niedziela
Marudzenie, Warsztat fotograficznyNie wstydź się swojego sprzętu
Wiem, że to, co chcę powiedzieć może zabrzmieć głupio, ale…
Byłem świadkiem takiej oto sytuacji. Pewne dziewczę było ze mną z wizytą u niezwykłego człowieka. O wizycie tej na pewno jeszcze napiszę, ale nieco później, pozwólcie.
Miejsce, w którym się wszyscy znaleźliśmy był zapewne dość zwyczajne z założenia, ale raz, że powstawały tam niezwykłe rzeczy, a dwa, że atmosfera dzięki właścicielowi, zapachowi i innym takim – była niecodzienna. Ja uwielbiam robić w takich sytuacjach zdjęcia, chociaż świadom jestem, że magii do końca na film nie złapię. Ale próbować trzeba i basta.
Cóż jednak się okazało w temacie towarzyszącej mi kobiety? Zapytałem ją po wyjściu, czemu nie zrobiła zdjęcia, skoro wzięła w tym celu aparat.
Okazało się, że biedna ta istota zwyczajnie wstydziła się go wyciągnąć! Bo atmosfera, bo rodzaj miejsca i mój leciwy aparat w akcji sprawiły, że było jej wstyd sięgnąć do damskiej torebki po cyfrówkę.
Do licha, przypomniałem sobie, że owszem, ja kiedyś też nie byłem pewien, czy sprzęt, który mam jest adekwatny do sytuacji. Co za bzdura!
Przecież nie da się w takim wypadku robić zdjęć! Aparat powinien dawać komfort używania go zawsze i wszędzie!
Może ja dziwny jestem, ale strasznie mnie to wybiło z równowagi. Goddamnit, jeśli macie się wstydzić swoich aparatów, to po co wam one? Może rozwiązaniem jest posiadanie kilku, do wyciągania w zależności od sytuacji?
Post Tags: aparat, atmosfera, kobieta, komfort, wstyd
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)

cze 28, 2009
Reply
Heh. Ja miałem tak samo. Wstyd mi było wyciągać kompakt za niespełna 1000zł przy lustrzankach z drogimi obiektywami itd. Ale trzeba się przełamać i robić swoje. Każdy ma prawo do robienia zdjęć kiedy chce ;)
cze 28, 2009
Reply
Skoro sie wstydzi swojego aparatu, to nawet nie pytam o zdjecia.
A Ty Rudolfie wstydzisz sie swoich zdjec, ze nie uraczyles nas do tej pory swoimi pracami, pod kolejnym juz wpisem na tym blogu? ;p
cze 28, 2009
Reply
Wendetta: oczywiście, że się nie wstydzę.
Zważ jedynie na fakt, że to nie fotoblog, a blog o fotografii. Nie mogę postować co chwila swoich fotek, bo nie takie jest założenie tego miejsca.
cze 28, 2009
Reply
Dość polityczne to wytłumaczenie Rudolf.. :)
cze 28, 2009
Reply
A ja się wstydzę swojego aparatu, pomimo tego, że to zwykła lustrzanka cyfrowa i nawet nie Sony ;-) Dlatego zwykle robię zdjęcia jakichś odludnych miejsc, a jak wypadnie mi robić zdjęcia na przykład przy drodze i przejeżdża samochód, to udaję, że z plecaka wyciągam nie aparat a butelkę wody.
Czasami zdarza mi się wyciągnąć aparat przy ludziach, ale wtedy wydaje mi się, że na przykład ktoś, komu mam zrobić zdjęcie, albo kto jest akurat ze mną strasznie się niecierpliwi widząc, że przed zrobieniem zdjęcia dobieram obiektyw [no niestaty, lubię stałoogniskowe :/ ], kadruję, ustawiam parametry i dopiero robię zdjęcie, zamiast wyciągnąć aparat przed siebie, wykadrować byle jak „na zombie” i pstryknąć fotkę. Czasem, gdy od razu wiem, co będę robiła idzie na szczęście bez dobierania obiektywu czy przysłony, ale czasem to więcej zabawy jest: statyw, filtry… Zawsze mi sie wydaje, że ludzie się zastanawiają, po co się tak bawić, skoro można zrobić na automacie wszystko i też będzie dobrze. Albo z drugiej strony – jak się tak bawię, to pewnie wszystkie zdjęcia będą jak z NG co najmniej.
