wtorek
MarudzenieSzczęście
Zauważam, że dopisuje mi szczęście.
Korzystając z wiosny, staram się jeździć, chodzić i polować z aparatem na warte zapisania kadry. I mimo, że poświęcam mniej czasu niżbym chciał (bo przecież praca i inne takie), to ostatnio zmuszony byłem przyznać przed sobą samym oraz moją partnerką seksualną, że… dopisuje mi szczęście w fotografowaniu!
Przykład:
Włóczymy się razem tu i ówdzie, i widzę miejsce pełne potencjału. Odpowiedni układ elementów statycznych, jest nawet punkt akcentujący na zasadzie kontrastu całą scenę, tylko brakuje mi człowieka do całości. Najlepiej na rowerze. No, ale że pora nieodpowiednia, to obiecuję sobie przyjść w inny dzień. Przychodzę. I co? W skomponowany zawczasu kadr po kilku minutach rozglądania się wjeżdżają mi kolejno kobieta i mężczyzna na rowerach.
Podejrzanie wspaniałe! ;)
Ale wiem dobrze, że to nie jest tak, że po prostu Los mi sprzyja. Gdybym się nie przygotował, nie zwlókł tyłka z wygodnego fotela, i pojechał na plener później, to nic by takiego się nie stało. Wychodzi więc na to, że delikatna pomoc i wysiłek z mojej strony, a bogini fotografii gotowa jest posłać mi całusa!
No i najpoważniejszym pytaniem, jakie rodzi mi się w głowie jest: jak ona ma do licha na imię? Jak do niej przemawiać (modły zanosić, ofiary przebłagalne składać)? Jak, no jak?
Post Tags: bogini, czas, plener, przygotowanie, rowerzysta, szczęście
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (104)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co zrobić? (85)
- O tym, jak fotografia analogowa przyniosła mi ulgę (81)

maj 19, 2009
Reply
Proste: FOTOGRAFIA! :)
maj 19, 2009
Reply
cyt.: „Odpowiedni układ elementów statycznych, jest nawet punkt akcentujący na zasadzie kontrastu całą scenę,..”
Jezu… o co chodzi w tym zdaniu? Znaczy co to są te elementy i punkt akcentujący? To jakaś instrukcja urządzenia mechanicznego/? ale skąd wzięła się na blogu o FOTOGRAFII !!!!???
:D
maj 19, 2009
Reply
Proponuję wznosić modły do Gerd, bogini światła. Ponoć najpiękniejszej ze wszystkich stworzeń…
maj 19, 2009
Reply
Iczek, nie znasz się. Te elementy, to takie małe stworzonka, które układając się wobec siebie i stykając włochatymi brzuszkami tworzą piękno kadru. Punk akcentujący to taki ptaszek, który robi w odpowiednim momencie kupę z góry. Jak widzisz więc, nie jest to żadne urządzenie, tylko samo życie.
Surima, z której to mitologii? Skandynawskiej?
maj 19, 2009
Reply
a moze w koncu jakies zdjecie?
skoro zaczełes robic je aparatem to teraz bedziesz mogł nam je pokazywac :)
maj 19, 2009
Reply
Boję się odrzucenia.
maj 19, 2009
Reply
a ja sie bałem wychodzic z aparatem na ulice i co? ludzie ktorych nigdy bym nie podejrzewał o zainteresowanie zapytali co jak i dlaczego, a nawet zapytali czy ogladałem film pt Rezerwat. tylko ze i tak nie wychodze z aparatem na miasto bo nie mam czasu, a druga sprawa ze miasto zamyka sie w 45 minutowym spacerze z jednego konca na drugi i nie mogę nic znalezc
maj 19, 2009
Reply
A widzisz, jakie to dołujące.
maj 19, 2009
Reply
To bogini z mitologii germańskiej. Ale było blisko… ;)
maj 20, 2009
Reply
Hmmm… a jakie są podstawy założenia, że to jest bogini, a nie bożek fotografii? ;p
maj 20, 2009
Reply
Oj, to przecież już wynikło wiele razy – zarówno tutaj, jak i u Iczka :)
maj 20, 2009
Reply
Boginie mają jedną wadę… trzeba je zaspakajać, stale….. :(
maj 20, 2009
Reply
Bogini od tego już jest: Eos – Jutrzenka, grecka bogini świtu i wszelkiego fotogenicznego światła, aktualnie zawłaszczana przez zakon Kanona. :)
wrz 15, 2009
Reply
Dobrze tu to zauwazyles – caly Twoj blog to szukanie sposobu i sensu a czasem fotografia to szczescie/przypadek a moze nawet czesciej niz ‘czasem’ ;)
Miec szczecie to jest cos – reszte mozna wywalic do kosza :)