność polityczna i oni boją się mówić o tym głośno. zgadzam się, że młodzi ludzie, dla których technika cyfrowa to coś zwyczajnego, szukają po prostu tego co dobre. dlatego oni pierwsi zaczną o tym mówić wprost bez obaw. </p>
<p>ja też szukałem tego co dobre. nie miałem ambicji. będąc nikim, za pomocą aparatu i fotografii, nie dążyłem do tego, aby stać się kimś &#8211; aby mnie podziwiano no i abym zrobił karierę i zdobył pieniądze. po prostu zauważyłem, że jestem wielkim artystą, z nikim nie konsultuję swoich dzieł, sam wiem czy są dobre czy nie, nikogo o nic nie pytałem. uznałem, że potrzebuję budować te obrazy i fotografować je. stać mnie na dobry sprzęt fotgraficzny i posiadałem bardzo drogi aparat cyfrowy canona oraz naturalnie kilka szkieł. miałem w ręku kilka innych lustrzanek cyfrowych, fotografowałem z użyciem przystawek do średniego formatu. nie jestem zawodowym fotografem, nic nie muszę, robię co chcę i jak chcę, sam wszystko oceniam i mam w nosie opinię tzw. większości. jedno na pewno mogę powiedzieć. nigdy nie podniecało mnie to, że trzymam w ręku świetny drogi cyfrowy aparat. jestem chłodny do bólu. interesowało mnie tylko jedno &#8211; wydruki. fotografia na monitorze? wystarczy najtańsza, najprostsza lustrzanka cyfrowa. na monitorze oglądam jedynie zdjęcia gołych dziewic, choć częściej ogladam je w realu. co do wydruków. w 3 studiach profesjonalnych fotograficznych zrobiono pliki i wydruki niemal takie same. to jest już standard w fotografii cyfrowej &#8211; wszystko wygląda technicznie tak samo. jako zimny drań stwierdziłem, że mi się to nie podoba, że wszystko jest jakby z &#8222;jednej fabryki&#8221;. usiadłem sam do komputera i wyszło inaczej, ale była to niestety imitacja oczekiwanego przeze mnie obrazu, taka wariacja na temat oryginału a nie oryginał. pomijam stronę techniczną wydruków &#8211; liczne próby zanim wyjdzie coś sensownego ale i tak ten wydruk jest namiastką prawdziwej odbitki. no i ta super jakość obrazu cyfrowego &#8211; nie do zniesienia.</p>
<p>fotografia wyzwala u odbiorcy doznania estetyczne. i tyle. żadnej filozofii na temat techniki. czasami bardzo dobra fotografia pobudza wyobraźnię odbiorcy &#8211; widzi on jakiś obraz a jego wyobraźnia idzie dalej poza kadr, dalej do innych miejsc, do innych spraw, by na końcu tej eskapady, co oczywiste, trafić do łoża jakieś cudownej matrony nocną porą. jakość techniczna jest więc zbędna. więcej &#8211; jeśli obraz na fotografii będzie technicznie lepszy od realnego to odbiorca może uznać go za sztuczny. oczywiście ludzie chcą doskonałych technicznie urządzeń ale od obrazu malarskiego lub fotograficznego oczekują czegoś innego &#8211; czegoś co wzbudzi w nich doznania estetyczne lub poruszy wyobraźnię.</p>
<p>ostatecznie więc całkowicie świadomie i  samodzielnie, bez jakichkowleik naciksów sprzedałem cały sprzęt cyfrowy i kupiłem używany sprzęt wyłącznie średniformatowy. od tego czasu wyjmuję kliszę i nic więcej nie robię ze zdjęciem. odbitki robi stary pryk przed emeryturą. jakość odbitek i ich głębia, węgiel i kawa, ostrość znakomite. odbitka szybko w dużym formacie. no i brak tych zmartwień z prawidłową ekspozycją. przyznaję, że nie używam slajów i dlatego czasem mogę znacznie się pomylić z ekspozycją (w cyfrze musi być idealnie w punkt). dzięki temu opanowałem 5-6 wzorców i ustawiam światło na wyczucie z doskonałym skutkiem &#8211; naturalnie wyjątkowo jak muszę. no i jestem mistrz /cesarz / twórca / Wielki Pan itp., nie zniżam się do roboty w studiu. pachołek kąpie moje zdjęcia.</p>
<p>moim zdaniem po wielu doświadczeniach muszę stwierdzić tak: każdy chwali swój sprzęt, swoją metodę itd. dzisiaj wielu ludzi nabyło drogi sprzęt cyfrowy i robią wszystko aby uzasadnić, że ze zdjęciami z tego sprzętu, wszystko jest ok. ale nie jest. i oni i też to widzą. jednak kombinują i szukają potwierdzenia, że jednak jest ok wśród innych podobnych sobie. </p>
<p>czy ktoś widział fotografię cyfrową równocześnie z pięknym ziarnem (kawa) a przy tym z ostrymi krawędziami na obiekcie i z tłem o bardzo niskiej rozdzielczości? nobla temu kto zdoła takie zdjęcie pokazać. albo głębokie, butelkowe zdjęcie równocześnie lekko zadymione, na którym buty, włosy i faktura ubrania nadal mimo zadymienia są wyraźnie, realistyczne wyglądające tak, że wydaje się, że można ich dotknąć.</p>
<p>nie opowiadajmy sobie bajek. cyfra jest dobra do szybkiego reportażu i mody do setek pism weekendowych. kto ma oko, wie o co chodzi i ma jaja, ten bierze analog średniego formatu. kto z cyfrą, a nie zarabia na niej, ten frajer-amator.</p>
<p>P.S.<br />
tak widzę to dzisiaj. nie jest wykluczone, że fotografia cyfrowa w przyszłości to będzie zupełnie inna bajka niż dzisiejsza tzw.fotografia cyfrowa. wtedy trzeba będzie siąść i znowu się nad tym wszystkim zastanowić . ale dzisiaj wszystko wygląda klarownie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Radek Łukasiewicz</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/stare-jest-znowu-mlodym-180-w-fotografii/comment-page-1/#comment-5756</link>
		<dc:creator>Radek Łukasiewicz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 21:59:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3177#comment-5756</guid>
		<description>Najlepsze w tym wszytskim jest to, że do analogów wracają nie tylko doświadczeni, wieloletni fotografowie, ale młodzi, wychowani na technologii i cyfrach ludzie, którzy dostrzegają w nich duszę...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Najlepsze w tym wszytskim jest to, że do analogów wracają nie tylko doświadczeni, wieloletni fotografowie, ale młodzi, wychowani na technologii i cyfrach ludzie, którzy dostrzegają w nich duszę&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