Ale lubię robić zdjęcia. No niestety :/ Najwidoczniej powinnam się leczyć.
Wendetta -zdjęć już się tak nie wstydzę, ale też nie uważam, że są jakieś super-rewelacyjne. Mimo to robię czasem odbitki i pokazuję ludziom ;-)
cze 28, 2009
Reply
głupia – dobrze, ze pokazujesz, to najwazniejsze. Natomiast wstydzic sie aparatu? Pierwsze slysze, zeby ludzie mieli takie problemy… bo ja rozumiem, ze mozna sie wstydzic podejsc do kogos na ulicy zeby mu zrobic zdjecie, ale takie fobie to dla mnie nowosc. Jedno chyba jest tylko na to rozwiazanie, kupienie sobie Leike, nie dosc ze plastycznie zdjecia wyjda lepsze ;))), to aparat maly i nie rzuca sie w oczy tak jak te wszystkie DSLRy z obiektywami jak sloiki na ogorki kiszone.
cze 29, 2009
Reply
Dzień jak co dzień. Kolejna próba wyciągnięcia od Rudolfa zdjęć ;) . Czyli jednak obudziłem się we właściwej czasoprzestrzeni. Co do tematu, to mnie mój sprzęt już nie „uwiera”. Mam świadomość że liczy się tylko efekt końcowy, czyli zdjęcie. Kiedyś miałem jednak kompleks, zwłaszcza gdy w pobliżu kręcili się wyjadacze ze szkłami za kilkanaście tysięcy. Teraz wiem że nie liczy się kto ma większy młotek, lecz czyje gwoździe są równiej wbite.
cze 29, 2009
Reply
A ja się strasznie wstydzę…:(
MÓJ jest taki WIELKI :) Nie mieści się w dłoni. I trzeba używać dwoje rąk aby do OBSŁUŻYĆ. I ma pomarszczony MIECH strasznie. I wyciąga się go tak do przodu.
I wszyscy się patrzą, a on stoi i stoi.
Świetnie rozumiem Twoją koleżankę. Świetnie! :)
cze 29, 2009
Reply
Iczek, boski komentarz :D
Ja kiedyś tak miałem, niezbyt długo, że jak wyciągałem aparat, to zastanawiałem się czy, ludzie nie patrzą na to jak na coś złego, pewnie dlatego, że teraz fotografów jak mrówków. Ale potem mi przeszło i mam to gdzieś :)
cze 29, 2009
Reply
Omfman to mój młodszy Brat.
cze 29, 2009
Reply
o ironio, na Czerwonym forum pojawil sie podobny temat, o jakze innym wydzwieku ;)
canon-board.info/showthread.php?t=49043
cze 29, 2009
Reply
niedopuszczalne jest:
1. posługiwać się sprzętem, który na pewno zrobi zdjęcie jakościowo nieadekwatne do oczekiwań podczas sesji.
2. wyciągnąć (ujawnić) swój aparat analogowy w towarzystwie niefotografów.
3. fotografować gołębie na placu św. Marka w Venecji Canonem 1DS jeśli się nie jest Japończykiem.
w przypadku 100% facetów zabronione jest nawet posiadanie własnego aparatu fotograficznego.
cze 30, 2009
Reply
Ten wątek na CB… żenujący nieco.
Jak się jest początkującym to chyba większość się wstydzi aparatu. Raz że go ma w ogóle i łazi z nim, a dwa że na pewno jest gorszy – we własnym mniemaniu – od innych. Podejrzewam, że ci którym ten wstyd najszybciej przechodzi mają większe szanse na robienie dobrych zdjęć – sprzęt przestaje być największym zmatwieniem.
lip 2, 2009
Reply
Nie ma się specjalnie co wstydzić, w końcu jeszcze póki co to nie aparat robi zdjęcie … :)
lip 2, 2009
Reply
Ale nie chodziło jej tylko o to, że to cyfrówka, zauważcie, że powiedziała też „Bo atmosfera, bo rodzaj miejsca”. Może to bardziej rodzaj onieśmielenia miejscem i sytuacją?